Sport.pl

Wimbledon. Były trener trener Łukasza Kubota: Janowicz może wygrać turniej

PAP, tg
03.07.2013 , aktualizacja: 03.07.2013 22:07
A A A Drukuj

03.07.2013, godzina 17:00

J.Janowicz

  • na żywo
Jerzy Janowicz płacze ze szczęścia po wygranej z Łukaszem Kubotem w ćwierćfinale Wimbledonu

Jerzy Janowicz płacze ze szczęścia po wygranej z Łukaszem Kubotem w ćwierćfinale Wimbledonu (Fot. Sang Tan AP)

Patrząc na obecną formę Jerzego Janowicza, uważam, że ma szansę wygrać Wimbledon - powiedział Paweł Jaroch, były trener Łukasza Kubota, z którym tenisista z Łodzi wygrał w ćwierćfinale londyńskiego turnieju 7:5, 6:4, 6:4.
Oceniając pierwszy w historii Wielkiego Szlema "polski ćwierćfinał", Jaroch przyznał, że mecz był dość zacięty, ale Janowicz stopniowo budował swoją przewagę i w końcówce drugiego seta można było już zakładać, że wygra cały pojedynek.

- Bardzo dobrze serwował i miał przewagę w wymianach. W końcówce akcje Kubota pod siatką nie były już aż tak dobrze przygotowane i Jerzy łatwo go mijał. Łukasz nie wykorzystał też kilku okazji do przełamania rywala - powiedział Jaroch, który prowadził Kubota na początku jego kariery we Wrocławiu i w kadrze makroregionu.

W opinii trenera obecna forma Janowicza pozwala sądzić, że ma on szansę wygrać Wimbledon. - Dlatego być może lepiej się stało, że dzisiaj wygrał, bo może pokusi się o końcowe zwycięstwo. Myślę, że na pewno zobaczymy go jeszcze w dwóch meczach - dodał.

Rywalem Janowicza w walce o finał będzie rozstawiony z dwójką brytyjski tenisista Andy Murray, który po trwającym trzy i pół godziny meczu 1/4 finału pokonał Hiszpana Fernanda Verdasco 4:6, 3:6, 6:1, 6:4, 7:5.

Zdaniem Jarocha pomimo porażki występ Kubota w ćwierćfinale Wimbledonu to jego wielki sukces, "choć pewnie apetyt miał na więcej". 31-letni tenisista z Lubina zdobył w Londynie 360 punktów, co pozwoli mu wrócić do czołowej setki rankingu ATP World Tour. Awansuje ze 130. miejsca na 62., a tym samym zapewnił sobie prawo startu bez kwalifikacji w kolejnym wielkoszlemowym turnieju US Open, który za siedem tygodni rozpocznie się w Nowym Jorku.

Komentarze (3)

  • Oceniono 14 razy 6

    Historyczny polski ćwierćfinał zakończył się trzy setowym zwycięstwem młodego Janowicza, chyba bardziej wszechstronnego i lepiej serwującego, obdarzonego większym talentem. Polacy pożegnali się bardzo wylewnie i wymienili się koszulkami, co bardzo przypadło do gustu wimbledońskiej publiczności.

    W drugim ćwierćfinale zwyciężył wielki faworyt gospodarzy A. Murray i w piątek on oraz brytyjska publiczność będą przeciwnikiem Jerzego w walce o wielki finał. Wielka Brytania wstrzyma oddech.

    A. Murray wyszedł z wielkich tarapatów, w swoim ćwierćfinale przegrywał dwa do zera w setach, i potrzebował do awansu 3 zwycięskich setów, i to powinno paradoksalnie wzmocnić Szkota mentalnie przed półfinałem. A Jurek musi pamiętać, że żadne prowadzenie nie da mu końcowego zwycięstwa, da mu to tylko wygranie ostatniej piłki.

    To będzie wielki pólfinał dla Polaków i Brytyczyjków, i zapewne mało kto z Brytyjczyków tak naprawdę spodziewa się że młody i nieopierzony, ale bardzo utalentowany Polak może zepsuć im narodowe święto. Ale my pamiętamy Wembley, i miejmy nadzieję na jego Wimbledońską powtórkę. Jak już jest taka wielka okazja to wypada zrobić wszystko aby ją wykorzystać, więc chodzi o to aby zachować chłodną głowę i żeby motywacja była znacznie większa niż presja. W końcu Polak nie jest faworytem i jego zwycięstwo będzie wielką sensacją.

    w1ktorchmia.blox.pl/2013/07/Wimbledon-cudow-Romantyczny-Wimbledon-Polski.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX