Sport.pl

Roland Garros. Ludzka twarz Szarapowej

0 : 2
Informacje
Roland Garros 2012 - Finał singla kobiet
Sobota 09.06.2012 godzina 15:15
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
S.Errani
3
2
0
M.Szarapowa
6
6
2
Maria Szarapowa triumfuje w Paryżu i przechodzi do historii. Wygrywając Roland Garros skompletowała wszystkie zwycięstwa w turniejach Wielkiego Szlema.
Rosjanka potrzebowała do zwycięstwa na Roland Garros dziesięciu podejść. Po raz pierwszy wystartowała w Paryżu w 2003 roku i jako kwalifikanta przegrała w pierwszej rundzie. Od tego czasu była tu dwa razy w półfinale i trzy razy w ćwierćfinale, ale nigdy na paryskich kortach nie grało jej się tak dobrze jak w tym roku.

Widać to było także w finale, gdzie każdy punkt musiała dosłownie wydrzeć Sarze Errani. Włoszka praktycznie nie popełniała niewymuszonych błędów, przez półtorej godziny pojedynku doliczono się ich zaledwie 11, w tym ten najważniejszy - nieudany skrót przy trzeciej piłce meczowej.

- Jestem szczęśliwa, bo wreszcie udało mi się tu wygrać, o czym marzyłam od dawna - wyznała Szarapowa i ujęła paryską publiczność zwracając się do niej po francusku. Szczęście wręcz emanowało z jej twarzy w chwili wciągania na maszt flagi rosyjskiej i odgrywania hymnu.

Wcześniej też popisała się poczuciem humoru. Gdy spikerka zaprosiła ją do dekoracji jako "runner up" czyli przegraną w finale na trybunach zapanowała lekka konsternacja, ale Rosjanka tylko uśmiała się od ucha do ucha i poczekała na wywołanie jej jako zwyciężczyni.

W nagrodę odebrała puchar Suzanne Lenglen, czek na 1,25 mln euro i 2000 punktów rankingowych. Na Wimbledonie, jak przystało na liderkę rankingu WTA, będzie już rozstawiona z numerem 1.

Więcej o:
Komentarze (14)
Roland Garros. Ludzka twarz Szarapowej
Zaloguj się
  • trudek46

    Oceniono 19 razy 9

    Kibicuję Marii Szarapowej od początku jej kariery,kiedy jako 17-to latka wypłynęła na szersze "wody" w tenisie,grała zawsze "dobry" tenis nigdy nie kaprysiła nie udawała gwiazdy mimo,że już odnosiła sukcesy,nigdy za nią nie "chodził smród"skandali ani wybryków dla tego też jest dla mnie wzorem sportowca jest skromna pracowita po prostu solidna.Kiedy odniosła ciężką kontuzję barku,miała do tenisa nie wrócić,w wywiadzie dla prasy powiedziała, że to będzie jej osobistą tragedią bo bardzo kocha tenis,ale nie dała się, ciężko pracowała leczyła się,walczyła, kto może powiedzieć,że sport to tylko to co na "boisku" sportowiec to jest ktoś.Wczoraj kiedy Maria wygrała turniej w Paryżu,byłem dumny,że jej kibicuję,mimo,że jest rosjanką,zasłużyła sobie na ten sukces.Brak relacji w polskich mediach o sukcesie Marii, jest polska rusofobia,oraz brak obiektywizmu,kiedy polska Isia Radwańska wygrała mało znaczący turniej,zrobiono z niej gwiazdę zastanawiali się,kto jej da radę,porównywali ją do największych "rakiet" świata,ona sama w to uwierzyła,pozwoliła sobie nawet na krytykę lepszych od siebie koleżanek min.Marię,a nawet władz tenisa o niesprawiedliwe losowania.No i co znawcy,jak pisał"klasyk" kury wam macać a nie o tenisie pisać.Jedyny pan Tomaszewski z pełną kulturą odnosi się do zawodniczek tenisa,zawsze wie co powiedzieć.Gratulacje dla mojej kochanej Marysi za wczorajszy sukces,gratulacje równiesz dla jej przeciwniczki, włoszki Sarze Errani która gdyby grała z naszą, Isią nie dała by jej wczoraj żadnych szans.Pa.

  • kania.u

    Oceniono 5 razy 5

    Agnieszka, weź wreszcie wygraj ten Wimbledon, bo ci spokoju nie dadzą !

  • mer-llink

    Oceniono 34 razy 4

    Warto zaznaczyć, ze przeciwniczka Szrapowej w FINALE był maleńka Errani.
    I jest to temat dla p. Radwańskiej. I dla Jej doradców.
    Bo Jej ulubioną metodą gry Pac-Pac, Klap-Klap tak daleko nie zajdzie.

    Sara Errani jest wzrostu skromnego, siły naturalnej niewielkiej, waży połowę tego co p. Radwańska.
    A to ona, a nie p. Radwańska, dotarła do finału rozbijając po drodze zwyciężczynie p. Radwańskiej!
    Więc opowiadanie arcymądrych specjalistów, że tenisistki formatu p. Radwańskiej niestety nie mają szans z siłowym stylem dzisiejszej gry, są niemądre.
    Przeciez Errani po drodze rozpłaszczyła trzy ogromnie kulturystyczne damy: Stosur, Kerber, Kuzniecowa!
    Kuzniecowa zmiotła naszą gwiazdę w dwóch prostych setach.

    Róznica jest taka: Errani ma o dwa piętra gorsze warunki fizyczne niz p. Radwańska., ale pracowitość i waleczność o dwie klasy wyższe niż p. Radwańska. Może nawet o więcej.
    Malutka Włoszka jest zawzięta i potrafi uderzyć nie tylko z przystawki (Pac-Klap), ale i ze skrętem ciała.....
    Włoszce się chce ulepszać grę, chce jej się pracować! P. Radwańskiej się nie chce. I już.....
    Ale to Errani dotarłą do Finału Garrosa.

    Czy p. Radwańska ma szanse kiedykolwiek na finał Szlema? Jak nadal będzie takim motylkiem i leniuszkiem jak dziś, to - żal - ale nie. Chyba że weźmie się do roboty.
    Jednak rozumiem p. Radwańską: jak człowiekowi przybyło lat, i jak się człowiekowi nie chce, to żadne dąsy nie pomogą - Nie chce się. I już....

    P.S. Do mim1985: "wogule" to ładne słowo. Podoba mi się!

  • a_teraz_ja

    Oceniono 25 razy 1

    .
    Nie pozostaje nic, poza gratulacjami dla Marii Szarapowej.
    Warto tutaj dodać, że Szarapowa wygrywając Roland Garros skompletowała wszystkie zwycięstwa w turniejach Wielkiego Szlema.
    Dlatego w/g mnie, całkiem słusznie zajmie po tym turnieju pierwsze miejsce w rankingu WTA.

    Pozostaje tylko retoryczne pytanie, ile turniejów Wielkiego Szlema wygrała nasza " mistrzyni " Radwańska w całej swojej karierze, a zajmująca aktualnie 3 miejsce w rankingu WTA.

  • ml2403

    Oceniono 2 razy -2

    To rozpływanie się nad Szarapową jest dla mnie śmieszne. Co prawda chyba ostatnio trochę się nauczyła innych zagrań, ale jej sukcesy świadczą raczej o słabości kobiecego tenisa niż o jej wartości. Właściwie jedynym atutem Szarapowej jest to że gra cały czas tak samo, nie ma wzlotów i upadków, a jej przeciwniczki często są tak chimeryczne, ze aż żal patrzeć. W Rzymie Stosur rozbiła ją w I secie, a w II prowadziła chyba 5:2 i serwowała i wydawało się że jest po meczu i nagle stanęła i wszystko zaczęła psuć. Tak samo ostatnio było z Na Li, gdzie już przełączano się na inne mecze gdy Chinka zaczęła robić niewiarygodne rzeczy i przegrała. Szarapowa, która wyłącznie umie parę tenisowych odbić jest jednak regularna i na tle marnego kobiecego tenisa okazuje się być najlepszą. Nie ma się tu więc czym zachwycać, a niektóre wyniki są tak zaskakujące, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jak można zrozumieć, że w krótkim odstępie czasu Radwańska gromi Errani 6:0,6:1, potem za kilka dni przegrywa z kretesem z Kuźniecową,. a ta z kolei z kretesem przegrywa z Errani. Jak mi powiecie, że to jest sport, decyduje dyspozycja dnia itp. to niech panie zażywają lepsze hormony.

  • kczk

    Oceniono 8 razy -6

    Cenzura wycina komentarze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX