Będzie to czwarty pojedynek tych zawodniczek, a trzy poprzednie wygrała Włoszka, która do 1/16 finału awansowała po wygranej z Francuzką Julie Coin 6:3, 6:4. Wcześniej Radwańska pokonała Rosjankę Ałłę Kudriawcewą 6:0, 6:2.
W czwartek Polkę czeka jeszcze występ w grze podwójnej, w której jej partnerką będzie Rosjanka Maria Kirilenko (nr 15.), a pierwszymi rywalkami Rumunka Sorana Cirstea i Rosjanka Anastazja Pawliuczenkowa.
Natomiast Schiavone, która w deblu gra z Rosjanką Alisą Klejbanową (nr 7.), zmierzy się wieczorem w pierwszej rundzie debla z Urszulą Radwańską i inną Włoszką Albertą Brianti.
Niepokonana Włoszka - Włoszka to renomowana tenisistka, czołówka światowa. Ma już swoje lata, ale szczególnie jej topspin jest bardzo niebezpieczny. "Isia" z nią przegrała na igrzyskach w Pekinie. Niewygodna rywalka, bo gra taki męski tenis, trochę zbliżony do Justine Henin. Gra wysoko nad siatką, dość bezpiecznie, podkręca piłki, jednoręczny bekhend -
wyliczał po meczu » Agnieszki Robert Radwański.
Jego córka grała z 30-letnią Włoszką trzykrotnie i nigdy nie udało jej się wygrać. Przed igrzyskami w Pekinie przegrywała z nią w 2006 r. w Hasselt i Luksemburgu, ale to były czasy, gdy Schiavone była w rankingu nad Polką. Teraz jest na odwrót.
- Nie oszukujmy się, na razie rywalki nie były z bardzo wysokiej półki. Dopiero w III rundzie będzie Agnieszkę czekał pierwszy poważny test - stwierdziła Marta Radwańska, mama Polki.