Sport.pl

Australian Open. Niespodziewana porażka Tsongi

Finalista AO z 2008 roku - Francuz Jo - Wilfried Tsonga przegrał trzeciej rundzie turnieju z Keiem Nishikorim (6:2, 2:6, 1:6, 6:3, 3:6). Japończyk osiągnął tym samym swój premierowy w karierze ćwierćfinał wielkoszlemowy. Jest też pierwszym od 80 lat zawodnikiem swojego kraju, któremu udało się zajść tak daleko w australijskim turnieju.
W 1932 roku Japonię w ćwierćfinale reprezentowało dwóch zawodników. Od tego czasu ta sztuka nie udała się żadnemu. Porażka Tsongi z niżej notowanym rywalem jest zaskoczeniem, ale po poniedziałkowym meczu można powiedzieć, że Francuz to jeden z tych tenisistów, z którym Nishikori potrafi grać - przed rokiem Japończyk pokonał wyżej notowanego rywala podczas turnieju w Szanghaju.

- Mam nadzieję, że to wielka sprawa dla mojego kraju. Po ostatniej wygranej wiele osób było ze mną w kontakcie. Jestem bardzo podekscytowany - powiedział po zwycięskim meczu Nishikori.

W ćwierćfinale pogromca Tsongi (był rozstawiony z numerem szóstym) spotka się z Andym Murray'em, który w poniedziałek bez większego trudu przeszedł czwarta rundę. Gdy prowadził 6:1, 6:1 i 1:0 w trzecim secie, jego rywal - Michaił Kukuszkin z Kazachstanu skreczował.

Udział Japończyka w ćwierćfinale imprezy jest dla niego największym osiągnięciem w karierze. Wcześniej nie doszedł tak daleko w żadnej imprezie wielkoszlemowej. Największym sukcesem było dla niego do tej dotarcie do czwartej rundy US Open w 2008 roku.

Australian Open:  1/8 finału mężczyzn »  1/8 finału kobiet »

AO. Radwańska odpada w deblu w trzeciej rundzie »


Więcej o: