Sport.pl

Australian Open. Serena Williams: Zabierzcie te wstrętne robale!

qbi
17.01.2012 , aktualizacja: 17.01.2012 17:30
A A A Drukuj
Serena Williams Fot. John Donegan AP Serena Williams
- Dwa razy moje plecy atakowały jakieś robaki. A ja robali nie cierpię najbardziej na świecie! Nie znoszę, jak po mnie skaczą. Zamierzam poprosić organizatorów, żebym kolejne mecze grała wyłącznie w ciągu dnia. Wtedy nie ma robali - stwierdziła Serena Williams po swoim pierwszym meczu Australian Open.
Serena Williams
Fot. John Donegan AP
Serena Williams
Serena Williams
Fot. John Donegan AP
Serena Williams
Williams nie bez problemów pokonała w ostatnim wtorkowym meczu w Melbourne 6:3, 6:2 Austriaczkę Tamirę Paszek. Amerykanka, pięciokrotna triumfatorka Australian Open, która niedawno w Brisbane naderwała więzadła stawu skokowego, wystąpiła z potężnymi opatrunkami zabezpieczającymi na kostkach. Widać było, że nie jest jeszcze w pełni formy, ale w kluczowych momentach ratował ją serwis. Znacznie górowała też nad rywalką siłą ognia.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo późno, ok. 23.30, bo w sesji wieczornej na Rod Laver Arena przed Sereną przez cztery godziny bił się Lleyton Hewitt.

Późna pora i niższa niż w ciągu dnia temperatura sprawiła, że na korcie pojawiło się sporo insektów. Po meczu Serena narzekała na to na konferencji. - Dwa razy moje plecy atakowały jakieś robaki. A ja robali nie cierpię najbardziej na świecie! Nie znoszę, jak po mnie skaczą. Zamierzam poprosić organizatorów, żebym kolejne mecze grała wyłącznie w ciągu dnia. Wtedy nie ma robali - stwierdziła Williams, która w Melbourne jest niepokonana od 15 meczów, bo w 2009 i 2010 r. zwyciężała w turnieju, a rok temu nie wystąpiła z powodu kontuzji.

- Wyjątek zrobię na finał, bo on zdaje się jest wieczorem. Wtedy jakoś się do robali przyzwyczaję - dodała na koniec Serena.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • Gość: gość

    0

    To jest problem, bo nie da rady w trakcie serwu oganiać się przed insektami. Może niech jej organizator spryska plecy płynem Raid-Off, czy jakoś tak.

  • edek47

    Oceniono 2 razy 0

    Co za obroncy tej maszkary sie znalezli?... Glupota gazeciarzy wybiorczych siega zenitu!

  • okisan

    Oceniono 1 raz 1

    @aby_do_wiosny
    A ja nikogo nie wybieram tylko po prostu ogladam sport:)

  • grzegorz49

    0

    najgorsze są te robale w głowie

  • mikelondon

    Oceniono 6 razy 0

    woda+mydło=brak robali :)

    • odet_de_chatillon

      0

      @mikelondon
      mistrzostwo świata:)
      pozdr.

  • roy_cohn

    Oceniono 4 razy -2

    spocony koczkodan - fuj!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX