Sport.pl

Masters. W Londynie mówią o nich "Polish power"

Jakub Ciastoń
21.11.2011 , aktualizacja: 21.11.2011 21:22
A A A Drukuj

22.11.2011, godzina 19:25

Mirnyj/Nestor

  • na żywo
Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg

Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg (Fot. RAY STUBBLEBINE REUTERS)

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski grają we wtorek o 19.15 drugi mecz na Masters w Londynie. Ich rywalami będą Kanadyjczyk Daniel Nestor i Białorusin Maks Mirny. Relacja na żywo w Sport.pl.
"Polska siła" - napisała o deblistach m.in. oficjalna strona kończącego sezon turnieju po efektownym niedzielnym zwycięstwie nad drugą parą świata Francuzem Michaelem Llodrą i Serbem Nenadem Zimonjiciem. Fyrstenberg z Matkowskim po dramatycznym spotkaniu zwyciężyli 6:4, 5:7 i 11-9 w super tie-breaku. Llodra to zwycięzca czterech deblowych Wielkich Szlemów, zarobił 6,6 mln dol., a w singlu zajmuje dziś 47. miejsce. Uchodzi za jednego z najatrakcyjniej grających tenisistów, bo w czasach, gdy wszyscy stawiają na solidną defensywę, Llodra wciąż uprawia klasyczny serve & volley. Z kolei Zimonjić w ostatnich kilku latach wygrywał plebiscyty na najlepszego deblistę globu. W parze z Kanadyjczykiem Danielem Nestorem zwyciężył w trzech Szlemach, od początku kariery zarobił 5,8 mln dol., a z reprezentacją Serbii w grudniu zeszłego roku sięgnął po Puchar Davisa.

Z polską parą Llodra i Zimonjić, którzy połączyli siły na początku tego roku, jeszcze nigdy nie przegrali i odnieśli trzy zwycięstwa. W niedzielę potwierdziło się jednak to, co mówił przed turniejem w rozmowie z "Gazetą" Fyrstenberg. Polacy są mistrzami mobilizacji na ważne mecze z najmocniejszymi. - Miewamy wpadki ze średniakami, ale na najlepszych umiemy się sprężyć - mówił Mariusz.

Rozstawieni z ósemką Polacy zagrali odważnie, nie bali się mijać rywali ani atakować przy siatce. Nie zawodził ich serwis. - Może początek trochę przespałem. W drugim secie Polacy nie mieli szans, ale potem kilka świetnych returnów Matkowskiego pomogło im wygrać - przyznał Zimonjić. Matkowskiego graczem meczu nazwał też Wojciech Fibak komentujący spotkanie dla Polsatu Sport Extra.

Polacy w podobnym stylu rozpoczęli Masters przed rokiem - wówczas w pierwszym meczu pokonali parę rozstawioną z numerem trzy, a potem poszli za ciosem, zwyciężając w każdym spotkaniu grupowym.

Jedno zwycięstwo oznacza, że premia Polaków wyniesie już co najmniej 87 tys. dol. do podziału. Każda kolejna wygrana grupowa daje dodatkowe 22 tys. dol. Za triumf w całej imprezie jest 287,5 tys. dol. Do tej pory Polacy najwyżej dochodzili do półfinałów - w 2008 i 2010 r.

We wtorek polski debel zagra z Nestorem i Mirnym (nr 3). Rywale są tak utytułowani jak poprzednicy, ale podobnie jak Zimonjić z Llodrą, występują razem od niedawna. Wygrali też z Polakami jedyny tegoroczny mecz - ćwierćfinał Australian Open.

ATP World Tour Finals:

Singiel

Grupa A: D. Ferrer (Hiszpania, 5) - A. Murray (Wlk. Brytania, 3) 6:4, 7:5

Grupa B: R. Nadal (Hiszpania, 2) - M. Fish (USA, 8) 6:2, 3:6, 7:6 (7-3); R. Federer (Szwajcaria, 4) - J.-W. Tsonga (Francja, 6) 6:2, 2:6, 6:4.

Debel

Grupa A: R. Lindstedt, H. Tecau (Szwecja, Rumunia, 6) 7:6 (8-6), 6:1. M. Bhupathi, L. Paes (Indie, 4)

Najlepsi tenisiści świata i ich partnerki [GALERIA]




Komentarze (3)

  • Oceniono 3 razy 3

    Polska siła?! Polish power?! Nawet tam zagnieździli się faszyści!!!

  • 0

    @Gość: nick
    Wyraznie jest w ciazy z Frytka bo przeciez zawsze widzimy ich razem .Ten brzuszek swiadczy tez o poziomie spotowym tych rozgrywek Sport dla podtatusialych sobotnio niedzielnych zwolennikow tenisa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX