US Open. Radwański: U kobiet zdarzyć może się wszystko, nawet zwycięstwo Agnieszki
27.08.2010
, aktualizacja: 27.08.2010 21:58
- US Open wśród kobiet zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Zabraknie Sereny i Henin, a w czołówce jest mnóstwo znaków zapytania. Możemy mieć niespodziewany finał, jak w Paryżu, gdy o tytuł grała Schiavone ze Stosur. Znów może wygrać ktoś, kto w ogóle nie jest na razie brany pod uwagę, np. Agnieszka - mówi Sport.pl trener Robert Radwański.
ZOBACZ TAKŻE
- US Open. Federer ma nowego trenera (28-08-10, 18:57)
- Turniej WTA w New Haven. Wozniacki - Pietrowa w finale (28-08-10, 10:11)
- US Open. Murray podarował koszulkę internetowemu fanowi (28-08-10, 09:25)
- US Open. Clijsters: nr 1 mama, numer 2 tenisistka (28-08-10, 08:34)
- US Open. Urszula Radwańska po kontuzji znów zagra w Szlemie. Ale plecy ciągle bolą... (27-08-10, 22:49)
- ITF Futures w Poznaniu. Godlewski i Gawron w półfinale (27-08-10, 20:04)
- Turniej ATP w New Haven. Porażka Baghdatisa w ćwierćfinale (27-08-10, 10:23)
- US Open. Zwycięstwo Janowicza, porażka Domachowskiej (27-08-10, 10:11)
W Nowym Jorku po kilku dniach deszczowych w piątek z nieba znów zaczął lać się wyłącznie żar. Osoby niezaopatrzone w kremy szybko zamieniały się w czerwone skwierczące pomidorki. Było tych pomidorków całkiem sporo, bo na Flushing Meadows wstęp dla publiczności aż do niedzieli jest wolny - na trwające eliminacje, do sklepu po koszulkę albo po ociekającego tłuszczykiem hamburgera za 8 dol. może wejść każdy.
Agnieszka Radwańska trenowała z daleka od tłumów i zapachu (lub "smrodu" jak sama woli mówić) hamburgerów - na korcie treningowym numer 19, znajdującym się w parku Corona, już poza kompleksem USTA.
Polka przez półtorej godziny odbijała z Rosjanką Jeleną Wesniną. Trening skończyła efektowna bitwa na woleje - obie tenisistki stanęły kilka metrów od siatki i mocno przebijały piłki. Po 25-30 uderzeniach Wiesnina skapitulowała jako pierwsza i uderzyła w końcu w siatkę.
Marta Radwańska, mama Agnieszki, opowiadała, że całą rodziną dopiero w czwartek przyjechali do Nowego Jorku. Mają od kilku lat upatrzone miejsce niedaleko New Haven w stanie Connecticut, gdzie można w spokoju trenować aż do rozpoczęcia US Open. - Świetne warunki, korty, baseny, siłownie, bardzo dobrze się tam zawsze czujemy - stwierdziła mama Agnieszki i młodszej Urszuli. Pobyt w ośrodku tenisistkom się opłaca, bo jest wpisany na oficjalną listą i traktowany jako korty treningowe US Open. Na pobyt maja zniżki, a same korty całkiem za darmo.
Agnieszka nie grała w tym tygodniu w turnieju w New Haven, bo po zeszłorocznej przygodzie z kontuzjami, zrezygnowała z obciążających występów tuż przed US Oen. I teraz oceniła decyzję jako bardzo słuszną. - Ręka nie boli, czuję się świetnie. Ostatnio prześladują mnie nie kontuzje, ale Kuzniecowa z Szarapową, ale poza tym, jestem raczej zadowolona z wyników - powiedziała Sport.pl uśmiechnięta Radwańska. Szarapowa i Kuzniecowa pokonały Polkę w ostatnich turniejach w Cincinnati i Montrealu (III rundy), ale wcześniej udało jej się dojść do półfinału w Stanford i finału w San Diego.
- Szarapowa jest teraz w świetnej formie, to jedna z faworytek US Open. W Cincinnati powinna właściwie wygrać, w finale miała meczbole z Clijsters, ale się zagotowała, a potem spadł deszcz i Belgijka się przebudziła. Agnieszka miała po prostu pecha w losowaniu, że wpadła na nią tak wcześnie - stwierdził Robert Radwański, ojciec i trener najlepszej polskiej tenisistki. - Co innego mecze z Kuzniecową, oba [grały też w finale w San Diego] były do wygrania. Agnieszka nie wykorzystała w nich wielu okazji - przyznał trener. - Oczywiście "Kuzi" zastosowała w końcówce stary numer z wyjściem do toalety. Już tyle razy tak wybijała Agnieszkę z rytmu, nie lubimy tych jej trików - kręcił głową Radwański. - Podsumowując ostatni miesiąc, trzeba jednak przyznać, że Agnieszka ma za sobą okres dobrej gry. Znaczenie miało chyba to, że Ula wróciła po kontuzji i obie siostry znów razem trenują. To są jednak zupełnie inne treningi, na wyższym zaangażowaniu.
Agnieszka, rozstawiona z nr. 9, w I rundzie US Open zmierzy się z Hiszpanką Arantxą Parrą Santonją (WTA 55), a Urszula, która skorzysta ze swojego zamrożonego przed kontuzją rankingu 75 (w rzeczywistości jest 328.), zagra z Rosjanką Anną Czakwetadze (WTA 72). - Hiszpanki za bardzo nie znamy, Agnieszka nigdy z nią nie grała. Wiemy tylko, że gra oburęczny nie tylko bekhend, ale też forhend. To taki drugi hiszpański garnitur, raczej będzie się trzymać z tyłu kortu, ale nie ma co ukrywać, że Agnieszka jest faworytką i powinna wygrać - mówi Radwański. - Ula ma szansę, bo Czakwetadze nie jest już tak mocna jak w czasach, gdy ocierała się o pierwszą "dychę", ostatnie dwa lata miała słabe. Jeśli Ula zagra dobrze, powinna zwyciężyć.
Trener w kolejne rundy córek tradycyjnie już nie chciał się wpatrywać, żeby nie zapeszać. Stwierdził jednak, że tegoroczny US Open wśród kobiet może mocno zaskoczyć kibiców. - Zabraknie Sereny i Henin, a w czołówce jest mnóstwo znaków zapytania. Możemy mieć niespodziewany finał, jak w Paryżu, gdy o tytuł grała Schiavone ze Stosur. Znów może wygrać ktoś, kto w ogóle nie jest na razie brany pod uwagę, np. Agnieszka - stwierdził. Ale nie byłby sobą, gdyby po chwili nie dodał: - Oczywiście jeśli będzie w formie, bo na razie jest, ale u kobiet forma często bywa zmienna.
Radwańscy rozglądają się też na US Open za nowym menedżerem. Po Wimbledonie rodzina rozstała się z Victorem Archutowskim. - Na razie cisza - podsumował krótko Radwański.
W piątkowy wieczór Agnieszka z Ulą wybierały się na players party, a w sobotę wszyscy polscy tenisiści zostali zaproszeni na przyjęcie do polskiego konsulatu w Nowym Jorku.
Agnieszka Radwańska trenowała z daleka od tłumów i zapachu (lub "smrodu" jak sama woli mówić) hamburgerów - na korcie treningowym numer 19, znajdującym się w parku Corona, już poza kompleksem USTA.
Polka przez półtorej godziny odbijała z Rosjanką Jeleną Wesniną. Trening skończyła efektowna bitwa na woleje - obie tenisistki stanęły kilka metrów od siatki i mocno przebijały piłki. Po 25-30 uderzeniach Wiesnina skapitulowała jako pierwsza i uderzyła w końcu w siatkę.
Marta Radwańska, mama Agnieszki, opowiadała, że całą rodziną dopiero w czwartek przyjechali do Nowego Jorku. Mają od kilku lat upatrzone miejsce niedaleko New Haven w stanie Connecticut, gdzie można w spokoju trenować aż do rozpoczęcia US Open. - Świetne warunki, korty, baseny, siłownie, bardzo dobrze się tam zawsze czujemy - stwierdziła mama Agnieszki i młodszej Urszuli. Pobyt w ośrodku tenisistkom się opłaca, bo jest wpisany na oficjalną listą i traktowany jako korty treningowe US Open. Na pobyt maja zniżki, a same korty całkiem za darmo.
Agnieszka nie grała w tym tygodniu w turnieju w New Haven, bo po zeszłorocznej przygodzie z kontuzjami, zrezygnowała z obciążających występów tuż przed US Oen. I teraz oceniła decyzję jako bardzo słuszną. - Ręka nie boli, czuję się świetnie. Ostatnio prześladują mnie nie kontuzje, ale Kuzniecowa z Szarapową, ale poza tym, jestem raczej zadowolona z wyników - powiedziała Sport.pl uśmiechnięta Radwańska. Szarapowa i Kuzniecowa pokonały Polkę w ostatnich turniejach w Cincinnati i Montrealu (III rundy), ale wcześniej udało jej się dojść do półfinału w Stanford i finału w San Diego.
- Szarapowa jest teraz w świetnej formie, to jedna z faworytek US Open. W Cincinnati powinna właściwie wygrać, w finale miała meczbole z Clijsters, ale się zagotowała, a potem spadł deszcz i Belgijka się przebudziła. Agnieszka miała po prostu pecha w losowaniu, że wpadła na nią tak wcześnie - stwierdził Robert Radwański, ojciec i trener najlepszej polskiej tenisistki. - Co innego mecze z Kuzniecową, oba [grały też w finale w San Diego] były do wygrania. Agnieszka nie wykorzystała w nich wielu okazji - przyznał trener. - Oczywiście "Kuzi" zastosowała w końcówce stary numer z wyjściem do toalety. Już tyle razy tak wybijała Agnieszkę z rytmu, nie lubimy tych jej trików - kręcił głową Radwański. - Podsumowując ostatni miesiąc, trzeba jednak przyznać, że Agnieszka ma za sobą okres dobrej gry. Znaczenie miało chyba to, że Ula wróciła po kontuzji i obie siostry znów razem trenują. To są jednak zupełnie inne treningi, na wyższym zaangażowaniu.
Agnieszka, rozstawiona z nr. 9, w I rundzie US Open zmierzy się z Hiszpanką Arantxą Parrą Santonją (WTA 55), a Urszula, która skorzysta ze swojego zamrożonego przed kontuzją rankingu 75 (w rzeczywistości jest 328.), zagra z Rosjanką Anną Czakwetadze (WTA 72). - Hiszpanki za bardzo nie znamy, Agnieszka nigdy z nią nie grała. Wiemy tylko, że gra oburęczny nie tylko bekhend, ale też forhend. To taki drugi hiszpański garnitur, raczej będzie się trzymać z tyłu kortu, ale nie ma co ukrywać, że Agnieszka jest faworytką i powinna wygrać - mówi Radwański. - Ula ma szansę, bo Czakwetadze nie jest już tak mocna jak w czasach, gdy ocierała się o pierwszą "dychę", ostatnie dwa lata miała słabe. Jeśli Ula zagra dobrze, powinna zwyciężyć.
Trener w kolejne rundy córek tradycyjnie już nie chciał się wpatrywać, żeby nie zapeszać. Stwierdził jednak, że tegoroczny US Open wśród kobiet może mocno zaskoczyć kibiców. - Zabraknie Sereny i Henin, a w czołówce jest mnóstwo znaków zapytania. Możemy mieć niespodziewany finał, jak w Paryżu, gdy o tytuł grała Schiavone ze Stosur. Znów może wygrać ktoś, kto w ogóle nie jest na razie brany pod uwagę, np. Agnieszka - stwierdził. Ale nie byłby sobą, gdyby po chwili nie dodał: - Oczywiście jeśli będzie w formie, bo na razie jest, ale u kobiet forma często bywa zmienna.
Radwańscy rozglądają się też na US Open za nowym menedżerem. Po Wimbledonie rodzina rozstała się z Victorem Archutowskim. - Na razie cisza - podsumował krótko Radwański.
W piątkowy wieczór Agnieszka z Ulą wybierały się na players party, a w sobotę wszyscy polscy tenisiści zostali zaproszeni na przyjęcie do polskiego konsulatu w Nowym Jorku.
Nieregularna relacja live z US Open na Twitterze Jakuba Ciastonia »
-
09-02-2012 13:30
Puchar Davisa. Hiszpanie rozpoczną obronę trofeum "teamem B"
-
06-02-2012 13:21
Luty w ESPN Classic - Ligi Europy i filmy dokumentalne
-
07-02-2012 23:32
Turniej WTA w Paryżu. Na Li skreczowała
-
07-02-2012 16:46
Turniej WTA w Paryżu. Wygrana debla Rosolska-Niculescu
-
07-02-2012 16:40
Turniej WTA w Pattai. Awans Urszuli Radwańskiej do 1/8 finału
-
06-02-2012 13:24
Puchar Davisa. O co gramy z Madagaskarem?
-
06-02-2012 11:58
Rankingi ATP i WTA. Awans Kubota, bez zmian w klasyfikacji kobiet
-
US Open. Radwański: U kobiet zdarzyć może się w...
barna-bzor
28.08.10, 10:24
Nie ma to jak dobry żart z samego rana :)»
-
Oczywiście, że Agnieszka Radwańska może
qeton
28.08.10, 10:50
wygrać US Open. Tak samo jak może zacząć fruwać, wystarczy, że pokona siłę grawitacji.»
Najczęściej czytane
- 1.Tomasz Iwański odsłania kulisy WTA Tour. "Błędne koło kobiecego tenisa"
- 2.Turniej WTA w Paryżu. Na Li skreczowała
- 3.Turniej WTA w Pattai. Awans Urszuli Radwańskiej do 1/8 finału
- 4.Tenis. Duńska prasa: Polak trenerem Karoliny Woźniackiej
- 5.Fed Cup. Polki przegrały ze Szwedkami i nie zagrają w barażach
- 6.Rankingi ATP i WTA. Awans Kubota, bez zmian w klasyfikacji kobiet








