Sport.pl

US Open. Mardy Fish wśród faworytów. Wszystko dzięki... diecie

Mardy Fish od lat należy do czołówki amerykańskich tenisistów, ale w wieku 28 lat osiągnął życiową formę. W lipcu wygrał dwa turnieje pod rząd, a w Cincinnati, będącym próbą generalną przed US Open przegrał dopiero w finale po zaciętej walce z Rogerem Federerem. W ostatnim tegorocznym turnieju wielkoszlemowym należy do głównych faworytów. A wszystko dzięki radykalnej diecie.
Najwyższe miejsce w karierze w rankingu ATP, siedemnaste, Mardy Fish osiągnął w marcu 2004 roku jako 23-latek. Od tej pory (z kilkoma przerwami spowodowanymi przez kontuzje) utrzymuje się w pierwszej setce na świecie, ale już od dawna Amerykanie nie wiązali z nim nadziei na kontynuacje wielkich sukcesów Andre Agassiego i Pete'a Samprasa. Fish pozostawał w cieniu Andy'ego Roddicka i Jamesa Blake'a a ostatnio także Johna Isnera i Sama Querrey'a. Wszystko zmieniło jesienią zeszłego roku.

Koniec z pizzą i cheeseburgerami

Mardy Fish doszedł do wniosku, że ból lewego kolana który dokuczał mu od paru miesięcy jest spowodowany nadwagą i postanowił zupełnie odmienić swój tryb życia. Według słów zawodnika decyzję o przejściu na dietę podjął dokładnie w dniu operacji kolana, czyli 28 września 2009 roku. Kto wie, czy data ta nie zapisze się tym samym w historii amerykańskiego tenisa.

- Mógłbym zawsze jeść cokolwiek bym chciał, i może co gorsze, kiedykolwiek bym chciał. Cheeseburgery i pizzę. Rzeczy których profesjonalny sportowiec nie powinien jeść. Miałem po prostu złe nawyki żywieniowe i nie wiedziałem, co jest dobre a co nie. Myślę, że byłem świadomy tego co jadłem, ale przekonywałem się, że wszystko jest ok. - zwierzał się Fish.

Tenisista zrezygnował z wszelkich fast-foodów i przestał jeść po 18.30. Wystarczyło. W styczniu, po czterech miesiącach od ostatniego oficjalnego spotkania, Fish wrócił na korty odmieniony. Na Australian Open przyjechał chudszy o dziewięć kilogramów. Do lipca stracił kolejne 4,5 kilo. - Nawet nie myślałem, ze mam do zrzucenia 30 funtów - przyznał Amerykanin. - Czuję się świetnie, jak zupełnie inny zawodnik - dodał. Mierzący 188 centymetrów zawodnik w ciągu dziewięciu miesięcy zbił wagę z 90 do około 76,5 kilograma. - Patrzę na swoje zdjęcia z kortu i porównuję z nowymi. "Nie mówcie mi, że tak wyglądałem!" - żartuje Fish.

Życiowe sukcesy

Zmiana przełożyła się na wyniki. Już na początku sezonu Fish doszedł do półfinałów w Sydney i Derlay Beach, ale naprawdę wystrzelił w lipcu, kiedy triumfował w dwóch turniejach pod rząd: w prestiżowej imprezie na trawiastych kortach w Newport a następnie w Atlancie, gdzie w drodze po tytuł pokonał najmocniejszych obecnie rodaków Andy'ego Roddicka i Johna Isnera. - To szczyt mojej kariery. Nigdy nie wygrałem dwóch turniejów w ciągu roku, a teraz wygrałem dwa turnieje pod rząd. Nigdy nie miałem serii dziesięciu wygranych meczów - emocjonował się Fish po turnieju w Atlancie.

Fish wśród faworytów US Open

Na tym jednak nie poprzestał. Na turnieju Masters w Cincinnati, będącym próbą generalną przed rozpoczynającym się w poniedziałek US Open Fish doszedł do finału, gdzie po emocjonującym meczu przegrał 7:6 (7-5), 6:7 (1-7), 4:6 z Rogerem Federerem. Po drodze pokonał Fernando Verdasco, Andy'ego Murray'a i Andy'ego Roddicka. Nie umknęło to uwadze ekspertów. W nadchodzącym US Open bukmacherzy wyżej niż Fisha oceniają szansę jedynie Federera, Murray'a i Rafaela Nadala, mimo że Amerykanin jest obecnie na 21. miejscu na świecie a rozstawiony jest z numerem 19. - Z pewnością gram najlepszy tenis w życiu - komentuje Fish, który wkrótce obchodzić będzie 29 urodziny, a więc osiągnie wiek w którym wielu graczy przymierza się do przejścia na emeryturę.

Kursy według bwin.com

zawodnikkurs
Roger Federer2,25
Rafael Nadal3,40
Andy Murray4,75
Mardy Fish12
Andy Roddick14
Specjalny tenisowy serwis o US Open »


Więcej o: