Sport.pl

US Open. Janowicz w II rundzie. Jak olbrzym z olbrzymem

Mierzący 203 cm Kevin Anderson z RPA będzie dziś rywalem Jerzego Janowicza w II rundzie US Open. - Nie mogę się już doczekać. Czuję, że wreszcie gram dobry tenis - mówi Polak. Relacja na żywo od 17 w Sport.pl.
1 : 3
Informacje
US Open 2014 - II runda singla mężczyzn
Piątek 29.08.2014 godzina 17:10
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
J.Janowicz
7
2
1
3
1
K.Anderson
6
6
6
6
3
Janowicz (ATP 43) pokonał w środę w I rundzie Serba Dusana Lajovicia 6:3, 7:5, 5:7, 7:5. Nie licząc momentu dekoncentracji w trzeciej partii, kontrolował przebieg spotkania. 24-letni Serb (ATP 61) to niezły technik, imponował też szybkością, ale przez większość czasu nie umiał znaleźć odpowiedzi na potężne serwisy Janowicza i jego agresywne forhendy. Przewaga w sile ognia była decydująca.

Dla Janowicza to dopiero pierwsze w karierze zwycięstwo w głównej drabince US Open. W poprzednich dwóch latach odpadał w I rundach, za każdym razem z zawodnikami z nizin rankingu ATP, ale trochę usprawiedliwiały go kontuzje.

Tym razem do Nowego Jorku przyjechał w pełni sił i w bojowym nastroju, bo tydzień temu doszedł do finału imprezy w Winston-Salem, odnosząc największy sukces w sezonie. - Gram całkiem dobry tenis. W zeszłym tygodniu przegrałem w finale i nie wykorzystałem meczboli, ale generalnie jest dużo lepiej - opowiadał Janowicz.

W kolejnej rundzie mierzącemu 203 cm Polakowi trafił się rywal, na którego nie będzie patrzył z góry, co nie zdarza się często. Kevin Anderson (ATP 20) dorównuje Janowiczowi wzrostem, a jego firmowym uderzeniem też jest atomowy serwis. Anderson gra pod flagą RPA, ale od lat mieszka w USA - najpierw w Chicago, gdzie studiował, teraz w Delray Beach na Florydzie. Ma amerykańską żonę i chce zmienić obywatelstwo. W reprezentacji RPA w Pucharze Davisa nie gra od lat. - Żeby odnieść sukces w tenisie, trzeba uciekać z RPA - mówi otwarcie. Z Janowiczem, poza wzrostem, łączy go też menedżer. Za kontrakty sponsorskie i reklamowe obu tenisistów odpowiada bowiem Szkot Stuart Duguid.

Na korcie można w piątek oczekiwać bitwy na potężne serwisy, krótkich wymian i sporo ryzyka. Choć Anderson jest rozstawiony z numerem 18., szanse są wyrównane. Janowicz po dobrych występach w Cincinnati (pokonał tam półfinalistę Wimbledonu Grigora Dimitrowa) oraz w Winston-Salem nabrał pewności siebie, a to u niego połowa sukcesu. 28-letni Anderson w czołówce utrzymuje się od lat, ale wielkich sukcesów nigdy nie odnosił, bo pewności najbardziej mu brakuje w kluczowych momentach.

Do tej pory polski olbrzym z olbrzymem z Johannesburga spotkali się raz - w 2013 r. w Monte Carlo 7:5, 7:6 (11-9) zwyciężył Anderson. Ale tamta wiosna dla Janowicza upłynęła pod znakiem ciągłych problemów ze zdrowiem - leczył zapalenie ucha i uraz ręki. Teraz tym bardziej obolałym i zmęczonym może być Anderson, który w I rundzie ponad 4 godziny walczył w pięciu setach z Pablo Cuevasem z Urugwaju.

Anderson zwyciężył, odrabiając straty od stanu 1-2 w setach i można podejrzewać, że nie będzie zwolennikiem kontrowersyjnego pomysłu "New York Timesa". Dziennik proponuje bowiem, żeby rozważyć skrócenie męskich meczów w Szlemach do maksymalnie trzech setów. Miałoby to na celu ograniczenie kontuzji, kreczy i zrównanie w prawach kobiet i mężczyzn. W teorii zadowolone mogłyby też być telewizje, bo zniknęłyby pięciogodzinne maratony zapychające ramówki.

Dobra wiadomość dla Andersona jest taka, że pomysł raczej nie przejdzie, w każdym razie nie w Nowym Jorku. - Nie ma w tenisie nic piękniejszego niż dramaturgia piątego seta - powiedzieli organizatorzy.



Kto wygra mecz?
Więcej o:
Komentarze (7)
US Open. Janowicz w II rundzie. Jak olbrzym z olbrzymem
Zaloguj się
  • jslonko

    Oceniono 3 razy 3

    Jakby tą piąchą nie machał po pierwszym secie to może by wyszedł z twarzą. Tak to jest żałosny dupek z szopy.

  • Ryszard Vagus

    Oceniono 3 razy 3

    Można przegrać,ale nie w takim stylu!!! Od drugiego seta Janowicz był bity niczym niemowlę przez boksera wagi ciężkiej. Przykro było patrzeć, na Janowicza ,który miał łzy bezradności w oczach. Jeżeli Janowicz miał jakąś ukrytą dolegliwość (najprawdopodobniej psychicznej natury), to powinien był skreczować.

  • thylord

    Oceniono 14 razy 2

    Jeśli szopa, w której ostatnio trenował była odpowiednio przygotowana, to ma szanse nawet na remis.

  • gelati

    Oceniono 18 razy 0

    Pismacy gazeciani, jestescie zalosnymi dupkami z waszymi pytaniami kto wygra mecz.
    Klikajcie sie w dupe sami.

  • mysl.iwy

    Oceniono 14 razy -2

    Peng, peng, peng i do szopy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX