Sport.pl

US Open. Debel Fyrstenberg i Matkowski odpadł w I rundzie

- Zagraliśmy słabo, pozwoliliśmy im się rozkręcić i potem już ich nie dogoniliśmy - wzdychali polscy finaliści US Open z 2011 r. po porażce w I rundzie z Ukraińcem Sierhiejem Stachowskim i Rosjaninem Michaiłem Jużnym. Matkowski gra jeszcze w Nowym Jorku w mikście, ale obaj przyznali, że teraz koncentrują się już na meczu Pucharu Davisa z Australią.
0 : 2
Informacje
US Open - I runda debla mężczyzn
Czwartek 29.08.2013 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
Fyrstenberg / Matkowski
4
4
0
Jużny / Stachowski
6
6
2
Fyrstenberg z Matkowskim od sukcesu w 2011 r., gdy w Nowym Jorku sięgnęli finału, nie mogą przebić się w US Open nawet przez jedną rundę. Przed rokiem polegli niespodziewanie z amerykańskimi braćmi Ryanem i Christianem Harrisonami, teraz mierzyli się z silniejszym duetem, składającym się z dwóch solidnych singlistów, i też nie dali mu rady.

- Zagraliśmy bardzo słabo, jesteśmy rozczarowani. Oni grali nieźle, ale my zupełnie puściliśmy początek meczu i potem już ciężko się goniło - powiedział Mariusz Fyrstenberg, który na początku tego roku wrócił do gry po operacji kolana.

- Szkoda, bo mieliśmy niezłe wyniki w tym roku na kortach twardych, mogliśmy powalczyć o więcej, ale ten mecz zupełnie nam nie wyszedł - dodał Marcin Matkowski.

Polska para, zajmująca obecnie czwarte miejsce w rankingu ATP Doubles Race, latem doszła m.in. do półfinału w Montrealu i ćwierćfinału w Cincinnati. Nadzieje na dobry wynik w Nowym Jorku były więc dużo większe.

- Stachowski i Jużny dobrze returnowali, pilnowali serwisów, wywieraliśmy za mało presji na ich serwisach. Grali co chcieli, sami nie serwowaliśmy zbyt dobrze. Zawsze mamy w Szlemach problem w I rundach, to są dla nas często najcięższe mecze. Teraz też wiedzieliśmy, że może być ciężko, staraliśmy się dodatkowo zmobilizować, ale nie wyszło - powiedział Matkowski, który w US Open gra jeszcze w mikście, ale obaj Polacy przyznali, że teraz liczy się dla nich przede wszystkim wrześniowy mecz Pucharu Davisa z Australią o wejście do Grupy Światowej. "Biało-czerwoni" na tym pułapie rozgrywek nie występowali jeszcze nigdy. Mecz odbędzie się w dniach 13-15 września na warszawskim Torwarze.

- Mieliśmy już w Nowym Jorku pierwsze spotkanie drużyny z kapitanem Radosławem Szymanikiem. Poza nami, Jurkiem Janowiczem i Łukaszem Kubotem był na nim obecny także Michał Przysiężny, który zgodził się przyjechać i pełnić rolę rezerwowego singlisty - podkreślił Matkowski.

Jego zdaniem Australia zagra w składzie: Bernard Tomić, Marinko Matosević, Lleyton Hewitt, Chris Guccione. W deblu Hewitt wystąpi z Guccione, bo Matthiew Ebden jest ostatnio bez formy. - Eksperymentalnej pary Hewitt - Tomić raczej nie będą robić, bo jednak Tomicia muszą oszczędzać na singla. Spodziewamy się ciężkiego meczu, oczywiście najbardziej chcielibyśmy, żeby po piątkowych singlach było 2:0, ale przy każdym wyniku będziemy walczyć i na pewno mamy szansę wygrać - powiedział Fyrstenberg.

Obaj debliści ocenili, że rozgrywanie meczu na czerwonej mączce w hali to dobra decyzja. - Australijczycy nie są przyzwyczajeni do tej nawierzchni, a my wszyscy się na niej wychowaliśmy, prawie wszyscy w Pucharze Davisa starają się zresztą u siebie grać z Australią na mączce, bo to zawsze może osłabić rywala - podkreślił Matkowski.

Więcej o:
Komentarze (2)
US Open. Debel Fyrstenberg i Matkowski odpadł w I rundzie
Zaloguj się
  • lina555

    Oceniono 7 razy 3

    O czym oni mówią? Janowicz z kontuzją, Kubot bez formy, Przysiężny to nie ta liga, a debel właśnie przegrał! Powimbledoński czar prysnął, ale życzę tego awansu z całego serca.

  • epaul-2-live

    Oceniono 6 razy 2

    Co sie stalo z "renesansem" polskiego tenisa ??? Po 3 dniach US Open zostala jedynie A. Radwanska !
    Reszta towarzystwa poszla na zakupy i wraca do domu... US Open juz nie wazne, nowe zadanie i duzo wazniejsze, to gra w Pucharze Davisa we wrzesniu. I znow bohaterowie pokaza co umieja !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX