Sport.pl

US Open. Andy Murray z pierwszym tytułem. "Chyba wszyscy są w szoku"

Andy Murray pokonał w pięciu setach Novaka Djokovicia i po raz pierwszy w karierze sięgnął po tytuł wielkoszlemowy. Po meczu podkreślał, jak długo czekał na ten historyczny moment.
-To efekt ponad 10 lat mojej pracy, ten tytuł jest dla mnie wszystkim - mówił po meczu Szkot, który jest pierwszym zdobywcą tytułu w turnieju Wielkim Szlemie dla Wielkiej Brytanii od 1936 roku. Wtedy to US Open wygrał Fred Perry. Murray przemoc przełamał dopiero w swoim piątym finale wielkoszlemowym. Wszystkie wcześniejsze przegrał.

Po niemal pięciogodzinnym pojedynku 25-latek pokonał rozstawionego z "dwójką" Novaka Djokovicia 7-6 (12-10) 7-5 2-6 3-6 6-2. - Chyba wszyscy są w szoku. Widziałem moją mamę po wszystkich przegranych finałach, chciałem zrobić wszystko by w końcu to zmienić. Teraz wszyscy możemy być szczęśliwi. Ciężko to wytłumaczyć, to była bardzo długa podróż. Jestem jednak szczęśliwy, że w końcu dotarłem do jej końca i zrealizowałem upragniony cel. Jest mi przykro, jeśli komuś nie podoba się sposób w jaki to zrobiłem. - stwierdził Murray odnosząc się do fatalnych warunków, jakie panowały na korcie w pierwszych setach spotkania.

-Jestem niezwykle szczęśliwy. Gdybym przegrał ten finał, mając świadomość, że prowadziłem 2-0, chyba pomyślałbym, że nigdy mi się nie uda. Pracowałem ciężko cały ten czas, szczególnie po wszystkich tych porażkach. Miałem też wokół siebie fantastycznych ludzi, specjalistów, którzy bardzo mi pomogli - mówił Murray.

Więcej o: