Sport.pl

US Open. Łzy Andy'ego Roddicka, porażka Rogera Federera

?Let's go Andy? - długo śpiewali kibice na US Open na pożegnanie ostatniego Amerykanina, który wygrał turniej Wielkiego Szlema. Łzy polały się także gdy Czech Tomasz Berdych niespodziewanie pokonał Rogera Federera.
Roddick przegrał w 1/8 finału z Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro 7:6 (7-1), 6:7 (4-7), 2:6, 4:6 i tak jak obiecał, zakończył karierę. Były łzy wzruszenia, przemówienia, podziękowania, świetnie zachował się del Potro, który odsunął się w cień, czując, że dla Amerykanów to chwila szczególna.

Roddick nigdy nie spełnił nadziei, jakie z nim wiązano w USA. Pech chciał, że podążał po śladach gigantów - Andre Agassiego i Pete'a Samprasa, którzy w sumie sięgnęli po 22 Wielkie Szlemy. On gigantem nie został, ale przez ponad dekadę skutecznie bronił honoru amerykańskiego męskiego tenisa. Wygrał 32 turnieje, w tym wielkoszlemowy US Open w 2003 r., zarobił ponad 20 mln dol., był ostatnim liderem rankingu ATP przed erą Rogera Federera. Na samym początku, jeszcze zanim pojawili się Novak Djoković i Rafael Nadal, próbował nawiązać walkę z genialnym Szwajcarem - przegrał z nim trzy finały Wimbledonu. W 2009 r. zabrakło niewiele - piąty set skończył się wynikiem 14:16. Roddick słynął z genialnego serwisu - kiedyś najszybszego na świecie, i poczucia humoru. Dziennikarze zawsze mogli liczyć na jego cięte riposty. - Dziś po raz pierwszy w życiu nie wiem, co powiedzieć - mówił wzruszony Andy. - Będę tęsknił za tenisem, za waszym wsparciem, ale czas zacząć nowy rozdział życia - dodał.

Roddickowi towarzystwa niespodziewanie dotrzymał Federer, który tego samego dnia, ale w ćwierćfinale, sensacyjnie przegrał z Tomaszem Berdychem 6:7 (1-7), 4:6, 6:3, 3:6. Szwajcar odrodził się latem w Wimbledonie, wygrał 17. turniej wielkoszlemowy, wrócił na prowadzenie w rankingu, ale wielka forma uleciała. W Nowym Jorku pokazał się nagle Federer w swojej poprzedniej wersji - niepewny, popełniający sporto błędów. Czech (nr 6), który w 2010 r. zatrzymał Szwajcara w ćwierćfinale Wimbledonu, zaimponował świetnym serwisem (14 asów) i ofensywą. - Jestem rozczarowany, miałem udane lato, ale ten mecz zupełnie mi nie wyszedł - stwierdził Federer. To jego najgorszy US Open od dziewięciu lat, gdy po raz ostatni nie udało mu się awansować do półfinału.

Berdych zagra o finał z Andym Murrayem, który przegrywał już 3:6, 1:5 z Chorwatem Marinem Eiliciem, ale zdołał się podnieść i zwyciężyć w czterech setach.

Wyniki decydujacej fazy US Open: turniej mężczyzn »  turniej kobiet »

Relacje TV w Eurosporcie

Komentarze (2)
US Open. Łzy Andy'ego Roddicka, porażka Rogera Federera
Zaloguj się
  • aniaq13

    Oceniono 1 raz 1

    Mirka Warziniec jeśli płakała - to brylantowymi łzami...

  • aniaq13

    Oceniono 3 razy 1

    zdjęcie żony Federera to przede wszystkim reklama brylantów i szwajcarskich zegarków (tych brylantowych)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX