Sport.pl

Sobiech na testach w Niemczech. Bundesliga zamiast Młodej Polonii

Artur Sobiech popadł w niełaskę prezesa warszawskiego klubu Józefa Wojciechowskiego, ale prawdopodobnie trafi do czwartej drużyny Bundesligi. W środę 21-letni napastnik reprezentacji był na testach medycznych w Hannoverze 96.
Tego, że Niemcy złożyli już ofertę, jeszcze w czwartek nie potwierdzał prezes Wojciechowski. - Do końca tygodnia nie będę się wypowiadał na ten temat - uciął temat menedżer piłkarza Bartłomiej Bolek, który kilkanaście dni temu za 5,25 mln euro sprzedał do tureckiego Trabzonsporu innego polonistę, pomocnika Adriana Mierzejewskiego. Ale trener reprezentacji Polski Franciszek Smuda przyznaje, że dzwoniono do niego z Hannoveru z prośbą o opinię. - O Arturze wypowiedziałem się w samych superlatywach. Mimo że kiedyś próbował mnie krytykować, mam o nim jak najlepsze zdanie - powiedział "Przeglądowi Sportowemu". Sam piłkarz w czwartek pojechał na testy medyczne do niemieckiego klubu. Dostał zgodę, bo w Warszawie go nie chcą.

Rok temu Polonia kupiła Sobiecha z Ruchu Chorzów za rekordowy w polskiej lidze milion euro (Legia tyle samo dała Dinamu Zagrzeb za Ivicę Vrdoljaka). Okazał się najskuteczniejszym piłkarzem zespołu (9 goli i 7 asyst w lidze), ale gdy po zakończonym na zaledwie siódmym miejscu sezonie prezes zaproponował wszystkim piłkarzom nowy system premiowania, on i Euzebiusz Smolarek odmówili.

Sobiech nie zgodził się, by jego pensję (ok. 280 tys. euro rocznie, jeden z najwyższych kontraktów w lidze) obniżono o 20 proc. Pieniądze odzyskałby, gdyby Polonia została wicemistrzem lub - wtedy zostałyby pomnożone przez trzy - mistrzem kraju. Za odmowę zagrożono mu zesłaniem do Młodej Polonii (Smolarek już tam został zesłany). Na obozie w Grodzisku Wielkopolskim trenuje na razie indywidualnie, bo dochodzi do zdrowia po operacji kolana. - Dziwię mu się. Jeśli zostanie przesunięty do Młodej Ekstraklasy, zaszkodzi przede wszystkim sobie. Przypadek Smolarka pokazuje, że nie żartujemy - mówi wiceprezes Piotr Ciszewski.

Piłkarz podpadł prezesowi, który oczekiwał od niego "bardziej ambitnej postawy". - Jeśli ktoś da tyle, ile w niego zainwestowałem, to go sprzedam. Zwłaszcza że z drużyną mu nie po drodze - przyznaje Wojciechowski, który chce odzyskać to, co zapłacił przed rokiem, plus VAT. 1,2 mln euro na razie odstraszyło Zagłębie Lubin. Hannover tyle ma, choć dla Niemców ewentualny transfer Sobiecha byłby niespodzianką.

Klub szuka napastnika, bo wycenianym na 6 mln euro Didierem Ya Konanem (14 bramek w ubiegłym sezonie) interesuje się Bayern. Oprócz Sobiecha Hannover pytał też o reprezentanta Izraela Itaya Shechtera z Hapoelu Tel Awiw. Po udanym sezonie sprzedał rekordową liczbę karnetów, jego pierwszy sparing obejrzało niemal 4 tysiące kibiców. - Po Hannoverze spodziewano się tutaj raczej mocnego transferu, który pokazałby, że robi postęp. Myślałem, że będzie tu nazwisko bardziej znane niż Sobiech. Tym bardziej że inne transfery nie są spektakularne - mówi Sport.pl niemiecki dziennikarz analizujący ruchy transferowe w Bundeslidze.

Sobiech, Smolarek (7 goli i 2 asysty) i Mierzejewski (7 goli, 3 asysty) to najskuteczniejsi piłkarze Polonii w poprzednim sezonie. Do Górnika Zabrze wypożyczono też zdobywcę czterech bramek w lidze, napastnika Daniela Gołębiewskiego. Mają ich zastąpić sprowadzony z Zabrza Daniel Sikorski i Pavol Sultes z czeskiej Sigmy Ołomuniec.

Więcej o: