Sport.pl

Liga Mistrzów. Mourinho walczy z przekleństwami Realu

Mierzący w zwycięstwo w Lidze Mistrzów ?Królewscy? fazę pucharową zaczynają od pojedynku z Lyonem, z którym rok temu na tym etapie odpadli. Pierwszy mecz 1/8 finału dziś we Francji o 20.45. Transmisja w nSporcie. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl
Puchar Europy w Realu kochają ponad wszystko. Szczycą się, że najważniejsze klubowe rozgrywki wygrywali dziewięć razy. Tyle co Barcelona, Inter i Manchester United razem. Prezes Florentino Perez powiedział nawet, że LM jest częścią klubowego DNA.


Ostatnio ukochane rozgrywki przynoszą jednak kibicom Realu cierpienie. Ich drużyna od siedmiu lat nie potrafi przepchnąć się do ćwierćfinału.

Realowi nie pomagały zmiany trenerów ani setki milionów euro wydawane na wspaniałych piłkarzy. Latem władze sięgnęły więc po najwybitniejszego specjalistę. Z Mourinho Chelsea po 50 latach zdobyła mistrzostwo Anglii, a Inter po 45 - tytuł najlepszej drużyny w Europie. Na Santiago Bernabeu Portugalczyk przybył z osobistym wyzwaniem. Chce zostać pierwszym trenerem, który zdobył Puchar Europy z trzema klubami (triumfował już z Porto i Interem).

Do dzisiejszego testu przygotowywał się skrupulatnie. Od grudniowego losowania jego skauci analizowali każde kopnięcie rywali, o radę poproszono byłego gwiazdora Realu Zinedine'a Zidane'a. Wreszcie dwa tygodnie temu Mourinho pojechał na mecz Lyonu z Saint-Étienne. - Po latach chcemy awansować do ćwierćfinału i pierwszy raz pokonać w dwumeczu Olympique Lyon. Dlatego musimy być przygotowani na wszystko - tłumaczy Portugalczyk.

Według hiszpańskiej prasy w Madrycie uznali, że najsilniejszą formacją Lyonu jest środek pola. Dlatego Mourinho zastanawia się nad wystawieniem trzech defensywnych pomocników. Regularnie występującym Xabiemu Alonso i Samiemu Khedirze pomagać miałby Lassana Diarra. Taką taktykę trener sprawdził już w grupowym meczu z Auxerre wygranym 1:0.

Francuzi wielkiego trenera się jednak nie boją. W ostatnich sześciu latach spotykali się z arystokratami z Santiago Bernabeu sześć razy i ani razu nie przegrali, choć nigdy nie uznawano ich za faworytów. Sprzyjający Realowi dziennik "Marca" nazywa mecze 1/8 finału LM i pojedynki z Lyonem przekleństwami klubu.

Trener Francuzów Claude Puel na formę piłkarzy narzekać nie może, w dwóch ostatnich meczach ligowych Lyon zdobył osiem bramek, stracił jedną. Największym problemem jest kontuzja czołowego piłkarza Lisandro Lópeza. Do pierwszej jedenastki już dziś wróci za to przeziębiony ostatnio bramkarz Hugo Lloris.

Powtórka ubiegłorocznego finału w...1/8 finału Ligi Mistrzów »


Więcej o: