Ukraina na Polskę z selekcjonerem tymczasowym
02.09.2010
, aktualizacja: 02.09.2010 23:34
Reprezentacja Ukrainy ma już trzeciego trenera w ciągu roku. Nie wiadomo czy ostatniego. - Wszystko zależy od wyników meczów z Polską i Chile - zapowiadają szefowie tamtejszej federacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka nożna. Raport FIFA: Reprezentacja Hiszpanii kandydatem na drużynę stulecia (03-09-10, 09:47)
- El. Euro 2012. Hiszpanii pierwszy krok do historycznego wyczynu (03-09-10, 12:48)
- Eliminacje Euro 2012. Hat-trick Benayouna w meczu Izrael - Malta (02-09-10, 22:50)
- Euro 2012. Pozytywna ocena budowy stadionu we Lwowie (09-09-10, 13:16)
- Euro 2012. Surkis: Sobotni mecz z Polską spotkaniem partnerów (03-09-10, 18:49)
- Wicepremier Kołesnikow: Lato był dla nas legendą (03-09-10, 17:14)
- Polska - Ukraina. Zdążyć przed czarterami (03-09-10, 16:03)
- Ukraińscy przyjaciele UEFA Euro 2012 (03-09-10, 12:47)
- Sharp kolejnym sponsorem Euro 2012 (03-09-10, 11:19)
- Przed Ukrainą. Taktyka Smudy i taktyka Fernandeza z Jeleniem - nieporównywalne (02-09-10, 21:00)
- Polska na Euro 2012 zamieszka w Grodzisku Wlkp.? (02-09-10, 18:27)
- Euro 2012. Ukraińcy mają trenera (25-08-10, 17:36)
- Piłka nożna. Myron Markewicz w akcie protestu rezygnuje z prowadzenia Ukrainy (21-08-10, 12:48)
- Ukraina w szoku! Korupcja zżera piłkę w przeddzień Euro 2012 (18-08-10, 17:10)
- Euro 2012. Dużo pracy przed Ukrainą, ale będzie gotowa na Euro (12-08-10, 17:57)
- Eliminacje Euro 2012. Blanc wymaga śpiewania hymnu przez piłkarzy (02-09-10, 21:52)
SERWISY
Po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata w RPA z funkcji selekcjonera zwolniono Ołeksija Mychajłyczenkę. Zastąpił go Myron Markiewicz, szkoleniowiec bardzo ceniony na Ukrainie. Pod koniec lat 90. Markiewicz był kandydatem do objęcia Widzewa Łódź, ale nie doszedł do porozumienia z właścicielami klubu. Jeszcze przed nominacją Markiewicz postawił jednak warunek, że będzie łączył pracę w kadrze i klubie. Od 2005 r. był bowiem szkoleniowcem Metalista Charków. Federacja się zgodziła. Markiewicz prowadził drużynę narodową w czterech spotkaniach - trzy wygrał (z Norwegią, Rumunią i Litwą), a jedno zremisował (z Holandią). Dwa tygodnie temu niespodziewanie podał się jednak do dymisji.
- Nie chcę pracować dla federacji, która celowo niszczy charkowski klub - stwierdził.
Chodzi o ukaranie Metalista i Karpat Lwów odebraniem dziewięciu punktów za ustawienie meczu przed dwoma laty.
Szefowie UFP nie chcieli przyjąć dymisji, twierdząc, że została złożona nieprawidłowo, bo za pomocą faksu. Markiewicz nie wycofał się. - Tak podpisywałem kontrakt i tak go rozwiązuję - zakończył kategorycznie.
Zdaniem właściciela klubu z Charkowa Ołeksandra Jarosławskiego kara jest efektem spisku Hryhorija Surkisa, którego brat jest prezesem Dynama Kijów. Chodzi o pozbycie się konkurenta w walce o czołowe lokaty - uważa Jarosławski.
Następcą Markiewicza został jego asystent Jurij Kałytwyncew. 42-letni szkoleniowiec uznanie zyskał rok temu, kiedy prowadzona przez niego reprezentacja U-19 zdobyła mistrzostwo Europy. Pomagają mu w kadrze znakomici przed laty piłkarze - Serhij Rebrow (grał m.in. w Dynamie Kijów i Tottenhamie) i Hiennadij Litowczenko. Cała trójka grała razem w kadrze.
P.o. selekcjonera, bo tak na Ukrainie piszą o Kałytwyncewie, nie ukrywa, że kadrę na mecz z Polską i Chile ustalił już wcześniej z Markiewiczem. Znaleźli się w niej wszyscy czołowi piłkarze, z Andrijem Szewczenką, Dmytrem Czygrinskim, Anatolijem Tymoszczukiem i Andrijem Woroninem. Jest też dwóch debiutantów - Denis Kożanow z Karpat Lwów i Denis Kułakow z Worskli Połtawa. Po ukaraniu Metalista i Karpat pojawiły się pogłoski, że zawodnicy z tych zespołów zrezygnują z reprezentacji. Do bojkotu nie doszło. Brakuje tylko leczącego kontuzję Artioma Milewskiego z Dynama Kijów.
Nie wiadomo jednak, czy wszyscy powołani gracze przylecą do Polski. Na lekki uraz narzeka Czygrinski, który latem wrócił z Barcelony do Szachtara Donieck. Rok temu mistrz Hiszpanii zapłacił za niego 25 mln euro, a teraz sprzedał za 15 mln. Problem ma też Woronin, który... zgubił paszport.
Ukraińscy trenerzy są w lepszej sytuacji niż Franciszek Smuda, bo zdecydowana większość kadrowiczów występuje w kraju. Na spotkania z Polską i Chile powołania otrzymało tylko pięciu piłkarzy z zagranicznych klubów: bramkarz Andrij Dykan z Tereka Grozny, Tymoszczuk (Bayern Monachium), Ołeksandr Jakowienko (Anderlecht), Ołeksandr Alijew (Lokomotiw Moskwa) i Woronin (Dynamo Moskwa). Szkoleniowców martwi sytuacja jednego z liderów kadry Tymoszczuka, który stracił miejsce w podstawowym składzie mistrza Niemiec. W dwóch spotkaniach obecnego sezonu nie pojawił się na boisku ani przez minutę. Mówiło się o jego transferze do Napoli. - Niech przechodzi, gdzie chce, byleby tylko grał - komentuje Kałytwyncew.
P.o. selekcjonera, urodzony w Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, od razu zadeklarował, że jest przeciwny wzmacnianiu kadry przez naturalizowanych piłkarzy. O obywatelstwo ukraińskie stara się senegalski obrońca Metalista Papa Gueye.
Surkis nie ukrywa, że przyszłość Kałytwyncewa zależy od wyników sparingów z Polską i Chile (7 września w Kijowie). Wśród kandydatów na trenera jest m.in. Sven Goran Eriksson, ostatnio prowadzący Wybrzeże Kości Słoniowej. Kibice chcieliby powrotu Ołeha Błochina, który w 2006 r. doprowadził Ukrainę do największego sukcesu w historii - ćwierćfinału mistrzostw świata.
- Nie chcę pracować dla federacji, która celowo niszczy charkowski klub - stwierdził.
Chodzi o ukaranie Metalista i Karpat Lwów odebraniem dziewięciu punktów za ustawienie meczu przed dwoma laty.
Szefowie UFP nie chcieli przyjąć dymisji, twierdząc, że została złożona nieprawidłowo, bo za pomocą faksu. Markiewicz nie wycofał się. - Tak podpisywałem kontrakt i tak go rozwiązuję - zakończył kategorycznie.
Zdaniem właściciela klubu z Charkowa Ołeksandra Jarosławskiego kara jest efektem spisku Hryhorija Surkisa, którego brat jest prezesem Dynama Kijów. Chodzi o pozbycie się konkurenta w walce o czołowe lokaty - uważa Jarosławski.
Następcą Markiewicza został jego asystent Jurij Kałytwyncew. 42-letni szkoleniowiec uznanie zyskał rok temu, kiedy prowadzona przez niego reprezentacja U-19 zdobyła mistrzostwo Europy. Pomagają mu w kadrze znakomici przed laty piłkarze - Serhij Rebrow (grał m.in. w Dynamie Kijów i Tottenhamie) i Hiennadij Litowczenko. Cała trójka grała razem w kadrze.
P.o. selekcjonera, bo tak na Ukrainie piszą o Kałytwyncewie, nie ukrywa, że kadrę na mecz z Polską i Chile ustalił już wcześniej z Markiewiczem. Znaleźli się w niej wszyscy czołowi piłkarze, z Andrijem Szewczenką, Dmytrem Czygrinskim, Anatolijem Tymoszczukiem i Andrijem Woroninem. Jest też dwóch debiutantów - Denis Kożanow z Karpat Lwów i Denis Kułakow z Worskli Połtawa. Po ukaraniu Metalista i Karpat pojawiły się pogłoski, że zawodnicy z tych zespołów zrezygnują z reprezentacji. Do bojkotu nie doszło. Brakuje tylko leczącego kontuzję Artioma Milewskiego z Dynama Kijów.
Nie wiadomo jednak, czy wszyscy powołani gracze przylecą do Polski. Na lekki uraz narzeka Czygrinski, który latem wrócił z Barcelony do Szachtara Donieck. Rok temu mistrz Hiszpanii zapłacił za niego 25 mln euro, a teraz sprzedał za 15 mln. Problem ma też Woronin, który... zgubił paszport.
Ukraińscy trenerzy są w lepszej sytuacji niż Franciszek Smuda, bo zdecydowana większość kadrowiczów występuje w kraju. Na spotkania z Polską i Chile powołania otrzymało tylko pięciu piłkarzy z zagranicznych klubów: bramkarz Andrij Dykan z Tereka Grozny, Tymoszczuk (Bayern Monachium), Ołeksandr Jakowienko (Anderlecht), Ołeksandr Alijew (Lokomotiw Moskwa) i Woronin (Dynamo Moskwa). Szkoleniowców martwi sytuacja jednego z liderów kadry Tymoszczuka, który stracił miejsce w podstawowym składzie mistrza Niemiec. W dwóch spotkaniach obecnego sezonu nie pojawił się na boisku ani przez minutę. Mówiło się o jego transferze do Napoli. - Niech przechodzi, gdzie chce, byleby tylko grał - komentuje Kałytwyncew.
P.o. selekcjonera, urodzony w Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, od razu zadeklarował, że jest przeciwny wzmacnianiu kadry przez naturalizowanych piłkarzy. O obywatelstwo ukraińskie stara się senegalski obrońca Metalista Papa Gueye.
Surkis nie ukrywa, że przyszłość Kałytwyncewa zależy od wyników sparingów z Polską i Chile (7 września w Kijowie). Wśród kandydatów na trenera jest m.in. Sven Goran Eriksson, ostatnio prowadzący Wybrzeże Kości Słoniowej. Kibice chcieliby powrotu Ołeha Błochina, który w 2006 r. doprowadził Ukrainę do największego sukcesu w historii - ćwierćfinału mistrzostw świata.
- W kadrze nastąpiła zmiana pokoleń - mówi Jakub Błaszczykowski »
-
09-02-2012 21:03
Stadiony na Euro. Ledwo powstały, trzeba je ratować
-
09-02-2012 20:57
Skoki narciarskie. Wielka przyszłość Stocha
-
09-02-2012 20:55
Biegi narciarskie. Kowalczyk odpuszcza sztafetę. Liczy się tylko Bjoergen
-
08-02-2012 23:22
Nie będzie kibica. Ani futbolu. Nie będzie niczego
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:19
Euro 2012. Anglia bez Fabio Capello
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska








