Reprezentacja koszykarzy nie może już przegrać. Znowu mecz o wszystko
22.08.2010
, aktualizacja: 22.08.2010 21:23
Po piątkowym blamażu z Portugalią, nawet zwycięstwo w dzisiejszym meczu z Bułgarią i w niedzielę z Belgią może nie dać awansu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Nie wiadomo, czy zagra najlepszy w eliminacjach Maciej Lampe. Relacja na żywo w Sport.pl od godz. 20.
W piątek koszykarze dokonali, wydawałoby się, niemożliwego. Po dogrywce przegrali z najsłabszą w eliminacjach Portugalią 84:85. Był to najsłabszy mecz kadry Igora Griszczuka, która do Polski wracała w kompletnej ciszy - zawodnicy zdawali sobie sprawę, że ich szanse bezpośredniego awansu na EuroBasket zdecydowanie się zmniejszyły. - Nastroje były przygnębiające. Z takim rywalem, z całym szacunkiem, powinniśmy wygrywać zawsze. Skończyliśmy już kalkulować. Wszystko złe, co mogło się wydarzyć, już stało się w Portugalii. Teraz po prostu musimy wygrać dwa mecze - mówi rozgrywający Łukasz Koszarek. Jednak nawet dwa zwycięstwa mogą nie dać miejsca na mistrzostwach Europy.
Na przyszłoroczny EuroBasket jadą zwycięzcy trzech pięciozespołowych grup oraz dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc. Sześć kolejnych za rok powalczy o jedno miejsce w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym. Cztery najsłabsze drużyny eliminacji zagrają o utrzymanie w Dywizji A. W polskiej grupie sytuacja jest bardzo wyrównana, o awans walczą aż cztery zespoły, o końcowej klasyfikacji mogą zdecydować bezpośrednie mecze między zainteresowanymi drużynami. Dlatego niesamowicie ważny będzie dzisiejszy mecz z Bułgarią oraz z Belgią w niedzielę.
W Spodku Polacy muszą odrobić straty z pierwszego meczu, bo tylko wtedy przy równym bilansie wyprzedzą rywali na koniec eliminacji. Dwa tygodnie temu w Sofii przegrali 70:74, choć jeszcze w połowie trzeciej kwarty prowadzili 14 punktami.
Przestoje to największa bolączka kadry Griszczuka. We wtorek z Gruzją, gdy musieli odrobić 19 punktów z pierwszego meczu, prowadzili już 16 punktami na początku czwartej kwarty, ale nie byli w stanie dobić rywala. Z Portugalią było podobnie - na początku czwartej kwarty wyszli na trzypunktowe prowadzenie, ale po chwili roztrwonili przewagę i o wygraną musieli bić się do samego końca.
Czasu na odbudowanie formy i pewności siebie jest niewiele, kadry Griszczuka nie opuszczają też problemy. Po tym gdy na początku eliminacji przez kontuzje wypadło dwóch pierwszopiątkowych zawodników (Krzysztof Szubarga i Michał Chyliński), w niedzielę rozchorował się Maciej Lampe. - Ma grypę żołądkową, w niedzielę nie trenował. Cały czas przyjmuje leki i odżywki. Mamy nadzieję, że dziś zagra - mówi rzecznik reprezentacji Piotr Kwiatkowski. Pozostałym zawodnikom nic nie dolega.
Strata Lampego byłaby ogromnym problemem dla kadry. Skrzydłowy Uniksu Kazań to bardzo ważne ogniwo wąskiej rotacji Griszczuka, a także najskuteczniejszy w eliminacjach reprezentant Polski (średnio 18,3 pkt i 8,3 zb. na mecz). Jeśli Lampe nie będzie w stanie dziś zagrać, zastąpi go kapitan reprezentacji Filip Dylewicz.
Grupa C
W poniedziałek grają: Polska - Bułgaria, Belgia - Portugalia. Gruzja pauzuje.
Kolejno: zwycięstwa-porażki, punkty, kosze.
Na przyszłoroczny EuroBasket jadą zwycięzcy trzech pięciozespołowych grup oraz dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc. Sześć kolejnych za rok powalczy o jedno miejsce w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym. Cztery najsłabsze drużyny eliminacji zagrają o utrzymanie w Dywizji A. W polskiej grupie sytuacja jest bardzo wyrównana, o awans walczą aż cztery zespoły, o końcowej klasyfikacji mogą zdecydować bezpośrednie mecze między zainteresowanymi drużynami. Dlatego niesamowicie ważny będzie dzisiejszy mecz z Bułgarią oraz z Belgią w niedzielę.
W Spodku Polacy muszą odrobić straty z pierwszego meczu, bo tylko wtedy przy równym bilansie wyprzedzą rywali na koniec eliminacji. Dwa tygodnie temu w Sofii przegrali 70:74, choć jeszcze w połowie trzeciej kwarty prowadzili 14 punktami.
Przestoje to największa bolączka kadry Griszczuka. We wtorek z Gruzją, gdy musieli odrobić 19 punktów z pierwszego meczu, prowadzili już 16 punktami na początku czwartej kwarty, ale nie byli w stanie dobić rywala. Z Portugalią było podobnie - na początku czwartej kwarty wyszli na trzypunktowe prowadzenie, ale po chwili roztrwonili przewagę i o wygraną musieli bić się do samego końca.
Czasu na odbudowanie formy i pewności siebie jest niewiele, kadry Griszczuka nie opuszczają też problemy. Po tym gdy na początku eliminacji przez kontuzje wypadło dwóch pierwszopiątkowych zawodników (Krzysztof Szubarga i Michał Chyliński), w niedzielę rozchorował się Maciej Lampe. - Ma grypę żołądkową, w niedzielę nie trenował. Cały czas przyjmuje leki i odżywki. Mamy nadzieję, że dziś zagra - mówi rzecznik reprezentacji Piotr Kwiatkowski. Pozostałym zawodnikom nic nie dolega.
Strata Lampego byłaby ogromnym problemem dla kadry. Skrzydłowy Uniksu Kazań to bardzo ważne ogniwo wąskiej rotacji Griszczuka, a także najskuteczniejszy w eliminacjach reprezentant Polski (średnio 18,3 pkt i 8,3 zb. na mecz). Jeśli Lampe nie będzie w stanie dziś zagrać, zastąpi go kapitan reprezentacji Filip Dylewicz.
Grupa C
W poniedziałek grają: Polska - Bułgaria, Belgia - Portugalia. Gruzja pauzuje.
| 1. Belgia | 4-1 | 9 | 385:358 |
| 2. Polska | 3-3 | 9 | 463:438 |
| 3. Gruzja | 3-3 | 9 | 425:428 |
| 4. Bułgaria | 3-2 | 8 | 392:350 |
| 5. Portugalia | 1-5 | 7 | 398:491 |
Trenowali bez Macieja Lampego »
-
07-02-2012 21:21
Superpuchar na Narodowym. Super bałagan. Trenerzy Legii i Wisły wściekli
-
06-02-2012 21:57
Kolarstwo. Doping Contadora. Winny
-
06-02-2012 21:53
Minister Mucha, całkiem nowy wymiar ignorancji
-
06-02-2012 19:37
PlusLiga. W kasie pusto. Koniec Atomu Trefl?
-
06-02-2012 12:00
Piłka nożna. Ćwiartka piłkarza instrumentem pochodnym
-
06-02-2012 09:00
Bundesliga. Połowa Sławomira Peszki należy do niego
-
06-02-2012 09:00
Polska bojerową potęgą
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska





