Sędzia: Na mundialu nie ma nas za korupcję
21.06.2010
, aktualizacja: 21.06.2010 21:26
Gdyby Grzegorz Gilewski nie usłyszał zarzutów korupcyjnych, pojechalibyśmy na mundial do RPA - mówi Maciej Wierzbowski, ostatni polski sędzią na mistrzostwach świata
ZOBACZ TAKŻE
- Mundial 2010. Kaka: Wykorzystam czas na powrót do zdrowia (21-06-10, 21:41)
- MŚ 2010. Kewell: Sędzia zabił mój mundial (19-06-10, 21:01)
- MŚ 2010. "USA 2, Słowenia 2, sędzia 0" - amerykańska prasa po meczu (18-06-10, 18:57)
- MŚ 2010. Farsa w Johannesburgu. Sędzia z Mali odebrał zwycięstwo USA (18-06-10, 17:54)
Maciej Wierzbowski ma 39 lat. Jest ostatnim polskim sędzią, który był na mundialu. W Korei i Japonii w 2002 r. sędziował jako asystent cztery mecze, w tym półfinał Brazylia - Turcja
Maciej Korolczuk, Grzegorz Kubicki: Szef sędziów FIFA Jose-Maria Garcia-Aranda powiedział, że jest zachwycony poziomem sędziowania na mundialu. A jak pan uważa?
Maciej Wierzbowski: Podobnie. Błędów jest naprawdę mało, a to, co rzuca się w oczy, to świetne przygotowanie fizyczne sędziów. To znacznie ułatwia im pracę.
Dużo kontrowersji wywołała czerwona kartka dla Kaki czy bramka Nowej Zelandii w meczu z Włochami.
- Kartki Kaki nie widziałem. W meczu Włochów dziwiłem, że nie było ani jednej powtórki slow emotion, która rozwiałaby wątpliwości. Sytuacja była trudna do oceny. Jeśli podanie przedłużył jeden z główkujących w polu karnym Nowozelandczyków, spalony był ewidentny. Jeśli nie, o spalonym nie może być mowy, bo kiks Cannavaro był niekontrolowany.
Dlaczego w RPA nie ma sędziego z Polski?
- Tuż po mundialu w Niemczech FIFA wytypowała wstępnie 50 arbitrów, którzy w 2010 r. będą mogli prowadzić mecze w RPA. W tej grupie był Grzegorz Gilewski, a wraz z nim jego asystenci - ja i Rafał Rostkowski, oraz rezerwowy Krzysztof Myrmus. W grudniu 2008 r. CBA zatrzymało jednak Gilewskiego i postawiło mu zarzuty korupcyjne. Po tym zatrzymaniu PZPN zawiesił Grzegorza i FIFA nie brała go już pod uwagę w dalszej selekcji.
Gilewski wypadł z gry, ale asystentów nikt nie zatrzymał.
- Nie mogli, bo z Europy szanse sędziowania mają tylko trójki arbitrów z danego państwa.
Nie było w Polsce sędziego, który mógłby zastąpić Gilewskiego?
- Żaden inny polski sędzia nie miał i nadal nie ma tak mocnej pozycji na świecie jak nasza trójka. W Polsce jest obecnie siedmiu arbitrów międzynarodowych. Marcin Borski i Robert Małek są w drugiej grupie światowej, Tomasz Mikulski, Paweł Gil i Hubert Siejewicz w trzeciej, a najmłodsi Dawid Piasecki i Marcin Szulc w czwartej. Borski i Małek nie mogli jednak wskoczyć w miejsce Gilewskiego, bo w 2007 r., czyli na początku selekcji, byli zbyt nisko sklasyfikowani. A Gilewski był postrzegany w Europie jako następca Walentina Iwanowa czy Lubosa Michela.
Jego zatrzymanie było dla pana zaskoczeniem?
- Bardzo dużym.
Ma pan żal do Gilewskiego? Przez niego stracił pan szansę na kolejny mundial.
- Żal pojawi się w momencie, gdy zarzuty zostaną mu udowodnione.
Jak zatrzymanie Gilewskiego zostało odebrane w środowisku sędziów na świecie?
- Jeszcze kilka miesięcy przed zatrzymaniem był arbitrem technicznym na Euro w Austrii i Szwajcarii, więc nie był osobą anonimową. UEFA cały czas go wspierała, licząc, że zostanie oczyszczony z zarzutów i wróci do sędziowania. Po tym, co się stało, wiem jednak, że Grzegorz, nawet jak zostanie oczyszczony z zarzutów, nie wróci już do piłki.
Pańscy koledzy nie dziwili się, że w Polsce skala korupcji osiągnęła aż taką skalę?
- A proszę mi wskazać miejsce w Europie, gdzie nie było korupcji w piłce. Hiszpania, Niemcy, Portugalia, Włochy, Francja, Rosja, Turcja, Czechy, kraje bałkańskie.
Maciej Korolczuk, Grzegorz Kubicki: Szef sędziów FIFA Jose-Maria Garcia-Aranda powiedział, że jest zachwycony poziomem sędziowania na mundialu. A jak pan uważa?
Maciej Wierzbowski: Podobnie. Błędów jest naprawdę mało, a to, co rzuca się w oczy, to świetne przygotowanie fizyczne sędziów. To znacznie ułatwia im pracę.
Dużo kontrowersji wywołała czerwona kartka dla Kaki czy bramka Nowej Zelandii w meczu z Włochami.
- Kartki Kaki nie widziałem. W meczu Włochów dziwiłem, że nie było ani jednej powtórki slow emotion, która rozwiałaby wątpliwości. Sytuacja była trudna do oceny. Jeśli podanie przedłużył jeden z główkujących w polu karnym Nowozelandczyków, spalony był ewidentny. Jeśli nie, o spalonym nie może być mowy, bo kiks Cannavaro był niekontrolowany.
Dlaczego w RPA nie ma sędziego z Polski?
- Tuż po mundialu w Niemczech FIFA wytypowała wstępnie 50 arbitrów, którzy w 2010 r. będą mogli prowadzić mecze w RPA. W tej grupie był Grzegorz Gilewski, a wraz z nim jego asystenci - ja i Rafał Rostkowski, oraz rezerwowy Krzysztof Myrmus. W grudniu 2008 r. CBA zatrzymało jednak Gilewskiego i postawiło mu zarzuty korupcyjne. Po tym zatrzymaniu PZPN zawiesił Grzegorza i FIFA nie brała go już pod uwagę w dalszej selekcji.
Gilewski wypadł z gry, ale asystentów nikt nie zatrzymał.
- Nie mogli, bo z Europy szanse sędziowania mają tylko trójki arbitrów z danego państwa.
Nie było w Polsce sędziego, który mógłby zastąpić Gilewskiego?
- Żaden inny polski sędzia nie miał i nadal nie ma tak mocnej pozycji na świecie jak nasza trójka. W Polsce jest obecnie siedmiu arbitrów międzynarodowych. Marcin Borski i Robert Małek są w drugiej grupie światowej, Tomasz Mikulski, Paweł Gil i Hubert Siejewicz w trzeciej, a najmłodsi Dawid Piasecki i Marcin Szulc w czwartej. Borski i Małek nie mogli jednak wskoczyć w miejsce Gilewskiego, bo w 2007 r., czyli na początku selekcji, byli zbyt nisko sklasyfikowani. A Gilewski był postrzegany w Europie jako następca Walentina Iwanowa czy Lubosa Michela.
Jego zatrzymanie było dla pana zaskoczeniem?
- Bardzo dużym.
Ma pan żal do Gilewskiego? Przez niego stracił pan szansę na kolejny mundial.
- Żal pojawi się w momencie, gdy zarzuty zostaną mu udowodnione.
Jak zatrzymanie Gilewskiego zostało odebrane w środowisku sędziów na świecie?
- Jeszcze kilka miesięcy przed zatrzymaniem był arbitrem technicznym na Euro w Austrii i Szwajcarii, więc nie był osobą anonimową. UEFA cały czas go wspierała, licząc, że zostanie oczyszczony z zarzutów i wróci do sędziowania. Po tym, co się stało, wiem jednak, że Grzegorz, nawet jak zostanie oczyszczony z zarzutów, nie wróci już do piłki.
Pańscy koledzy nie dziwili się, że w Polsce skala korupcji osiągnęła aż taką skalę?
- A proszę mi wskazać miejsce w Europie, gdzie nie było korupcji w piłce. Hiszpania, Niemcy, Portugalia, Włochy, Francja, Rosja, Turcja, Czechy, kraje bałkańskie.
1
2
następne »
-
07-02-2012 21:21
Superpuchar na Narodowym. Super bałagan. Trenerzy Legii i Wisły wściekli
-
06-02-2012 21:57
Kolarstwo. Doping Contadora. Winny
-
06-02-2012 21:53
Minister Mucha, całkiem nowy wymiar ignorancji
-
06-02-2012 19:37
PlusLiga. W kasie pusto. Koniec Atomu Trefl?
-
06-02-2012 12:00
Piłka nożna. Ćwiartka piłkarza instrumentem pochodnym
-
06-02-2012 09:00
Bundesliga. Połowa Sławomira Peszki należy do niego
-
06-02-2012 09:00
Polska bojerową potęgą
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska







