Giovanni van Bronckhorst: Rentier z Moluków
14.06.2010
, aktualizacja: 14.06.2010 22:53
Był kimś w Arsenalu, był ważny w Barcelonie, ostatnio kapitanował Feyenoordowi. 35-letni już Giovanni van Bronckhorst ogłosił, że po mundialu w RPA ostatecznie kończy z piłką. Sprawdziliśmy podczas meczu z Danią, czy robi dobrze.
ZOBACZ TAKŻE
- RPA 2010. Lippi: Powinniśmy byli to wygrać (14-06-10, 22:45)
- MŚ 2010. Holenderki w strojach 'Bavarii' wyrzucone z meczu (15-06-10, 11:30)
- MŚ 2010 - FIFA broni swych praw marketingowych (15-06-10, 07:08)
- Brazylia - Korea Pn. Mistrzostwa ściśle tajne (14-06-10, 22:50)
- RPA 2010. Wesley Sneijder dla Sport.pl: Jabulani leci gdzie chce, trudno ją wyczuć (14-06-10, 20:02)
- RPA 2010. Agger, a nie Poulsen strzelcem samobója (14-06-10, 19:43)
- RPA 2010. Ekspresowa podróż Michaela Vorma (14-06-10, 18:29)
SERWISY
Kiedy po kilkudziesięciu minutach meczu stało się wyraźne, że w tym meczu wielkiego futbolu nie było, komentatorzy TVP Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Lubański szukali powodów. Pot na czołach interpretowali zmęczeniem, klimatem, wysokością, godziną i taktyką. Orzeźwiającego wiatru w chorągiewkach narożnych nie interpretowali w ogóle. Holendrzy z Duńczykami jednak chyba postanowili czekać na to, co zrobi przeciwnik. Lewy obrońca Oranje nie był wyjątkiem.
W poniedziałek van Bronckhorst zagrał w kadrze Holandii po raz setny. Choć wydaje się, że był w tym zespole od zawsze, to warto pamiętać, że w mundialu gra dopiero po raz drugi (w 1998 nie wystąpił, choć był w kadrze, a w 2002 Holendrów nie było w finałach). Jubileusz wypadł pasywnie. Wydawało się, że momentami nawet koledzy z zespołu po rzuceniu okiem w stronę swojego kapitana, odwracali się na pięcie i podawali w drugą stronę.
W sumie nic dziwnego, z prawej grał całkiem aktywnie Gregory van der Wiel. W tej nudnej grze van Bronckhorst był bodaj najnudniejszy. Kiedyś bywał częstym gościem pod polem karnym rywala, w poniedziałek nie było go tam w ogóle. Z zaledwie 21 podań celnych (żenująca liczba jak na tę pozycję na boisku) tylko trzy - wszystkie do tyłu - miał na połowie ataku. Przy stałych fragmentach gry zostawał na własnej połowie jako asekuracja. Żadnego zrywu, żadnego groźnego podania... Częściej pracował w tym meczu rękoma niż nogami, pokazując kolegom, jak grać. Klasyczny rentier, doświadczony, ale niechętny odgłosom bitwy i byle z dala od szczęku oręża...
Co gorsza, w obronie było równie źle. Interwencji udanych miał tylko osiem, a dwa razy został w sposób poważny ograny przez Dennisa Rommedahla. W 45. i 70. minucie po tych właśnie zagraniach Duńczycy mieli niemal jedyne groźne sytuacje w tym meczu.
"Wygrałem w swoim życiu wszystko, tylko nie mundial" - znacząco stwierdzał przed turniejem van Bronckhorst. Holendrzy wygrali 2:0, ale pochodzący w połowie z Indonezji, a w połowie z Moluków (wyspy całkiem niedaleko Indonezji) obrońca o włoskim imieniu ("żadnych korzeni z Italii, mama lubiła to imię" - tłumaczy na swojej stronie internetowej) wyglądał jak całe swoje 35 lat. Ciekawe, czy Bert van Marwijk nie podziękuje mu za karierę nieco wcześniej niż po zakończeniu mundialu.
Liczby Giovanniego van Bronckhorsta z meczu z Danią
Minuty: 90
Strzały: brak
Podania celne do przodu: 13 (0 na połowie ataku)
Podania celne do tyłu: 8 (3)
Dośrodkowania: 1 próba, 1 niecelna
Podania długie: brak
Straty piłki: 3 (1)
Piłki przechwycone: 3 (0)
Piłki wybite : 5 (1)
Faule: 0
Faulowany: 1
W poniedziałek van Bronckhorst zagrał w kadrze Holandii po raz setny. Choć wydaje się, że był w tym zespole od zawsze, to warto pamiętać, że w mundialu gra dopiero po raz drugi (w 1998 nie wystąpił, choć był w kadrze, a w 2002 Holendrów nie było w finałach). Jubileusz wypadł pasywnie. Wydawało się, że momentami nawet koledzy z zespołu po rzuceniu okiem w stronę swojego kapitana, odwracali się na pięcie i podawali w drugą stronę.
W sumie nic dziwnego, z prawej grał całkiem aktywnie Gregory van der Wiel. W tej nudnej grze van Bronckhorst był bodaj najnudniejszy. Kiedyś bywał częstym gościem pod polem karnym rywala, w poniedziałek nie było go tam w ogóle. Z zaledwie 21 podań celnych (żenująca liczba jak na tę pozycję na boisku) tylko trzy - wszystkie do tyłu - miał na połowie ataku. Przy stałych fragmentach gry zostawał na własnej połowie jako asekuracja. Żadnego zrywu, żadnego groźnego podania... Częściej pracował w tym meczu rękoma niż nogami, pokazując kolegom, jak grać. Klasyczny rentier, doświadczony, ale niechętny odgłosom bitwy i byle z dala od szczęku oręża...
Co gorsza, w obronie było równie źle. Interwencji udanych miał tylko osiem, a dwa razy został w sposób poważny ograny przez Dennisa Rommedahla. W 45. i 70. minucie po tych właśnie zagraniach Duńczycy mieli niemal jedyne groźne sytuacje w tym meczu.
"Wygrałem w swoim życiu wszystko, tylko nie mundial" - znacząco stwierdzał przed turniejem van Bronckhorst. Holendrzy wygrali 2:0, ale pochodzący w połowie z Indonezji, a w połowie z Moluków (wyspy całkiem niedaleko Indonezji) obrońca o włoskim imieniu ("żadnych korzeni z Italii, mama lubiła to imię" - tłumaczy na swojej stronie internetowej) wyglądał jak całe swoje 35 lat. Ciekawe, czy Bert van Marwijk nie podziękuje mu za karierę nieco wcześniej niż po zakończeniu mundialu.
Liczby Giovanniego van Bronckhorsta z meczu z Danią
Minuty: 90
Strzały: brak
Podania celne do przodu: 13 (0 na połowie ataku)
Podania celne do tyłu: 8 (3)
Dośrodkowania: 1 próba, 1 niecelna
Podania długie: brak
Straty piłki: 3 (1)
Piłki przechwycone: 3 (0)
Piłki wybite : 5 (1)
Faule: 0
Faulowany: 1
-
07-02-2012 21:21
Superpuchar na Narodowym. Super bałagan. Trenerzy Legii i Wisły wściekli
-
06-02-2012 21:57
Kolarstwo. Doping Contadora. Winny
-
06-02-2012 21:53
Minister Mucha, całkiem nowy wymiar ignorancji
-
06-02-2012 19:37
PlusLiga. W kasie pusto. Koniec Atomu Trefl?
-
06-02-2012 12:00
Piłka nożna. Ćwiartka piłkarza instrumentem pochodnym
-
06-02-2012 09:00
Bundesliga. Połowa Sławomira Peszki należy do niego
-
06-02-2012 09:00
Polska bojerową potęgą
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska





