Sport.pl

Ekstraklasa: Piast - Wisła, czyli jak bramkarz odstresowywał się w szkole

Toczący dramatyczną walkę o utrzymanie w ekstraklasie Piast Gliwice podejmuje we wtorek (godz. 18.45) Wisłę Kraków. Czy gliwiczanie mają szansę zatrzymać kandydata do tytułu, skoro w ich bramce stanie zaledwie 17-letni Tomasz Kasprzik?
W normalnych okolicznościach Kasprzik nie miałby najmniejszych szans na występ, ale w Piaście sytuacja jest nadzwyczajna, bo nie będzie mógł wystąpić żaden z dwóch podstawowych bramkarzy. Z Rafałem Kwapiszem rozwiązano kontrakt, zarzucając mu nadużywanie alkoholu, a Maciej Nalepa został w ostatniej kolejce ukarany czerwoną kartką.

Szansę na występ mają więc gracze z zespołu Młodej Ekstraklasy - 17-letni Tomasz Kasprzik i 20-letni Dawid Budzich. - Najpewniej postawimy na Tomka. Jest młodszy, ale ma trochę większe umiejętności - mówi Tomasz Rogala, trener bramkarzy Piasta.

Kasprzik debiut w ekstraklasie zaliczył w ostatniej kolejce, bo zmienił ukaranego kartką Nalepę. Pierwszego meczu w ekstraklasie nie będzie wspominał miło, bo Piast przegrał z Legią w Warszawie aż 0:3. - Zagrał poprawnie. Co prawda, puścił dwa gole, ale nie można mieć do niego pretensji o ich utratę - analizuje Grzegorz Kasprzik, brat Tomasza i zawodnik Lecha Poznań. 17-letni zawodnik przed meczem odstresowywał się na lekcjach. - By dobrze przygotować się do spotkania, chciałem nawet nie iść do szkoły, ale w końcu uznałem, że nie mogę zarywać tego obowiązku. W szkole było trochę zamieszania, bo wszyscy pytali, czy zagram, ale starałem się do wszystkiego podchodzić spokojnie - zapewnia.

Problem z bramkarzami ma też Wisła, bo Mariusz Pawełek w meczu z Lechem Poznań zderzył się z Siergiejem Kriwcem. - Rzucił się desperacko i dzięki temu uchronił nas od straty bramki - podkreśla Marcin Juszczyk, drugi bramkarz krakowian, który we wtorek wystąpi w pierwszym składzie. Nie wiadomo, jak długo będzie pauzował Pawełek, ale nie można wykluczyć, że w tym sezonie już nie zagra. Mecz na szczycie kontuzją przypłacił też Piotr Brożek, który również nie jedzie do Gliwic.

Krakowianie na Śląsku muszą wygrać, bo na ich potknięcie czeka Lech Poznań. Wisła ma cztery punkty przewagi, ale jeśli chce być pewna mistrzostwa, to w pięciu ostatnich meczach może pomylić się tylko raz, a czekają jeszcze wyjazdowe mecze z Legią oraz Cracovią. - Ale spotkanie z Piastem wcale nie będzie łatwe, bo rywal broni się przed spadkiem. Pewnie będą walczyć i biegać do upadłego. Brak Pawełka? Juszczyk w meczu z Polonią się sprawdził, więc na niego liczę - podkreśla Henryk Kasperczak, trener krakowian.

Krauze płaci milion za utrzymanie Arki »