Wisła Kraków. Czy Kasperczak zaufa Brożkom? Kiedyś tak nie było
16.03.2010
, aktualizacja: 17.03.2010 15:37
To za kadencji Henryka Kasperczaka bracia Brożkowie przeżywali najgorszy okres w Krakowie. Piotrka trener wystawił na listę transferową, a Pawła wypożyczał.
ZOBACZ TAKŻE
- Ekstraklasa. Ba, Jop i Małecki wracają do składu Wisły (19-03-10, 16:31)
- Czy Wisła zatęskni jeszcze za Skorżą? (17-03-10, 08:00)
- Henryk Kasperczak zadzwoni do Skorży (17-03-10, 07:00)
- Bukmacherska Kasperczak-gate: Ktoś zarobił wielkie pieniądze na przecieku z Wisły? (17-03-10, 07:00)
- Tadeusz Fogiel: Opcja z Białasem się nie sprawdzi, Brożek odnajdzie się przy Kasperczaku (16-03-10, 13:45)
- Każdemu z młodych dam szansę. Czy ją wykorzystają? Zobaczymy - mówił w 2002 r. Kasperczak. Faworytem trenera był jednak Paweł Strąk. Rozegrał 37 meczów, choć po wielu szkoleniowiec musiał wysłuchiwać głosów krytyki. Po Wiśle Strąk trafiał do coraz słabszych klubów, a dziś jest w pierwszoligowym Górniku Zabrze.
Maturalne utrudnienia
Przy Kasperczaku talent Brożków nie miał szans się rozwinąć. Więcej stracił Paweł, którego trener wypożyczył do GKS Katowice. - Po rundzie, w której zdobyłem dwa gole w ośmiu meczach, myślałem, że będzie inaczej. Niestety, zostałem szybko sprowadzony na ziemię - przyznał napastnik.
Dla Brożka gra w GKS była jak skazanie, bo nie miał samochodu i codziennie dojeżdżał na Śląsk pociągiem. Opuszczał lekcje, a za kilka miesięcy zdawał maturę. Pół roku później usłyszał, że musi zdobywać doświadczenie i został w Katowicach na kolejną rundę. Wrócił, gdy Kasperczaka zastąpił Werner Liczka.
Kasperczak za większy talent uważał Piotra, ale nie wystawiał go w obronie, lecz w pomocy. Po dwóch sezonach stracił jednak cierpliwość. - Po analizach doszedłem do wniosku, że trzeba wzmocnić lewą pomoc. Po grze Piotrka w meczu z Lechem nie odczułem, by Wisła miała z niego pożytek, i wystawiłem go na listę transferową - przyznał trener w lipcu 2004 r. i wypożyczył zawodnika do Górnika Zabrze.
Podczas kadencji Kasperczaka bracia mocno się wspierali. W 2004 r. Paweł nie mógł być na mistrzowskiej fecie, więc Piotr podczas dekoracji wystąpił w koszulce: "Paweł Brożek najlepszy jest!". Napastnika świętowanie minęło po raz drugi, bo rok wcześniej podczas dekoracji klub wysłał go na mecz rezerw.
Piłkarze pudłowali, Kasperczak płakał
W poniedziałek wieczorem Kasperczak spotkał się z Brożkami i resztą drużyny. Z czasów jego pierwszej kadencji w Wiśle zostali jeszcze Mariusz Jop, Arkadiusz Głowacki i Marcin Juszczyk. - Przeszłością się nie żyje, dziś ci zawodnicy są starsi o ponad pięć lat. Muszę się przyjrzeć, w jaki sposób się prezentują - podkreśla Kasperczak.
Szkoleniowiec szczególną rozmowę odbędzie pewnie z Pawłem Brożkiem, który ma posłuch w drużynie, a niedawno głosami zawodników został wybrany do rady zespołu. Od niego zależy też, czy Wisła strzeli pierwszą bramkę od listopada. Szansę będzie miała w środę w Gdańsku w meczu Pucharu Polski z Lechią (godz. 17.15).
- Za mojej kadencji w Wiśle piłkarze strzelali jak na zawołanie, ale w poprzednim sezonie w Górniku płakałem, bo okazji było wiele, ale nikt nie potrafił ich wykorzystać. Brożek i Boguski jak Frankowski czy Żurawski? Nie ma co porównywać - uciął Kasperczak i podobnie jak osiem lat temu zapewnił, że każdemu zawodnikowi da szansę.
Maturalne utrudnienia
Przy Kasperczaku talent Brożków nie miał szans się rozwinąć. Więcej stracił Paweł, którego trener wypożyczył do GKS Katowice. - Po rundzie, w której zdobyłem dwa gole w ośmiu meczach, myślałem, że będzie inaczej. Niestety, zostałem szybko sprowadzony na ziemię - przyznał napastnik.
Dla Brożka gra w GKS była jak skazanie, bo nie miał samochodu i codziennie dojeżdżał na Śląsk pociągiem. Opuszczał lekcje, a za kilka miesięcy zdawał maturę. Pół roku później usłyszał, że musi zdobywać doświadczenie i został w Katowicach na kolejną rundę. Wrócił, gdy Kasperczaka zastąpił Werner Liczka.
Kasperczak za większy talent uważał Piotra, ale nie wystawiał go w obronie, lecz w pomocy. Po dwóch sezonach stracił jednak cierpliwość. - Po analizach doszedłem do wniosku, że trzeba wzmocnić lewą pomoc. Po grze Piotrka w meczu z Lechem nie odczułem, by Wisła miała z niego pożytek, i wystawiłem go na listę transferową - przyznał trener w lipcu 2004 r. i wypożyczył zawodnika do Górnika Zabrze.
Podczas kadencji Kasperczaka bracia mocno się wspierali. W 2004 r. Paweł nie mógł być na mistrzowskiej fecie, więc Piotr podczas dekoracji wystąpił w koszulce: "Paweł Brożek najlepszy jest!". Napastnika świętowanie minęło po raz drugi, bo rok wcześniej podczas dekoracji klub wysłał go na mecz rezerw.
Piłkarze pudłowali, Kasperczak płakał
W poniedziałek wieczorem Kasperczak spotkał się z Brożkami i resztą drużyny. Z czasów jego pierwszej kadencji w Wiśle zostali jeszcze Mariusz Jop, Arkadiusz Głowacki i Marcin Juszczyk. - Przeszłością się nie żyje, dziś ci zawodnicy są starsi o ponad pięć lat. Muszę się przyjrzeć, w jaki sposób się prezentują - podkreśla Kasperczak.
Szkoleniowiec szczególną rozmowę odbędzie pewnie z Pawłem Brożkiem, który ma posłuch w drużynie, a niedawno głosami zawodników został wybrany do rady zespołu. Od niego zależy też, czy Wisła strzeli pierwszą bramkę od listopada. Szansę będzie miała w środę w Gdańsku w meczu Pucharu Polski z Lechią (godz. 17.15).
- Za mojej kadencji w Wiśle piłkarze strzelali jak na zawołanie, ale w poprzednim sezonie w Górniku płakałem, bo okazji było wiele, ale nikt nie potrafił ich wykorzystać. Brożek i Boguski jak Frankowski czy Żurawski? Nie ma co porównywać - uciął Kasperczak i podobnie jak osiem lat temu zapewnił, że każdemu zawodnikowi da szansę.
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:19
Euro 2012. Anglia bez Fabio Capello
-
08-02-2012 19:29
Pedro's Cup. Michalski pokonał gwiazdy
-
07-02-2012 21:26
Rugby. Europa żyje Pucharem Sześciu Narodów. Ale nie Polska
-
07-02-2012 21:21
Superpuchar na Narodowym. Super bałagan. Trenerzy Legii i Wisły wściekli
-
06-02-2012 21:57
Kolarstwo. Doping Contadora. Winny
-
Wisła Kraków. Czy Kasperczak zaufa Brożkom? Kie...
aussie1inc
17.03.10, 05:53
Pan Kacperczak, zreszta Henryk jest podobno trenerem, a najlepiej mu szlo w krajach bardzo afrykanskich. W Gorniku to byla tragedia, teraz w Wisle tez bedzie. Ten facet przestal sie uczyc »
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska








