Agnieszka Radwańska walczy o ćwierćfinał w Kalifornii

Jakub Ciastoń
15.03.2010 , aktualizacja: 16.03.2010 09:32
A A A Drukuj
Agnieszka Radwańska w meczu z Wiktorią Azarenką Fot. AHMED JADALLAH REUTERS Agnieszka Radwańska w meczu z Wiktorią Azarenką
Francuzka Marion Bartoli będzie we wtorek rywalką Agnieszki Radwańskiej w 1/8 finału turnieju WTA w Indian Wells. Relacja na żywo na Sport.pl od 19.00
SERWISY
Rozstawiona z piątką Radwańska zmiotła w niedzielę z kortu 6:1, 6:0 Argentynkę Giselę Dulko, która dzień wcześniej sprawiła megasensację, eliminując z prestiżowego turnieju z pulą nagród 4,5 mln dol. Justine Henin. - Sam byłem zaskoczony, że Agnieszka wygrała tak łatwo. Dulko źle serwowała, trudno było uwierzyć, że ta sama zawodniczka mogła pokonać Henin. Agnieszka wykorzystywała wszystkie okazje, grała odważnie, właściwie nie popełniała błędów - mówi Sport.pl Victor Archutowski, menedżer Radwańskiej.

Najlepsza polska tenisistka, która 10 dni temu skończyła 21 lat, a od lutego zajmuje najwyższe w karierze 8. miejsce w rankingu WTA, o ćwierćfinał zagra z Marion Bartoli. Francuzka (WTA 16) nigdy z Radwańską nie wygrała, poniosła cztery porażki, po raz ostatni jesienią w Pekinie. - Nie zapominajmy, że to była finalistka Wimbledonu, bardzo waleczna, ambitna, gra do końca. To będzie trudniejszy mecz niż z Dulko. Agnieszka powinna rozrzucić rywalkę po korcie, wykorzystać przewagę szybkości - mówi Archutowski.

Stawką jest nie tylko 64,7 tys. dol. premii, ale też obrona punktów do rankingu WTA z zeszłego roku, gdy Radwańska doszła w Indian Wells do ćwierćfinału. Teraz apetyty są nawet większe. Po Bartoli rywalką Polki może być Jelena Dementiewa lub Aravane Rezai. Z oboma już wygrywała.

Mniejsze znaczenie Agnieszka przywiązuje w Kalifornii do debla, ale z Marią Kirilenko tworzą już tak mocną parę, że nawet grając z lekkim przymrużeniem oka, Polka i Rosjanka są już w ćwierćfinale.

Lepsze zdrowie Uli Radwańskiej

Do treningów po poważnej kontuzji wróciła Urszula Radwańska, młodsza siostra Agnieszki, która nie grała od stycznia. Miała problemy z kręgosłupem, ale po serii zabiegów, naświetlań i długim odpoczynku lekarze dali zielone światło do powrotu. Wygląda na to, że Urszula zagra 23 marca w Miami. Zła wiadomość jest tylko taka, że prawdopodobnie lada moment wypadnie poza pierwszą setkę WTA. Urszula obiecuje, że zagryzie zęby i do setki wróci. Oczywiście, o ile znów nie rozbolą jej plecy.

Pyskówka Agassiego z Samprasem Nie żartowali »


Podziel się