Transfery. Gdzie może odejść Jeleń?
15.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 18:13
Najlepszy polski napastnik zapowiada odejście latem z Auxerre. - Priorytetem jest liga francuska. Bordeaux? Fajnie by było - mówi Ireneusz Jeleń Sport.pl i "Gazecie"
ZOBACZ TAKŻE
- Polacy za granicą - bramka Lewandowskiego (14-03-10, 18:07)
- Polacy za granicą. Aston Villa zainteresowana Kuszczakiem (15-03-10, 10:50)
- Polacy za granicą. Remis drużyny Jelenia w meczu na szczycie (13-03-10, 22:01)
- Liga francuska - Auxerre nie wykorzystało szansy, asysta Jelenia (05-04-10, 01:16)
- Transfery. Juventus zachęca Manchester City do złożenia oferty za Buffona (24-03-10, 15:34)
- Bundesliga. "Kicker" słabo ocenił Polaków (15-03-10, 20:24)
- Polacy za granicą. Asysta Kuby Błaszczykowskiego (13-03-10, 21:43)
- Polacy za granicą. Bramka Marka Saganowskiego (13-03-10, 20:45)
SERWISY
W sobotę Ireneusz Jeleń grał 89 minut w Montpellier na stadionie niespodziewanego wicelidera francuskiej ligi. Bramki nie strzelił, marnując trzy wyborne sytuacje. Dziennik "L'Equipe" wystawił mu najgorszą notę w tym roku - 3. Ale nie zmienia to tego, że 29-letni piłkarz jest jednym z bohaterów sezonu. "Jeśli kibice Auxerre nie napisali jeszcze pieśni na cześć tego zawodnika, to najwyższa pora to zrobić" - pisał przed tygodniem "L'Equipe".
Polak strzelił w tej edycji Ligue 1 dziewięć goli w 20 meczach. W 2010 roku jego statystyki są jeszcze lepsze - dziewięć bramek (łącznie z tymi zdobytymi w Pucharze Francji) w 11 spotkaniach. Za każdym razem, kiedy pokonuje bramkarza rywali, jego zespół wygrywa. Auxerre, m.in. dzięki wyczynom Jelenia, było już liderem, dziś jest na podium i ma tylko punkt straty do prowadzącego, ale mającego jeden mecz zaległy do rozegrania Bordeaux. - Fajnie, że jesteśmy tak wysoko. Mistrzostwo? Chyba nie. Gramy jeszcze trudne mecze, choćby w Lyonie. Nie mamy długiej ławki rezerwowych, ciężko będzie zastąpić kogokolwiek w przypadku kontuzji. Uważam, że zakwalifikowanie się do europejskich pucharów będzie wielkim sukcesem - mówi Sport.pl Jeleń.
To właśnie dlatego w maju, po fantastycznym, najlepszym dla siebie sezonie, przedłużył do czerwca 2011 roku kontrakt z Auxerre. Jean-Claude Hamel, emerytowany prezes klubu, ale wciąż pociągający w nim za sznurki, gwarantował Jeleniowi wzmocnienie zespołu i walkę o czołowe lokaty. Słowa dotrzymał. W kontrakt Polaka wpisał też siedmiocyfrową pensję - 1,2-1,5 mln euro na rok. - To była oferta nie do odrzucenia - powiedział wówczas menedżer zawodnika Tomasz Kaczmarczyk.
W umowie jest też wpisana suma odstępnego - trzy miliony euro. Mało jak na warunki zachodnioeuropejskie, klasę zawodnika i liczbę goli, które strzela, ale adekwatna zważywszy na długość kontraktu. - Za rok mogę być wolnym zawodnikiem. Latem Auxerre będzie musiało mnie sprzedać, jeśli chce jeszcze na mnie zarobić - tłumaczy Jeleń.
Polak nie ukrywa, że latem chce zmienić klub. Nie marzy, jak większość piłkarzy, o lidze angielskiej, najprawdopodobniej ze względu na trapiące go kontuzje. Przestał też wspominać o wyjeździe do Hiszpanii, mrozi go myśl o wyjeździe do Rosji, nawet za duże pieniądze. Chce zostać we Francji. - Znam tę ligę, pasuje mi. Mnie również tutaj dobrze znają. Priorytetem jest więc dla mnie liga francuska - mówi.
A jeśli klub w Ligue 1, to który? Odpadają dwa - Olympique Marsylia i Paris Saint-Germain. Oba należą do najbardziej popularnych we Francji, ale presja mediów i kibiców jest w nich ogromna. Porażki oznaczają nie tylko odesłanie przez trenera słabiej spisujących się piłkarzy na ławkę rezerwowych, ale też "wizytę" w ośrodkach treningowych stadionowych chuliganów.
Dla Olympique Lyon trzy miliony euro to grosze, ale nie byłaby to dobra opcja dla Polaka. Konkurencja w zespole, który właśnie wyeliminował Real Madryt z Ligi Mistrzów, jest ogromna. Rezerwowymi w OL są dziś kupieni latem za grube miliony Bafetimbi Gomis (kosztował 14 milionów euro) i reprezentant Brazylii Bastos (18 milionów).
Może więc Bordeaux, któremu w minionym tygodniu Jeleń strzelił dwa gole. Latem zespół aktualnego mistrza Francji i wciąż lidera Ligue 1 opuszcza najskuteczniejszy strzelec zespołu Marouane Chamakh. Według francuskich mediów Marokańczyk podpisał już kontrakt z Arsenalem Londyn. David Bellion, a szczególnie Fernando Cavenaghi nie należą do ulubieńców trenera Laurenta Blanca. Z drugiej strony w Bordeaux nie ma aż takiej presji jak w Marsylii. - Bordeaux? - Fajnie by było, co roku walczą o mistrzostwo Francji, grają w Lidze Mistrzów. Chciałbym grać w takim zespole i o takie cele. Ale ofert mam naprawdę dużo - odpowiada Jeleń.
Polak strzelił w tej edycji Ligue 1 dziewięć goli w 20 meczach. W 2010 roku jego statystyki są jeszcze lepsze - dziewięć bramek (łącznie z tymi zdobytymi w Pucharze Francji) w 11 spotkaniach. Za każdym razem, kiedy pokonuje bramkarza rywali, jego zespół wygrywa. Auxerre, m.in. dzięki wyczynom Jelenia, było już liderem, dziś jest na podium i ma tylko punkt straty do prowadzącego, ale mającego jeden mecz zaległy do rozegrania Bordeaux. - Fajnie, że jesteśmy tak wysoko. Mistrzostwo? Chyba nie. Gramy jeszcze trudne mecze, choćby w Lyonie. Nie mamy długiej ławki rezerwowych, ciężko będzie zastąpić kogokolwiek w przypadku kontuzji. Uważam, że zakwalifikowanie się do europejskich pucharów będzie wielkim sukcesem - mówi Sport.pl Jeleń.
To właśnie dlatego w maju, po fantastycznym, najlepszym dla siebie sezonie, przedłużył do czerwca 2011 roku kontrakt z Auxerre. Jean-Claude Hamel, emerytowany prezes klubu, ale wciąż pociągający w nim za sznurki, gwarantował Jeleniowi wzmocnienie zespołu i walkę o czołowe lokaty. Słowa dotrzymał. W kontrakt Polaka wpisał też siedmiocyfrową pensję - 1,2-1,5 mln euro na rok. - To była oferta nie do odrzucenia - powiedział wówczas menedżer zawodnika Tomasz Kaczmarczyk.
W umowie jest też wpisana suma odstępnego - trzy miliony euro. Mało jak na warunki zachodnioeuropejskie, klasę zawodnika i liczbę goli, które strzela, ale adekwatna zważywszy na długość kontraktu. - Za rok mogę być wolnym zawodnikiem. Latem Auxerre będzie musiało mnie sprzedać, jeśli chce jeszcze na mnie zarobić - tłumaczy Jeleń.
Polak nie ukrywa, że latem chce zmienić klub. Nie marzy, jak większość piłkarzy, o lidze angielskiej, najprawdopodobniej ze względu na trapiące go kontuzje. Przestał też wspominać o wyjeździe do Hiszpanii, mrozi go myśl o wyjeździe do Rosji, nawet za duże pieniądze. Chce zostać we Francji. - Znam tę ligę, pasuje mi. Mnie również tutaj dobrze znają. Priorytetem jest więc dla mnie liga francuska - mówi.
A jeśli klub w Ligue 1, to który? Odpadają dwa - Olympique Marsylia i Paris Saint-Germain. Oba należą do najbardziej popularnych we Francji, ale presja mediów i kibiców jest w nich ogromna. Porażki oznaczają nie tylko odesłanie przez trenera słabiej spisujących się piłkarzy na ławkę rezerwowych, ale też "wizytę" w ośrodkach treningowych stadionowych chuliganów.
Dla Olympique Lyon trzy miliony euro to grosze, ale nie byłaby to dobra opcja dla Polaka. Konkurencja w zespole, który właśnie wyeliminował Real Madryt z Ligi Mistrzów, jest ogromna. Rezerwowymi w OL są dziś kupieni latem za grube miliony Bafetimbi Gomis (kosztował 14 milionów euro) i reprezentant Brazylii Bastos (18 milionów).
Może więc Bordeaux, któremu w minionym tygodniu Jeleń strzelił dwa gole. Latem zespół aktualnego mistrza Francji i wciąż lidera Ligue 1 opuszcza najskuteczniejszy strzelec zespołu Marouane Chamakh. Według francuskich mediów Marokańczyk podpisał już kontrakt z Arsenalem Londyn. David Bellion, a szczególnie Fernando Cavenaghi nie należą do ulubieńców trenera Laurenta Blanca. Z drugiej strony w Bordeaux nie ma aż takiej presji jak w Marsylii. - Bordeaux? - Fajnie by było, co roku walczą o mistrzostwo Francji, grają w Lidze Mistrzów. Chciałbym grać w takim zespole i o takie cele. Ale ofert mam naprawdę dużo - odpowiada Jeleń.
-
09-02-2012 21:03
Stadiony na Euro. Ledwo powstały, trzeba je ratować
-
09-02-2012 20:57
Skoki narciarskie. Wielka przyszłość Stocha
-
09-02-2012 20:55
Biegi narciarskie. Kowalczyk odpuszcza sztafetę. Liczy się tylko Bjoergen
-
08-02-2012 23:22
Nie będzie kibica. Ani futbolu. Nie będzie niczego
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:19
Euro 2012. Anglia bez Fabio Capello
-
Transfery. Gdzie może odejść Jeleń?
ant44
16.03.10, 00:05
jelen na prezydenta, malysz na ministra nauki, gawiedź badzie happy.»
-
Re: Transfery. Gdzie może odejść Jeleń?
maniek_ok
16.03.10, 08:34
zaczynaja sie dziennikarskie bzdury. Jelen nigdzie nie odejdzie pajace, zostaniew Auxerre,bo to wcale nie jest tak ze w innym klubie, nawet duzo slabszym bedziemial taka pozycje i takie »
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska







