Ekstraklasa: Starcie siłaczy, czyli Lech gra w Bełchatowie
12.03.2010
, aktualizacja: 12.03.2010 20:51
Po świetnym początku rundy wiosennej w Bełchatowie znów słychać o europejskich pucharach. Dla Lecha liczy się tylko tytuł mistrza Polski. Relacja w niedzielę na żywo na Sport.pl
Nie prowadzące w lidze Wisła i Legia, lecz goniące je Lech i GKS są teraz najlepszymi zespołami ekstraklasy. Z dziesięciu ostatnich meczów poznaniacy i bełchatowianie wygrali po siedem. Ci pierwsi zdobyli w tym czasie 24 pkt, drudzy - 22. Dorobek Legii jest niewiele gorszy (21 pkt), ale 15 pkt Wisły wygląda przy tym mizernie.
Prymat Lecha i GKS potwierdza także początek wiosny. Obie drużyny wygrały dwa pierwsze spotkania (podobnie jak Korona Kielce), dzięki czemu zmniejszyły dystans do prowadzącej dwójki. - Statystyk można tworzyć wiele, ale najważniejsza jest ta na koniec sezonu. Żadna passa nie będzie miała znaczenia, jeżeli nie pójdzie za nią dobre miejsce w tabeli - uważa Dariusz Pietrasiak, kapitan GKS.
Jeśli bełchatowianie chcą kontynuować serię zwycięstw, muszą przeciwstawić się najlepszej ofensywie ligi. Lewandowski i Peszko w sumie zdobyli 19 goli, ale równie ważni są liderzy drugiej linii Stlić i Kriwiec. - To niesamowicie groźny kwartet - podkreśla Rafał Ulatowski, trener PGE GKS, który uważa, że w grze Lecha widać efekty występów w europejskich pucharach.
Gospodarze mają problemy w defensywie, bo za kartki pauzuje ich najskuteczniejszy obrońca Jacek Popek. Ulatowski twierdzi, że to spore osłabienie, ale bardziej martwi się brakiem boisk, na których można trenować. Choć GKS ma chyba najwięcej boisk w ekstraklasie, to z powodu zimy nie nadają się one do użytku. - Przez to naprawdę wiele tracimy, bo na sztucznej płycie zajęcia są całkiem inne niż na trawie. Gorsze - uważa. A co ze zdrowiem najlepszego zawodnika Dawida Nowaka? W tym tygodniu ćwiczył znacznie mniej niż jego koledzy. - To nic poważnego, nawet sobie nie zaprzątam tym głowy - bagatelizuje trener. W Lechu nie będzie kontuzjowanego Manuela Arboledy.
W niedzielę należy spodziewać się wielu goli. W poprzednim sezonie w spotkaniach tych drużyn bramkarze aż dziesięć razy wyciągali piłkę z siatki. GKS wygrał w Poznaniu 3:2, rewanż zakończył się takim samym wynikiem dla Lecha. Jesienią było 2:2, choć drużyna z Bełchatowa prowadziła 2:0.
Prymat Lecha i GKS potwierdza także początek wiosny. Obie drużyny wygrały dwa pierwsze spotkania (podobnie jak Korona Kielce), dzięki czemu zmniejszyły dystans do prowadzącej dwójki. - Statystyk można tworzyć wiele, ale najważniejsza jest ta na koniec sezonu. Żadna passa nie będzie miała znaczenia, jeżeli nie pójdzie za nią dobre miejsce w tabeli - uważa Dariusz Pietrasiak, kapitan GKS.
Jeśli bełchatowianie chcą kontynuować serię zwycięstw, muszą przeciwstawić się najlepszej ofensywie ligi. Lewandowski i Peszko w sumie zdobyli 19 goli, ale równie ważni są liderzy drugiej linii Stlić i Kriwiec. - To niesamowicie groźny kwartet - podkreśla Rafał Ulatowski, trener PGE GKS, który uważa, że w grze Lecha widać efekty występów w europejskich pucharach.
Gospodarze mają problemy w defensywie, bo za kartki pauzuje ich najskuteczniejszy obrońca Jacek Popek. Ulatowski twierdzi, że to spore osłabienie, ale bardziej martwi się brakiem boisk, na których można trenować. Choć GKS ma chyba najwięcej boisk w ekstraklasie, to z powodu zimy nie nadają się one do użytku. - Przez to naprawdę wiele tracimy, bo na sztucznej płycie zajęcia są całkiem inne niż na trawie. Gorsze - uważa. A co ze zdrowiem najlepszego zawodnika Dawida Nowaka? W tym tygodniu ćwiczył znacznie mniej niż jego koledzy. - To nic poważnego, nawet sobie nie zaprzątam tym głowy - bagatelizuje trener. W Lechu nie będzie kontuzjowanego Manuela Arboledy.
W niedzielę należy spodziewać się wielu goli. W poprzednim sezonie w spotkaniach tych drużyn bramkarze aż dziesięć razy wyciągali piłkę z siatki. GKS wygrał w Poznaniu 3:2, rewanż zakończył się takim samym wynikiem dla Lecha. Jesienią było 2:2, choć drużyna z Bełchatowa prowadziła 2:0.
-
09-02-2012 21:03
Stadiony na Euro. Ledwo powstały, trzeba je ratować
-
09-02-2012 20:57
Skoki narciarskie. Wielka przyszłość Stocha
-
09-02-2012 20:55
Biegi narciarskie. Kowalczyk odpuszcza sztafetę. Liczy się tylko Bjoergen
-
08-02-2012 23:22
Nie będzie kibica. Ani futbolu. Nie będzie niczego
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:19
Euro 2012. Anglia bez Fabio Capello
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska





