Lekkoatletyka. Halowe mistrzostwa świata - złote tyczki Rogowskiej
12.03.2010
, aktualizacja: 13.03.2010 11:50
Pojedynek Anny Rogowskiej z Jeleną Isinbajewą to dla polskich kibiców najciekawsze wydarzenie halowych mistrzostw świata. Tomasz Majewski wciąż szuka formy i nie jest faworytem do medali
ZOBACZ TAKŻE
- Amerykanin Ashton Eaton z rekordem świata w siedmioboju (14-03-10, 09:35)
- HMŚ w lekkiej atletyce. W sobotę Polacy bez medalu (13-03-10, 18:58)
- HMŚ w lekkiej atletyce. Michalski dziewiąty, Hooker skoczył 6,01 (13-03-10, 18:51)
- HMŚ w lekkiej atletyce. Tymińska szósta w pięcioboju (13-03-10, 17:24)
- HMŚ w lekkiej atletyce. Piąte miejsce i rekord Polski Tomasza Majewskiego (13-03-10, 15:51)
- HMŚ w lekkiej atletyce. Majewski w finale, Cichocka zdyskwalifikowana. PZLA protestuje (12-03-10, 11:17)
- Marion Jones wraca do koszykówki (11-03-10, 21:35)
- Usain Bolt, Serena Williams i team Brawn GP laureatami nagrody Laureus (10-03-10, 19:32)
SERWISY
Zawody w stolicy Kataru Dausze trwają od piątku. Choć to najważniejsza impreza zimowego sezonu, temperatura jest letnia. - Upał daje się we znaki podczas treningu - mówi Angelika Cichocka, która pobiegnie na 800 m. Zawodnicy trenowali na otwartym stadionie. - Jak włączą klimatyzację, w hali będzie chłodniej niż na powietrzu - mówi Jacek Lewandowski, trener kadry sprinterek.
Rozpoczęły się już eliminacje do sobotnio-niedzielnych finałów. W 15-tysięcznej Aspire Dome stanęły na starcie także tyczkarki. To jeden z najciekawiej zapowiadających się pojedynków. Jelena Isinbajewa chce się zrewanżować mistrzyni świata Annie Rogowskiej za porażkę w Berlinie. W tym roku się jeszcze nie spotkały. Isinbajewa nie przyjechała do Bydgoszczy na mityng Pedro's Cup, gdzie Rogowska poprawiła halowy rekord Polski - 4,81. Polka nie zjawiła się w Moskwie, gdzie Isinbajewa zwyciężyła z najlepszym wynikiem na świecie - 4,85. Jeszcze tylko Brazylijka Fabiana Murer skoczyła w tym sezonie powyżej 4,80.
- Chcę tutaj poprawić rekord życiowy - mówi Rogowska, która do Dauhy przyjechała z nowymi, złotymi tyczkami. Skok powyżej 4,83 na pewno da medal. Eliminacje faworytki przeszły pewnie. Polce wystarczyły dwie próby, by uzyskać 4,45, Isinbajewa od razu skoczyła 4,55.
Inny medalista z Berlina, wicemistrz świata w pchnięciu kulą Tomasz Majewski, nie jest w Dausze pewniakiem do podium. Zakończył eliminacje dopiero na ósmym miejscu. Ciągle nie może wrócić do dobrej formy sprzed miesiąca. W piątek uzyskał 20,38 m. - Ciągle nie pcham równo, zbyt wolno. Każda próba jest inna. Czuję jednak moc. Będzie dobrze. Przyjechałem tu po medal - mówi Majewski optymistycznie. Faworytami są Amerykanin Christian Cantwell i Niemiec Ralf Bartels. Finał kuli odbędzie się w sobotę. Tego samego dnia w finałowej stawce pokaże się tyczkarz Łukasz Michalski. Skoczył jak wszyscy pozostali uczestnicy eliminacji 5,60 m.
16-osobowa polska reprezentacja poniosła już straty pierwszego dnia zawodów. Najbardziej przykre było odpadnięcie Angeliki Cichockiej. To jedna z największych niespodzianek tegorocznego sezonu halowego. 800 m przebiegła w 2.00,86. W piątek miała czas niewiele gorszy - 2.01,00, co było trzecim wynikiem eliminacji. Została jednak zdyskwalifikowana za zbyt wczesną zmianę toru.
Rozpoczęły się już eliminacje do sobotnio-niedzielnych finałów. W 15-tysięcznej Aspire Dome stanęły na starcie także tyczkarki. To jeden z najciekawiej zapowiadających się pojedynków. Jelena Isinbajewa chce się zrewanżować mistrzyni świata Annie Rogowskiej za porażkę w Berlinie. W tym roku się jeszcze nie spotkały. Isinbajewa nie przyjechała do Bydgoszczy na mityng Pedro's Cup, gdzie Rogowska poprawiła halowy rekord Polski - 4,81. Polka nie zjawiła się w Moskwie, gdzie Isinbajewa zwyciężyła z najlepszym wynikiem na świecie - 4,85. Jeszcze tylko Brazylijka Fabiana Murer skoczyła w tym sezonie powyżej 4,80.
- Chcę tutaj poprawić rekord życiowy - mówi Rogowska, która do Dauhy przyjechała z nowymi, złotymi tyczkami. Skok powyżej 4,83 na pewno da medal. Eliminacje faworytki przeszły pewnie. Polce wystarczyły dwie próby, by uzyskać 4,45, Isinbajewa od razu skoczyła 4,55.
Inny medalista z Berlina, wicemistrz świata w pchnięciu kulą Tomasz Majewski, nie jest w Dausze pewniakiem do podium. Zakończył eliminacje dopiero na ósmym miejscu. Ciągle nie może wrócić do dobrej formy sprzed miesiąca. W piątek uzyskał 20,38 m. - Ciągle nie pcham równo, zbyt wolno. Każda próba jest inna. Czuję jednak moc. Będzie dobrze. Przyjechałem tu po medal - mówi Majewski optymistycznie. Faworytami są Amerykanin Christian Cantwell i Niemiec Ralf Bartels. Finał kuli odbędzie się w sobotę. Tego samego dnia w finałowej stawce pokaże się tyczkarz Łukasz Michalski. Skoczył jak wszyscy pozostali uczestnicy eliminacji 5,60 m.
16-osobowa polska reprezentacja poniosła już straty pierwszego dnia zawodów. Najbardziej przykre było odpadnięcie Angeliki Cichockiej. To jedna z największych niespodzianek tegorocznego sezonu halowego. 800 m przebiegła w 2.00,86. W piątek miała czas niewiele gorszy - 2.01,00, co było trzecim wynikiem eliminacji. Została jednak zdyskwalifikowana za zbyt wczesną zmianę toru.
-
09-02-2012 21:03
Stadiony na Euro. Ledwo powstały, trzeba je ratować
-
09-02-2012 20:57
Skoki narciarskie. Wielka przyszłość Stocha
-
09-02-2012 20:55
Biegi narciarskie. Kowalczyk odpuszcza sztafetę. Liczy się tylko Bjoergen
-
08-02-2012 23:22
Nie będzie kibica. Ani futbolu. Nie będzie niczego
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:19
Euro 2012. Anglia bez Fabio Capello
Najczęściej czytane
- 1.Agnieszka Radwańska w obcisłej sukni
- 2.Agnieszka Radwańska dostała 224 konie
- 3.Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk
- 4.Aleksander Wierietielny dla Sport.pl: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 5.El. EURO 2012. Bośniacy prowokują Ronaldo. Nie wytrzymał i pokazał środkowy palec
- 6.Turniej WTA w Dubaju. Urszula kontra Agnieszka Radwańska





