Sport.pl

Kto podskoczy Ammannowi?

W piątek o 19 kwalifikacje do konkursu na dużej skoczni. Lotników jest wielu, ale czy ktokolwiek jest w stanie zagrozić Simonowi Ammannowi?
Mistrz olimpijski z normalnej skoczni jest w fenomenalnej formie. Ciężko w to uwierzyć, ale skacze o niebo lepiej niż osiem lat temu, kiedy wygrywał igrzyska w Salt Lake City. Tam wygrywał z Adamem Małyszem i Svenem Hannawaldem po pasjonującej walce. W Kanadzie jedynym rywalem Ammanna jest... on sam. Jego skoki porównać można jedynie do tego, w jaki sposób Małysz zdobywał dwa tytuły mistrza świata w Predazzo w 2003 r., bijąc rekordy obu skoczni.

Ammann ustanowił już rekord mniejszego obiektu w Whistler -Olympic Park. Teraz staje przed kolejnym wyzwaniem. Na średniej skoczni przed olimpiadą nie było żadnego konkursu, dlatego o rekord będącemu w wybuchowej formie liderowi PŚ było łatwiej. Duża skocznia w Whistler już gościła Puchar Świata. W styczniu ubiegłego roku fruwał tam aż miło Gregor Schlierenzauer. 20-letni Austriak wygrał zdecydowanie oba konkursy, Małysz był wtedy ósmy i czwarty. 149 m Schlierenzauera wydaje się odległością nie do pobicia, ale może nie dla Szwajcara, który w Kanadzie skacze zachwycająco? Jest przy tym wyluzowany, uśmiechnięty, nie odmawia wywiadów nikomu. Szybko przystosował się do warunków na dużej skoczni i ma wielkie szanse w konfrontacji z tymi, którzy naprawdę lubią sobie polatać. Austriacy Schlierenzauer, Kofler i Morgenstern oraz Norweg Anders Jacobsenem przekroczyli już granicę 140 metrów.

Małysz jeszcze szuka optymalnej formy. - Rozgryzam skocznię - uśmiechał się pod wąsem. Gdy dobrze trafi w próg, może skoczyć na miarę czwartego olimpijskiego medalu.

4 - tyle indywidualnych medali olimpijskich zdobył Fin Matti Nykaenen (trzy złote, jeden srebrny)

3 - tyle indywidualnych medali olimpijskich zdobyli Ammann (trzy złote), Niemiec Jens Weissflog (dwa złote i srebrny), Norweg Birger Ruud (dwa złote i srebrny) i Adam Małysz (dwa srebrne, jeden brązowy)

Ammann złota nie straci z powodu afery z wiązaniami »


Więcej o: