Sport.pl

Wozniacki zatrzymała Oudin

Mówiąca po polsku Dunka Caroline Wozniacki wygrała w ćwierćfinale z rewelacją US Open Melanie Oudin. Roger Federer zagra o finał z Novakiem Djokoviciem
Bajka o dziewczynie z Marietty wspinającej się na wielkoszlemowe szczyty skończyła się w nocy na stadionie Arthura Ashe'a. Balonik napompowany przez amerykańskie media pękał szybko, zdecydowanie szybciej, niż spodziewali się tego kibice. Na trybunach usiadło ich aż 23 tys., ale piątej sensacji się już nie doczekali.

Zobaczyli za to popisową lekcję równych i celnych uderzeń Wozniacki. 19-letnia Dunka polskiego pochodzenia (WTA 8) nie dała młodszej o dwa lata Oudin (WTA 70) żadnych szans i zwyciężyła 6:2, 6:2. Półfinał Wielkiego Szlema to jej największy sukces w karierze.

Przyczyna porażki Oudin, najmłodszej ćwierćfinalistki w Szlemie od Sereny Williams, była prosta - Amerykanka nie umie jeszcze grać z dziewczynami, które są mistrzyniami defensywy. Dementiewa, Szarapowa czy Pietrowa, sensacyjnie pokonane w drodze do ćwierćfinału, w pewnym momencie atakowały, ryzykowały i częściej się przez to myliły.

Wozniacki czy też Radwańska, która zatrzymała Oudin latem w Wimbledonie, grają zupełnie inaczej - one mylą się rzadko, są regularne aż do bólu. Oudin sama musiała więc atakować. Ryzykowała, ale efektem były jedynie 43 niewymuszone błędy.

Trudno powiedzieć, co będzie dalej z Oudin - wystrzeli czy zgaśnie jak wiele amerykańskich gwiazdek? Na pewno nie pomaga jej medialna wrzawa. "Sports Illustrated" już wyciągnął rodzinne brudy i napisał, że ojciec Melanie żąda rozwodu, bo matka rzekomo ma romans z trenerem córki Brianem de Villiersem.

Półfinał Wozniacki to sukces duński, ale zrodzony po polsku. W rodzinie z Odense wszyscy mówią bowiem w naszym języku. Zagraniczna jest jednak metodologia, zupełnie inna od tej u Radwańskich. Caroline kolekcjonuje reklamowe kontrakty, ma nad sobą kilku trenerów, w tym słynnego Svena Groenefelda, który doradza w sprawach taktyki. Widać też, że ostatni rok spędziła pracowicie na siłowni. Jej muskulatura urosła, a wraz z nią wytrzymałość i pewność uderzeń tak potrzebna w defensywnym stylu.

Caroline poza kortem cały czas się uśmiecha, wie, co to marketing. - Przepraszam was za wygranie z Melanie - powiedziała słodko do Amerykanów na konferencji. W półfinale będzie zdecydowaną faworytką, bo 19-letnia Belgijka Yanina Wickmayer (WTA 50), nie powinna zrobić jej krzywdy. Inna sprawa, że drugi półfinał Kim Clijsters - Serena Williams, powinien być tegorocznym finałem. Turniejowe drabinki bywają okrutne.

Wśród mężczyzn wszystko poszło zgodnie z planem. Roger Federer musiał się trochę spocić, ale w końcu wygrał po raz 12. z rzędu z Robinem Söderlingiem i awansował do 22. z rzędu półfinału Szlema. Zagra w nim z Novakiem Djokoviciem, którego zawsze w Nowym Jorku ogrywał. Serb wytrzymał forhendowe bombardowanie Fernando Verdasco. Hiszpan momentami przeważał, ale walił tak mocno, że w końcu coś sobie naciągnął w mięśniach brzucha. Z kontuzją zgasł zupełnie.

US Open. Ćwierćfinały.

Mężczyźni: R. Federer (Szwajcaria, 1) - R. Söderling (Szwecja, 12) 6:0, 6:3, 6:7 (6-8), 7:6 (8-6); N. Djoković (Serbia, 4) - F. Verdasco (Hiszpania, 10) 7:6 (7-2), 1:6, 7:5, 6:2. Pary półfinałowe: Federer - Djoković; Cilić/del Potro - Nadal/Gonzalez. Kobiety: C. Wozniacki (Dania, 9) - M. Oudin (USA) 6:2, 6:2; Y. Wickmayer (Belgia) - K. Bondarenko (Ukraina) 7:5, 6:4. Pary: Wozniacki - Wickmayer; Clijsters - Williams.

Liczba US Open:

10 - meczów z rzędu wygrała Caroline Wozniacki. Przed dojściem do półfinału US Open triumfowała w New Haven

Popularność bardzo mi się podoba - mówiMelanie Oudin »