Sport.pl

1 liga. Tylko Znicz Pruszków zgubił punkty, powrót Lenczyka

Orest Lenczyk wrócił do gry i ma wprowadzić do Ekstraklasy przeżywające ostatnio ogromne problemy KGHM Zagłębie Lubin. Zaczął świetnie, bo lubinianie po czterech meczach bez zwycięstwa pokonali na wyjeździe Tur Turek.
Lenczyk bez pracy był nieco ponad rok. Po rozstaniu z Bełchatowem procesuje się ze swoim poprzednim klubem o pieniądze i podjęcie pracy w Lubinie nie spowoduje, że sąd nie będzie rozpatrywał jego sprawy. Nestor polskich szkoleniowców przed dwoma laty jako szkoleniowiec GKS właśnie z drużyną swego obecnego pracodawcy walczył do ostatniej kolejki o mistrzostwo Polski. Wtedy próbował podgrzewać atmosferę, prowokować rywali, ale przegrał. Teraz ma uratować Zagłębie, bo jeśli nie będzie awansu w czerwcu, w Lubinie przez lata może nie być ekstraklasy.

- Obiecałem sobie kiedyś, że już nigdy nie będę pracował na zapleczu ekstraklasy. Mimo to podjąłem się tego zadania w Lubinie. Jest ono bardzo trudne, ale już się przyzwyczaiłem, że jak przejmuję zespół, to ma on zawsze problemy - przyznaje Lenczyk. Z kolei w kuluarach można usłyszeć opinie, że doświadczony trener nie podjąłby się tego zadania, gdyby miał choćby cień wątpliwości, że zdoła je zrealizować.

Zagłębie rozpoczęło rundę z Robertem Jończykiem, ale szybko okazało się, że brak mu pomysłu na grę i ma ogromne problemy z utrzymaniem w ryzach gwiazd Zagłębia. Po szczęśliwym remisie z GKS Jastrzębie Paweł Jeż, prezes KGHM Zagłębie, zdymisjonował Jończyka i rozpoczął rozmowy z kandydatami na jego następcę. Myślano o sprowadzeniu Jacka Zielińskiego, który rozstał się niedawno z Polonią Warszawa, lub Chorwata Drażena Beska, byłego szkoleniowca Zagłębia m.in. w meczach, za które klub został oskarżony o korupcję i zdegradowany. To właśnie zdecydowało o odpadnięciu jego kandydatury. Zdecydowano się na Lenczyka, licząc na jego charyzmę. - Jaki sens ma rozmawianie o celu, jaki postawił mi prezes, skoro wiadomo, że Zagłębie gra w pierwszej lidze za karę i ma wrócić do ekstraklasy? - pytał Lenczyk dziennikarzy po pierwszy treningu. - Mnie do Lubina przekonuje m.in. to, że jest blisko Wrocławia a Wrocław kocham.

Magia Lenczyka zadziałała już w pierwszym meczu. Zagłębie wygrało 2:0. Dobrze grali prezentujący fatalną formę jeszcze przed tygodniem Goliński i Stasiak. Przełamał się też Micanski, który jesienią był nie do zatrzymania dla rywali, a wiosną jeszcze do siatki nie trafił. Tym razem zrobił to dwukrotnie.

Wygrali jednak i inni wielcy faworyci. Zremisował tylko sensacyjny lider z Pruszkowa i dziewięć kolejek przed końcem tłok w czołówce jest niemiłosierny.

Wyniki

WIDZEW ŁÓDŹ - GÓRNIK ŁĘCZNA 2:1 (1:1): Panka (38.), Robak (81. karny) - Nakoulma (3.)

STAL STALOWA WOLA - GKP GORZÓW WLKP. 2:1 (1:1): Kmiecik (3.), Salami (62.) - Traore (18.)

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA - DOLCAN ZĄBKI 3:1 (1:0): Żmudziński (42.), Matus (55., 77.) - Tataj (88.)

GKS JASTRZĘBIE - FLOTA ŚWINOUJŚCIE 1:3 (0:1): Żbikowski (89.) - Buśkiewicz (27.), Magdziński (48.), Pietruszka (75.)

TUR TUREK - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 0:2 (0:0): Micanski (65., 71.)

GKS KATOWICE - KORONA KIELCE 0:2 (0:0): Kiełb (51., 63.)

ZNICZ PRUSZKÓW - MOTOR LUBLIN 0:0

WISŁA PŁOCK - WARTA POZNAŃ 0:1 (0:1): Wojciechowski (38.)

ODRA OPOLE - KMITA ZABIERZÓW 3:0 walkower

Tabela

1. Znicz255039-16
2. Widzew255035-19
3. Korona254638-25
4. Zagłębie254548-27
5. Podbeskidzie254438-21
6. Flota254233-26
7. Górnik253834-31
8. Wisła253634-33
9. Dolcan253225-27
10. Warta253030-37
11. GKS Jastrzębie253026-36
12. Stal242925-28
13. GKS Katowice252628-37
14. Tur252522-34
15. GKP Gorzów Wlkp.252423-40
16. Motor242311-18
17. Odra252120-35
18. Kmita252111-30