Lewandowski: Zatrzymała mnie Liga Mistrzów

Mariusz Lewandowski

Mariusz Lewandowski (Fot. Bartosz Bobkowski / AG)

- Kiedy wszystko działa dobrze, nie ma sensu tego zmienić. A ja się bardzo dobrze czuję w Doniecku. Dlatego zostanę w Szachtarze - mówi "Gazecie Wyborczej" i portalowi Sport.pl pomocnik reprezentacji Polski Mariusz Lewandowski
Trener Szachtara: Jakbym chciał kupić Polaka, prezes by mnie wygonił »

Michał Szadkowski: Celtic, Everton, Fulham, Nantes. Gdyby wierzyć prasowym spekulacjom, nie byłoby drugiego tak rozchwytywanego polskiego piłkarza w letnim oknie transferowym...

Mariusz Lewandowski: A ja nigdzie się nie wybieram. Niemal na 100 proc. zostanę w Szachtarze. Do listy, którą pan wymienił, dodałbym jeszcze kilka klubów niemieckich i rosyjskich. Tyle że żadna oferta nie zadowalała klubu ani mnie. Pod względem finansowym i sportowym. Wszyscy odpadali przy pierwszym podejściu. Nie chcę się stąd ruszać, jest mi tu dobrze.

Trudno odejść z klubu, który gra w Lidze Mistrzów?

- Tak. Już zimą mówiłem, że nie mam zamiaru zamieniać klubu, który regularnie gra w fazie grupowej LM, na niewystępujący w pucharach. Celtic teoretycznie oferował to samo, ale nie było ich stać na Lewandowskiego. A w Doniecku mają coraz większe ambicje. W tym sezonie mamy w końcu wyjść z grupy. Właściciel, działacze, trenerzy i my mamy dość odpadania w fazie grupowej.

Kontrakt z Szachtarem wygasa za trzy lata. Chce pan go wypełnić?

- Takich rzeczy nie da się przewidzieć. W każdej chwili może zdarzyć się coś niespodziewanego. Na dzisiaj wygląda na to, że przez najbliższy rok będę grał w Szachtarze.

Nie boi się pan o miejsce w składzie?

- Na razie nawet nie zacząłem o nie walczyć, bo leczyłem kontuzję, której doznałem w spotkaniu z Niemcami. W poniedziałek pierwszy raz normalnie trenowałem. Do pełnej sprawności wrócę pewnie za dwa tygodnie i wtedy zobaczę, jak wygląda moja sytuacja. Walki się nie boję, w Doniecku zawsze o wszystkim decydowała forma.

Szachtar słynął na całą Europę z wydawania latem nawet 50 mln euro...

- Teraz pewnie będzie podobnie. Już mamy jakichś nowych piłkarzy, ale nawet nie zdążyłem ich poznać. Od razu po przyjeździe na obóz zostałem odesłany do domu, bym wyleczył uraz.

Minął panu kac po Euro?

- Nawet go nie było. Nie odbieram naszego występu jako wielkiej porażki. Teraz myślę już o eliminacjach do mundialu. Jeśli tylko dostanę powołanie, będę gotowy. Nie mogę się doczekać zwłaszcza towarzyskiego spotkania z Ukrainą. Od niego zależy, kto w klubie będzie sobie z kogo robił żarty.

Słyszał pan, że Leo Beenhakker ma nowych asystentów?

- Tak, ale nie mam zamiaru komentować decyzji trenera. Leo udowodnił eliminacjami, że potrafi dobrać sobie współpracowników. Jeśli zdecydował się na Ulatowskiego, Zamilskiego i Mroczkowskiego, to dlatego że ci ludzie mogą coś wnieść.

Smolarek w Olympiakosie, czy w Tuluzie »

Skomentuj:
Lewandowski: Zatrzymała mnie Liga Mistrzów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX