Sport.pl

Piłka nożna. W Premier League wykopują rasizm pod angielski dywan

Czarnoskórzy piłkarze Premier League bojkotują antyrasistowską organizację, bo uznają ją za nieskuteczną. - Nie my rządzimy futbolem, od podejmowania decyzji są działacze - odpowiada Kick It Out
Każda organizacja, która będzie wypowiadać się w naszym imieniu, może liczyć na moje poparcie. Ale teraz jesteśmy zawiedzeni czymś, co nazywa się Wykopmy Rasizm ze Stadionów, bo ten ruch nie ma wystarczającej siły - powiedział w piątek Jason Roberts.

W ostatniej kolejce Premier League piłkarze mieli rozgrzewać się w koszulkach wspierających antyrasistowskie Kick It Out. Roberts był pierwszym, który ogłosił, że jej nie założy. Do napastnika Reading dołączyli m.in. Joleon Lescott (Manchester City), Victor Anichebe (Everton) i Rio Ferdinand (Manchester United). Ten ostatni rozwścieczył trenera Aleksa Fergusona, który powiedział, że "czuł się zawstydzony i na pewno piłkarza rozliczy".

Cel czarnoskórzy piłkarze osiągnęli, bo tak gorącej dyskusji o rasizmie na stadionach nie było w Anglii od dawna.

David James, 42-letni były reprezentant Anglii, wspomina, że na początku kariery rzucano w niego czekoladowymi batonikami i ulotkami partii nacjonalistycznej, teraz rasizm przestał być na trybunach normą.

- Na stadionie Millwall wyzywają mnie od "onanistów z West Hamu" [największy rywal Millwall, James kiedyś w nim grał], wypominają wiek i błędy w reprezentacji. I świetnie, bo nie chodzi o rasizm - mówi James, dziś bramkarz trzecioligowego Bournemouth.

Całkowicie problem rozwiązany jednak nie został i, biorąc pod uwagę zachowanie futbolowych władz, szybko rozwiązany nie zostanie. Nie dotyczy to tylko Wysp.

Szef FIFA Sepp Blatter wypalił rok temu, że "nie ma rasizmu w futbolu. Może zdarza się jakiś niewłaściwy gest czy słowo jednego piłkarza w stronę drugiego. Ale jeśli ktoś poczuł się dotknięty, powinien powiedzieć: »Gramy mecz, na koniec powinniśmy uścisnąć sobie dłonie «". Politycy i piłkarze zmiażdżyli wtedy Blattera. - Jestem zszokowany. Nie mogę uwierzyć, że powiedział coś takiego. Albo jest bardzo szczery, albo bardzo głupi - mówił Roberts.

Tydzień temu skrzydłowy angielskiej młodzieżówki Danny Rose skarżył się, że za każdym razem, gdy dotykał piłki w meczu z Serbią, trybuny imitowały głosy małp. Ani oficjalna strona UEFA, ani sędzia okrzyków nie zauważyli, serbska federacja ogłosiła, że atmosfera na stadionie była wspaniała i pełna fair play. "Daily Mail" opublikował zdjęcie trzech małp ilustrujące japońskie przysłowie "Nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego". Małpa zasłaniająca oczy miała na szyi tabliczkę z nazwiskiem "Blatter", zakrywająca uszy - "Platini" (szef UEFA), a zasłaniająca usta - "Serbska federacja".

James przypomniał, że John Terry został zdyskwalifikowany za obrażanie Antona Ferdinanda dopiero po 11 miesiącach (patrz ramka), Roberts dodał, że obrońcę Chelsea ukarano zbyt łagodnie.

Dlaczego bojkotowane jest Kick It Out? Bo blisko współpracuje z UEFA i FIFA, ponad 70 proc. budżetu zapewniają jej angielski związek i władze Premier League. Publicyści uważają, że stała się głosem futbolowego establishmentu. - Nie my rządzimy futbolem, jesteśmy tylko małą organizacją. Od podejmowania decyzji są związek i Premier League. Chcielibyśmy załatwić sprawę Terry'ego wcześniej, ale nie mamy takiej władzy - broni się lord Ouseley, szef Kick It Out.

Angielskie gazety uważają jednak, że czarnoskórzy piłkarze mają rację. "Wykopmy Rasizm ze Stadionów dorobiło się opinii organizacji, która pomaga futbolowi »wykopać rasizm ze stadionów pod dywan «. Zachowanie piłkarzy ma pokazać, że zakładanie koszulek nie rozwiąże wszystkich kłopotów futbolu. Udawanie, że wszystko jest cudowne, nie sprawi, że wszystko stanie się cudowne" - pisze publicysta "Timesa" Simon Barnes.



Angielskie skandale

John Terry - Kapitan Chelsea w październiku 2011 r. nazwał obrońcę Queens Park Rangers Antona Ferdinanda "p., czarną p.". Przed sądem Terry tłumaczył, że "wyrażał się sarkastycznie", powtarzając słowa, które - jak mu się wydawało - usłyszał od rywala. Został uniewinniony i dopiero wtedy zajęła się nim federacja. Po blisko roku zdyskwalifikowała go na cztery mecze i ukarała 220 tys. funtów grzywny.

Luis Suarez - Urugwajski napastnik Liverpoolu nazywał "negro" obrońcę Manchesteru United Patrice'a Evrę. Federacja zdyskwalifikowała go na osiem meczów i ukarała 40 tys. funtów grzywny. Gdy obaj piłkarze spotkali się następny raz, Suarez nie chciał podać ręki rywalowi. Trener Kenny Dalglish bronił zawodnika i wywołał skandal. Właściciel klubu zmusił szkoleniowca i piłkarza do przeprosin.

Millwall - Napastnik Boltonu (II liga) Marvin Sordell oskarżył o rasizm kibiców Millwall. Kilka dni później na Facebooku opublikowano fotomontaż, na którym widać pistolet strzelający do zalanego krwią Sordella.

Więcej o: