Sport.pl

Londyn 2012. Polska zacznie zdobywać medale

łj
01.08.2012 , aktualizacja: 02.08.2012 12:40
A A A
Piotr Małachowski

Piotr Małachowski (Fot. KAI PFAFFENBACH REUTERS)

- Jestem rozczarowany dorobkiem medalowym Polaków, bo były igrzyska, w których po pierwszych dniach byli¶my nawet liderem klasyfikacji - mówi Andrzej Supron. Sami sportowcy przekonuj± jednak, że wszystko, co najlepsze dopiero przed nami. - Te igrzyska jeszcze nam się ułoż± - zapewnia dyskobol Piotr Małachowski.
10 medali w Atenach w 2004 roku, 10 także przed czterema laty w Pekinie - to wyniki polskiej kadry olimpijskiej na ostatnich igrzyskach. Przed wyjazdem reprezentacji do Londynu szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kra¶nicki ostrożnie twierdził, że sukcesem byłoby powtórzenie tamtych osi±gnięć. Po pierwszych pięciu dniach igrzysk wielu twierdzi, że to cel już niemal nierealny. Na szczę¶cie nie brakuje też takich, którzy zachowuj± optymizm.

Czwartek raczej też bez medalu?

Wszystko wskazuje na to, że polscy kibice na medal musz± poczekać do pi±tku. W czwartek pewne nadzieje możemy wi±zać jedynie ze startem drużyny florecistek.

- Historia pokazuje, że najwięcej medali na igrzyskach zdobywali¶my w konkurencjach drużynowych. To, że Sylwia Gruchała nie powalczyła indywidualnie nic nie znaczy. Obserwowałam j± na treningach i uważam, że jest ¶wietnie przygotowana. Na pewno jest w stanie poprowadzić drużynę florecistek do zwycięstwa - przekonuje Danuta Dmowska.

Szpadzistka, który w przeszło¶ci indywidualnie zdobywała mistrzostwo ¶wiata, a drużynowo - mistrzostwo Europy, wierzy, że w czwartek Polki mog± zostać nie tylko medalistkami, ale nawet mistrzyniami olimpijskimi. - W ćwierćfinale dziewczyny zmierz± się z Francuzkami. To trudne rywalki, więc trzeba będzie walczyć odważnie i rozważnie, koncentrować się na każdym trafieniu. Je¶li Polki wygraj±, w półfinale najpewniej spotkaj± się z Włoszkami. Wiadomo, że to top topów, ale nasze dziewczyny maj± w swoim dorobku tytuły mistrzyń i wicemistrzyń ¶wiata. Im naprawdę niczego nie brakuje, żeby wygrać i na igrzyskach. Zwłaszcza, że bardzo się lubi±, a w drużynie rywalek s± duże konflikty - mówi Dmowska.

Niestety, o tym, że była mistrzyni nie ma racji przekonali¶my się bardzo szybko. Po katastrofalnej pierwszej walce Gruchały (przegranej 0:5) nasze panie przegrywały z Francuzkami 4:10, a w kolejnych pojedynkach przewaga rywalek tylko wzrastała. Polki pożegnały się z turniejem w fatalnym stylu.

W pi±tek łowimy, dĽwigamy i pchamy

Nawet je¶li - odpukać - nie powiedzie się florecistkom, w pi±tek nasza reprezentacja na medal będzie już skazana. A je¶li wszystko pójdzie zgodnie z planem, kibicom może przypomnieć się 17 sierpnia 2008 roku. Tego dnia na igrzyskach w Pekinie Polacy wywalczyli cztery medale. Br±z w zapasach zdobyła Agnieszka Wieszczek, srebro w podnoszeniu ciężarów wywalczył Szymon Kołecki, po kr±żek tego samego koloru popłynęła wio¶larska czwórka wagi lekkiej, a na najwyższym stopniu podium stanęła wio¶larska czwórka podwójna.

W pi±tek dominatorzy w składzie Marek Kolbowicz, Adam Korol, Michał Jeliński i Konrad Wasielewski stan± przed szans± powtórzenia tego rewelacyjnego wyniku. - W półfinale nie wyjechali¶my się na sto procent. Mamy jeszcze rezerwę na finał - zapewnia Korol. O złoto na pewno nie będzie łatwo, bo na nie stać wła¶ciwie każd± z sze¶ciu osad, które stan± do walki. Ale Polacy maj± pewn± przewagę nad rywalami. - Oni najlepiej wiedz±, jak przygotować się do tego najważniejszego momentu. Je¶li powtórz± sukces z Pekinu, będ± wielcy. Stać ich na to - mówi Robert Sycz, mistrz olimpijski w parze z Tomaszem Kucharskim z Sydney (2000 rok) i Aten (2004).

W pi±tek "wodnych" medali będziemy spodziewali się także po wio¶larskiej dwójce podwójnej kobiet w składzie Julia Michalska i Magdalena Fularczyk oraz po Konradzie Czerniaku, który wieczorem powinien popłyn±ć w finale swej koronnej konkurencji - 100 m stylem motylkowym. Równie dużo obiecujemy sobie po starach pierwszych przedstawicieli naszej licznej grupy siłaczy.

Wieczorem na Stadionie Olimpijskim medalow± serię polskich lekkoatletów ma rozpocz±ć Tomasz Majewski. - Rywali ma strasznie mocnych. Ale jak w pierwszej próbie pchnie 21,80 m, to panowie zaczn± główkować, co się dzieje. Oby tak było, oby ustawił konkurs pod siebie jak w Pekinie. Wierzę, że Tomek dobrze rozpocznie, że poci±gnie nasz± ekipę - mówi przyjaciel Majewskiego, Małachowski.

Na przyjaciół liczyć może także Adrian Zieliński, który w pi±tkowy wieczór powalczy o medal w podnoszeniu ciężarów. - W kategorii 85 kg mocni będ± Rosjanin, Irańczyk, Chińczyk i Białorusin. Ale Adrian jest bardzo mocny - mówi Szymon Kołecki.

Codziennie nowa nadzieja

Dwukrotny wicemistrz olimpijski wierzy nie tylko w aktualnego br±zowego medalistę mistrzostw ¶wiata. - Zawsze dużo gadam przed zawodami. Kiedy to dotyczy mnie, nie boję się różnych rzeczy zapowiadać. Teraz chodzi o moich kolegów, ale muszę powiedzieć, że widziałem ich przygotowania i apetyt mam duży. Jestem przekonany, że będ± medale. Poza Zielińskim mog± je zdobyć Marcin Dołęga i Arsen Kasabijew - przekonuje Kołecki.

Kasabijewa, który - startuj±c jeszcze w barwach Gruzji - w Pekinie zaj±ł czwarte miejsce - zobaczymy w akcji w sobotę. Tego samego dnia w karabinie z trzech postaw swój drugi medal w Londynie wystrzelać może Sylwia Bogacka. - To jej ulubiona konkurencja. Naprawdę znów może być pięknie - mówi kibicuj±ca młodszej koleżance Renata Mauer-Różańska.

Druga niedziela igrzysk także może być "dla nas". Tego dnia zmagania w żeglarskiej klasie Star zakończ± Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki, którzy po sze¶ciu z jedenastu wy¶cigów zajmuj± pi±te miejsce. Wieczorem o medale powalczy inny duet - młociarze Szymon Ziółkowski i Paweł Fajdek. Szczególnie liczymy na tego drugiego. 23-latek, który zadebiutuje na igrzyskach, przebojem wdarł się do ¶wiatowej czołówki. - Mój cel to podium - zapowiada pewny siebie podopieczny Czesława Cybulskiego, trenera, który prowadził Ziółkowskiego (złoto na igrzyskach w Sydney, w 2000 roku), Kamilę Skolimowsk± (także złoto na tych samych igrzyskach) i Anitę Włodarczyk, która trzy lata temu na mistrzostwach ¶wiata w Berlinie złoty medal podkre¶liła rekordem ¶wiata.

Mocne akcenty na koniec

W Londynie Włodarczyk wystartuje dopiero 10 sierpnia. Wcze¶niej będziemy emocjonować się m.in. występem Dołęgi (finał kategorii 105 kg zaplanowano na 6 sierpnia), finałowymi wy¶cigami żeglarek i żeglarzy w klasie RS:X (7 sierpnia - Zofia Noceti-Klepacka po czterech wy¶cigach jest czwarta, a Przemysław Miarczyński zajmuje pozycję wicelidera) czy walk± Małachowskiego z Niemcem Robertem Hartingiem (także 7 sierpnia). - Na razie rzeczywi¶cie nasi reprezentanci trochę przegrywaj±, ale te igrzyska w końcu nam się ułoż± - przekonuje wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem.

Małachowski do grona polskich faworytów doł±cza zapa¶nika Damiana Janikowskiego, któremu kibicuje oraz oczywi¶cie siatkarzy. - Przegrali z Bułgarami, ale zaraz wróc± do wygrywania - przekonuje Małachowski.

Co ważne, sami siatkarze też my¶l± w ten sposób. - Wierzymy, że ta porażka tylko nam pomoże. Lubimy grać z nożem na gardle - mówi Paweł Zagumny. - Porażka wywoła w nas sportow± zło¶ć. Wrócimy do swojej dobrej gry - przekonuje Krzysztof Ignaczak. Zwycięzcom tegorocznej Ligi ¦wiatowej nie wypada nie wierzyć, dlatego nadal czekamy na ich mecz o medal, a najważniejsze spotkania zaplanowano na ostatni dzień olimpijskich zmagań, a więc na 12 sierpnia.

Dzień wcze¶niej po medale popłyn±ć maj± nasi wybitni soli¶ci w kajakach. Piotr Siemionowski to mistrz ¶wiata, Marta Walczykiewicz na ostatniej imprezie tej rangi zdobyła srebro. Z siły naszych "wodnych" sprinterów i innych gwiazd, których start dopiero przed nami, zdaje sobie sprawę nawet narzekaj±cy Supron. - Mam nadzieję, że igrzyska dla nas dopiero się rozpoczn± wraz z dyscyplinami, na które naprawdę liczymy - mówi były zapa¶nik.

A my liczymy nie tylko na "nasze" dyscypliny, ale także na niespodzianki. Duet siatkarzy plażowych Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel w olimpijskim debiucie dotarł już do 1/8 finału, pokonuj±c po drodze rozstawionych z "jedynk±" Amerykanów Jake'a Gibba i Seana Rosenthala. Po tym meczu amerykańscy użytkownicy Twittera stwierdzili, że w Polsce nie ma plaż. Na naukę geografii czasu mog± mieć wiele, bo je¶li nasi nie spuszcz± z tonu, gło¶no o nich będzie aż do medalowych spotkań, które odbęd± się 9 sierpnia.



PYTANIE Kolejny medal dla Polski zdobędzie:

 Drużyna florecistek (czwartek)
 Czwórka podwójna (pi±tek)
 Dwójka Fularczyk / Michalska (pi±tek)
 Konrad Czerniak (pi±tek)
 Tomasz Majewski (pi±tek)
 Kto¶ inny
Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Gość: marek1846

    Oceniono 1 raz 1

    "Jestem rozczarowany dorobkiem medalowym Polaków, bo były igrzyska, w których po pierwszych dniach byli¶my nawet liderem klasyfikacji - mówi Andrzej Supron"
    Lito¶ci, ja znam maratończyków którzy prowadzili na pierwszym kilometrze.
    Nawet jeżeli zdarzy się, że nasza reprezentacja zdobędzie dziesięć złotych medali, to nie zmieni to brutalnej prawdy -POLSKI SPORT ZDECHŁ. Pojawiaj± się zawodnicy w dyscyplinach które uprawia kilkadziesi±t osób w Polsce, i to jest listek figowy naszych działaczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX