Sport.pl

Liga Światowa. Polskich siatkarzy patent na Brazylię

3 : 1
Informacje
Liga Światowa 2012 - Mecze Polaków
Niedziela 17.06.2012 godzina 15:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
Polska
25
25
21
25
3
Brazylia
22
23
25
21
1
Składy i szczegóły
Polska
Żygadło, Nowakowski, Kurek, Winiarski, Możdżonek, Bartman, Ignaczak (libero) oraz Jarosz
Brazylia
Bruno, Wallace, Murilo, Thiago, Lucas, Sidao, Sergio (libero) oraz Ricardo
Przez dziesięć lat polscy siatkarze nie potrafili pokonać w oficjalnym spotkaniu Brazylii. O kompleksie już jednak zapomnieli, bo z czterech ostatnich meczów wygrali trzy. Po wygranej 3:1 w Tampere zapewnili sobie awans od Finale Six Ligi Światowej.
Sytuacja w grupie B ułożyła się w sposób wymarzony: ostatni mecz decydował o pierwszym miejscu i bezpośredniej kwalifikacji do turnieju finałowego w Sofii. Przed jego rozpoczęciem najważniejsi rywale mieli po 26 punktów. Dwa z trzech wcześniejszych spotkań zakończyły się zwycięstwami Polski po 3:2, a tydzień temu w Brazylii 3:1 triumfowali gospodarze. Nawet jednak wtedy spotkanie było bardzo wyrównane i zacięte. Zrewanżowali się bardzo szybko i teraz najbardziej utytułowana drużyna ostatnich lat musi liczyć na awans do finałów z drugiego miejsca.

Na ostatni turniej LŚ do Tampere mistrzowie świata przyjechali w niemal najsilniejszym składzie. Z wielkich gwiazd brakowało tylko Dante, ale za to pojawili się już Giba i Leandro Visotto. Obaj jednak zaczęli mecz wśród rezerwowych, ale Bernardo Rezende szybko przywołał tego drugiego, bo jego drużyna była w dużych opałach. W pierwszym secie Brazylia prowadziła, ale w końcówce dała o sobie znać największa broń reprezentacji Polski - blok. Murilo, Thiago Alves czy Wallace nie byli w stanie przebić się przez ręce Marcina Możdżonka i Michała Winiarskiego. Chwilami nasi przeciwnicy byli bezradni niczym juniorzy, dlatego przegrali premierową partię.

Ale nie tylko blok był przyczyną naszego prowadzenia. Krzysztof Ignaczak, Bartosz Kurek i Michał Winiarski precyzyjnie przyjmowali zagrywkę Brazylijczyków, a Paweł Zagumny, który zmienił Łukasza Żygadłę, pokazał, że wcale nie przegrał rywalizacji o miejsce rozgrywającego nr 1 w kadrze.

Kolejny raz okazało się, jak wielkim atutem reprezentacji Polski jest wyrównany skład. Gdy w ataku problemy miał Zbigniew Bartman, kolejny raz kapitalną zmianę dał Jakub Jarosz. Dzięki jego zbiciom z trudnych piłek pewnie wygraliśmy drugiego seta, zdobywając 27. punkt w tabeli. Później, gdy dla odmiany zaciął się Jarosz, Bartman wrócił i dostosował się do trzymającym wysoki poziom kolegów.

Cały czas jednak liderem zespołu w ofensywie był Winiarski, który bezlitośnie obijał ręce słynnym rywalom, doprowadzając chwilami do ataków szału Bernardo Rezende, gdy sprytnie uderzana piłka wpadała w boisko.

Na początku trzeciego seta Polacy wciąż dominowali, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Rozluźnili się jednak, co przy takim rywalu jak Brazylia, zazwyczaj źle się kończy. Mistrzowie świata zdobyli kilka punktów z rzędu, co tak ich nakręciło, że pozwolili nam tylko na odrobienie części strat. Wtedy przypomniało się spotkanie z ubiegłorocznego Pucharu Świata, gdy do zapewnienia sobie kwalifikacji olimpijskiej potrzebny był nam punkt. Po jego zdobyciu Polska przestała grać, a Brazylia przedłużyła serię zwycięstw.

W Finlandii podopieczni Andrei Anastasiego pokazali, że przez pół roku od tamtego turnieju zrobili postęp. W czwartym secie rolę lidera wziął na siebie Kurek. Jego pojedynek z Visotto był pasjonujący, lecz reprezentant Polski miał większe wsparcie kolegów. Dzięki temu Polska trzeci raz w tym roku wygrała z Brazylią i może spokojnie przygotowywać się do finałowego turnieju Ligi Światowej (na początku lipca) i igrzysk olimpijskich w Londynie.

Polska - Brazylia 3:1

Sety: 25:22, 25:23, 21:25, 25:22

Polska: Żygadło, Winiarski, Możdżonek, Bartman, Kurek, Nowakowski, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Ruciak, Kubiak, Kosok

Brazylia: Bruno, Murilo, Sidao, Wallace, Thiago Alves, Lucas, Sergio (libero) oraz Ricardo, Visotto, Rodrigao

Więcej o: