Sport.pl

Piłka nożna. Mała Liga Mistrzów szansą polskich juniorów

"Gazeta Wyborcza" zaapelowała, by zgłosić nasze kluby do małej Ligi Mistrzów. Legia pomysłem "się zainteresuje"; Lech złoży ofertę w styczniu; Zagłębie ustali, co zrobić, by zagrać w elicie. Wisła i Śląsk nie są jeszcze gotowe
NextGen Series, czyli Liga Mistrzów dla piłkarzy do lat 19, wystartowała w tym sezonie. Zaproszenie przyjęło 16 klubów z 11 krajów, do wiosennych ćwierćfinałów awansowały Barcelona, Sporting Lizbona, Aston Villa, Tottenham, Olympique Marsylia, Liverpool, Ajax Amsterdam oraz (prawdopodobnie) Inter Mediolan. Cel: maksymalnie upodobnić zabawę do prawdziwej, dorosłej Champions League.

We wtorkowej "Gazecie" opublikowany został list do dyrektorów sportowych Lecha i Legii - ale nie tylko do nich - by zgłosili juniorów do tych rozgrywek. Kluby poznański i warszawski prowadzą jedne z najlepszych szkółek w kraju, jesienią w Legii błysnęli 19-letni Rafał Wolski i Michał Żyro, a stoperem Lecha był ich rówieśnik Marcin Kamiński, który niedawno debiutował w reprezentacji seniorów.

Szansa na przyjęcie naszych drużyn wydaje się duża, bo w NextGen Series nie ma eliminacji, a jej szef Mark Warburton chce rozlać rozgrywki na możliwie wiele krajów. I jesienią ze sławnymi firmami rywalizowali m.in. młodzi z norweskich Molde oraz Rosenborga.

Kto jest na tak

- Pomysł jest bardzo dobry. Zbadamy nasze możliwości budżetowe i organizacyjne, niewykluczone, że już w styczniu złożymy propozycję - mówi Andrzej Dawidziuk, dyrektor sportowy klubu z Poznania. - Jeśli nam się nie uda jako Lechowi, to może spróbujemy dołączyć do projektu ze szkółką w Szamotułach. Jeden mecz NextGen Series widziałem, byłem na Anfield Road, gdy Liverpool grał z Molde. Młodzi piłkarze zdobyliby doświadczenia bezcenne nie tylko na boisku, ale i przeżywając całą otoczkę związaną z podróżowaniem, poznawaniem sławnych stadionów, przygotowywaniem się do dużych międzynarodowych gier.

Legia też ideę polubiła. O NextGen Series dowiedziała się od nas. - Nie mieliśmy informacji o pierwszej edycji, ale zainteresujemy się tymi rozgrywkami - mówi Jacek Mazurek, dyrektor Akademii. - Ogromnym problemem dla wychowanków naszej akademii jest brak poważnej konkurencji. W Polsce nie ma nawet centralnej rywalizacji. Nasze drużyny jeżdżą na turnieje zagraniczne. Decyzję o przystąpieniu do NextGen Series musi jednak podjąć zarząd. Problemem mogą być koszty. Nie wiem, ile udział w takim turnieju może kosztować, a to rozgrywki rozpisane na cały sezon - mówi Mazurek.

System rozgrywek juniorskich w Polsce obśmiewa też odpowiedzialny za grupy młodzieżowe w Polonii Warszawa. Np. jej juniorzy starsi w dziesięciu kolejkach regionalnej ligi mazowieckiej wypracowali stosunek bramek 103-11. - To jest śmieszna liga. Dlatego od 16. roku życia wysyłamy piłkarzy na turnieje zagraniczne, żeby naprawdę mieli, z kim rywalizować i się czegoś nauczyć - mówi Paweł Olczak. - Pomysł uważam za świetny, choć wiem, że z najlepszymi żaden polski zespół nie miałby w regularnej lidze szans. Muszę wiedzieć, jakie to koszty, i ewentualnie napisać do pana Józefa Wojciechowskiego, bo sami byśmy nie dali rady - dodaje Olczak. Właściciel Polonii sporo inwestuje w transfery seniorów. Młodzieżowe grupy są, bo są, żeby spełnić warunki licencyjne.

Do juniorskiej zabawy zapaliło się Zagłębie Lubin, które w 2009 i 2010 r. wygrywało mistrzostwa Polski do lat 19. - Nawet się zdziwiłem, że apelu nie skierowaliście też do nas. Mamy świetne osiągnięcia w szkoleniu. Zdobywamy mistrzostwa Polski w kategoriach juniorskich, w dwóch ostatnich sezonach wygraliśmy Młodą Ekstraklasę. KGHM Polska Miedź SA, która jest właścicielem Zagłębia, chce inwestować w młodzież. Będzie nas stać na rywalizację w Europie. Szybko ustalimy, co musimy zrobić i jakie warunki spełnić, by w niej zagrać - zapowiada prezes Marek Bestrzyński.

W Lubinie planują otworzenie akademii na początku roku 2012. - Powstanie ona na bazie 12 grup młodzieżowych. Opracujemy i ujednolicimy program szkolenia. Wykorzystamy własne doświadczenia, ale chcemy oczywiście skorzystać z najlepszych wzorców niemieckich czy holenderskich. Nie wykluczamy zatrudnienia zagranicznego konsultanta. Musimy wyjść poza Polskę, współpracować z klubami z innych krajów, ale i konfrontować się z nimi w meczach juniorskich. Dlatego idea startu w małej Lidze Mistrzów jest bardzo sensowna - mówi Bestrzyński.

Kto chciałby, ale nie może

Dla innych polskich zespołów - nawet mierzących w mistrzostwo kraju - na NextGen Series jest za wcześnie.

Wisła Kraków od lat zapowiada stworzenie szkółki z prawdziwego zdarzenia, ale na razie doczekała się ledwie jednego przyzwoitego boiska treningowego. - Rozpoczęliśmy zmianę systemu szkolenia i stworzyliśmy sieć skautingu w okolicy i całej Polsce. Są to zawodnicy 16 i 17 - letni, dlatego na efekty trochę poczekać. Na pewno rozważymy start w małej Lidze Mistrzów, ale może nie teraz. Pokazałaby ona na jakim etapie jest nasza młodzież, a do tego moglibyśmy uczyć się od najlepszych - mówi Bogdan Basałaj, prezes mistrzów Polski i pomysłodawca Młodej Ekstraklasy, w której grają młodzi (ale i rezerwowi) czołowych klubów w kraju. Akademia w Wiśle powstanie do końca sezonu.

Na granie z juniorami Barcelony czy Interu szans nie mają też na razie wychowankowie wrocławskiego lidera ekstraklasy. Spółka będąca właścicielem Śląska nie jest bowiem właścicielem żadnego zespołu juniorskiego. Ma je przejąć dopiero przed nowym sezonem.

Zgłoszenie klubu do następnej edycji wyklucza prezes Lechii Gdańsk Maciej Turnowiecki. Na razie planuje za 60 mln zł wybudowanie najnowocześniejszego centrum treningowego w Polsce. Na 11 ha powstanie pięć pełnowymiarowych i kilka mniejszych boisk, internat, bieżnia sprinterska, tor do podbiegów, sala fitness, a w przyszłości również centrum medyczne oraz hotel.

Więcej o: