Sport.pl > Sport >  Euro 2008 >  Rumunia

13.06.2008, godzina 18:00

Włochy

Bramki:
Kartki:
karne
1 1
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Letzigrund, Zurych Widzów: 30000 Sędzia: Tom Henning Ovrebo (Norwegia)

Rumunia

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo
  • Replay

Analiza meczu » Relacja Z czuba »

Włochy - Rumunia 1:1. Rumuńska twierdza, mistrzowie świata do domu?
Rafał Stec, Zurych
Gdyby Gianluigi Buffon nie obronił rzutu karnego, mistrzowie świata Włosi przegraliby i odpadliby z Euro 2008. Ostatecznie z Rumunią zremisowali 1:1, ale wciąż są na krawędzi - pisze z Zurychu wysłannik Sport.pl Rafał Stec.
 
Bramkarz Juventusu od lat uchodzi za najwybitniejszego na świecie, ale reputację zawdzięcza przede wszystkim fantastycznie równej formie i odporności na wpadki, które przez postęp technologii - czytaj: z każdą generacją trudniejszą do opanowania piłkę - przytrafiają się każdemu golkiperowi. Każdemu prócz Buffona.

Ale swojego solowego spektaklu w reprezentacji jeszcze Włoch nie miał, nigdy w ważnym meczu nie ocalił jej osobiście w sposób, którego nie da się zapomnieć. W piątek wreszcie tego dokonał. Bez jego parady po strzale Adriana Mutu Włosi po raz pierwszy w historii ponieśliby dwie porażki na mistrzostwach Europy. I mieliby prawo być wściekli - jedenastkę sędzia podyktował pochopnie (Panucci nie faulował Niculae), jakby chciał zachęcić kolejnych napastników, by podczas Euro 2008 przewracali się po byle kontakcie z obrońcą.

Pół godziny wcześniej Włosi przegrywali. Kiedy kardynalny błąd popełnił Gianluca Zambrotta, wykładając piłkę Mutu i podarowując rywalom gola, siedzący obok mnie dwaj Włosi jęknęli, a potem zbledli. Po klęsce z Holandią 0:3 bali się - cytuję dosłownie - poniżenia i najgorszego turnieju reprezentacji "Squadra Azzurra", jakie kiedykolwiek przeżyli.

- Jeszcze tego brakuje, by wyeliminowali nas Rumuni - wzdrygali się. Doceniali klasę zespołu, który unieszkodliwił przeładowany talentem atak wicemistrzów świata Francuzów (0:0), a zarazem pamiętali, że z tym rywalem nie przegrali od 19 lat. Ba, przez te dwie dekady nie stracili nawet gola.

Teraz - po wybryku Zambrotty - moi sąsiedzi stracili wiarę, że Włosi mogą gola strzelić. Załamali się, choć już kilkadziesiąt sekund później wyrównał Christian Panucci. Załamali się, bo Rumunia znaczy forteca. Piłkarzy skoszarowała w najbardziej niedostępnym miejscu spośród wszystkich finalistów, położonym wysoko w Alpach, otoczonym lasem, rzeką i wysokim płotem. A na boisku cierpliwie przesuwa całą drużynę na swojej połowie, by objąć nadzorem każdą kępę trawy. Nie próbuje nawet zastawiać pułapek ofsajdowych, stosowanych dzisiaj przez prawie wszystkich - obrońcy głęboko się cofają wraz z nadlatującą piłką, by zawsze być bliżej własnej bramki niż przeciwnik.

Włosi próbowali ten rygiel rozebrać ze wszystkich stron, a Rumuni cierpliwie na nich czekali i chętnie zapraszali nawet na własne pole bramkowe. Tam jednak włoską stopę zawsze w ostatniej chwili wyprzedzała rumuńska. Alessandro Del Piero i Luce Toniemu niby brakowało centymetrów do strzelenia gola, ale wydawało się, że jeśli mistrzowie świata nie wkopią do siatki wszystkich rywali, to i piłki do niej przepchną.

Włosi przeważali, a zarazem nic nie szło po ich myśli. Rywale uległość pozorowali, kiedy wypuszczali się na drugi kraniec boiska, to zawsze po to, by śmiertelnie zagrozić włoskiej bramce. Buffon wygrał sam na sam pojedynek z Mutu, z trudem wybił na rzut rożny piłkę kopniętą przez Christiana Chivu, patrzył z przerażeniem, jak frunie poza zasięgiem jego ramion i odbija się od słupka.

Zarazem jednak mieli Włosi - wyraźnie zmagający się z własną słabością - pecha. Tuż przed przerwą sędzia anulował gola Toniego, choć spalonego dopatrzył się niesłusznie.

Rumuni udowadniali, jak niewdzięcznym są przeciwnikiem - podstępnym, zwodzącym pozornym zrzeczeniem się inicjatywy, cynicznie wyrachowanym. I perfekcyjnie zorganizowanym. Piłkarze Victora Piturki przywieźli na Euro klasyczne calcio, czyli melanż pedantycznej, szczelnej defensywy z przemyślanym, wrogim spontaniczności rozgrywaniem piłki.

A na dodatek prowokują bezczelnością. Na rywali tak zuchwałych mistrzowie świata nie natknęli się już dawno. Rumuńscy piłkarze słali do włoskich kolegów, klubowych znajomych z Serie A, SMS-y z opisami goli, jakie im strzelą. Trener drwił, że drużynę "Squadra Azzurra" uważa za kompletnie zdezorganizowaną, co dla Italii - mającej nabożny stosunek do taktyki - pobrzmiewa najcięższą obrazą. Wskazywał błędy trenera Roberta Donadoniego, doradzał, jakich piłkarzy powinien wystawić.

Włoska prasa wszystko z lubością cytowała. Dziennikarze kwalifikacji selekcjonera nie cenią, a piątkowe popołudnie jeszcze ich utwierdziło w przekonaniu, że mają rację, bo Donadoni podjął takie decyzje personalne, jakby nie tyle chciał wyznać pojedyncze winy, ile krzyknąć, że przed meczem z Holandią pomylił się totalnie. Wymienił aż pięciu graczy, czyli połowę drużyny z pola.

To teoretycznie nie powinno stanowić problemu. Kiedy Marcello Lippi dwa lata temu zdobywał mistrzostwo świata, zachwycił taktyczną elastycznością - co mecz dobierał innych piłkarzy, opracowywał inny plan gry. Ale zarazem całkowicie kontrolował sytuację. Donadoniemu Włosi nie ufają, on wykonuje ruchy niepewne i zaskakujące.

Teraz presja jeszcze wzrośnie. Dla wszystkich Włochów ten mecz to była mordęga. Dla piłkarzy - bo włożyli w walkę potworny wysiłek, a nie osiągnęli niczego. Dla kibiców - bo Rumuni w drugiej połowie zbyt często oszukiwali defensywę, która przecież została w połowie wymieniona, by wreszcie nie zawodzić. A we wtorek czeka mistrzów świata wyzwanie największego kalibru - rewanż za finał mundialu z Francją.

Minuta po minucie

Wirtualne powtórki bramek i najciekawsze akcje meczów Euro 2008 z perspektywy zawodników!
Oglądaj Euro 2008 w czasie rzeczywistym na ekranie Twojego komputera!
Przeszukujemy sieć by pokazać najciekawsze materiały wideo
Kultowe relacje na żywo w zupełnie nowej oprawie!

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Euro 2008>>Grupa C
DataDrużynyWynik
09.06.08 18:00 Rumunia - Francja 0:0
09.06.08 20:45 Holandia - Włochy 3:0
13.06.08 18:00 Włochy - Rumunia 1:1
13.06.08 20:45 Holandia - Francja 4:1
17.06.08 20:45 Francja - Włochy 0:2
17.06.08 20:45 Holandia - Rumunia 2:0