Francja-Rumunia 0:0. Napastnikom się nie chciało
Olgierd Kwiatkowski
To był jak do tej pory najgorszy mecz na mistrzostwach. Nie dość, że nie padły bramki, to piłkarze obu drużyn oddali tylko jeden celny strzał. Na razie grupa C jest grupą śmierci, ale... z nudów.
Fot. WALTER BIERI AP
Francuski kibic w barwach narodowych
Zobacz wirtualny replay najciekawszych akcji! Tylko u nas!
Nie-nudna relacja Z Czuba
Czesi oburzeni opinią Platiniego
Przed meczem Francuzi odetchnęli z ulgą. Dowiedzieli się, że kapitan reprezentacji Patrick Vieira zagra na Euro 2008. Od kilku dni 31-letni pomocnik Interu Mediolan leczył kontuzję łydki. Nie zagrał w żadnym z trzech meczów towarzyskich poprzedzających Euro, nie brał udział w większości treningów. "To dusza tej drużyny, jej siła" napisała o Vieirze agencja AFP.
Vieira nie zagrał z Rumunią, ale to było pewne już przed meczem. Nieco większym zaskoczeniem, choć zapowiadanym przez francuskie gazety, była nieobecność Thierry'ego Henry. Napastnik Barcelony tuż przed Euro w meczu z Kolumbią, odniósł kontuzję pośladka. Usiadł więc na ławce rezerwowych. W ataku trójkolorowych zagrał duet Nicolas Anelka i Karim Benzema. Pierwszy to już chyba gasnąca gwiazda ligi angielskiej, drugi wschodząca ligi francuskiej. Obaj w wyjściowej jedenastce zagrali ze sobą pierwszy raz. Nie rozumieli się, nie wypracowali żadnej akcji. Ich strzały na bramkę były przypadkowe. Anelka często był wygwizdywany przez własnych kibiców. Także gdy schodził z boiska w 71. minucie. Niedługo po nim zmieniony został także Benzema
Ale ten mecz był kompletnie nieudany dla wszystkich napastników, a generalnie piłkarzy ofensywnych, w obu drużynach. We Francji poniżej możliwości zagrał Franck Ribéry, najlepszy piłkarz Bundesligi, kreowany na jednego z bohaterów tych mistrzostw. Jeden, dwa udane dryblingi plus kilka niezłych podań - nie tylko Francuzi wymagają od takiego piłkarza więcej. W ataku Rumunii nie istniał z kolei Adrian Mutu, piłkarz o najlepszym c.v w tej drużynie. Zszedł z boiska tak szybko jak Anelka. Daniel Niculae, kolega z Auxerre Ireneusza Jelenia, zapisał się tym, że zagrał ręką w polu karnym. Jeszcze głupiej niż kiedyś Diego Maradona, z tą różnicą, że Argentyńczyk strzelił przynajmniej gola, a Niculae dostał jedynie żółtą kartkę.
Najlepszymi zawodnikami tego meczu byli obrońcy. Rumuński lewy obrońca Razvan Rat z Szachtara Donieck wyłączył z gry Ribery'ego, a atakowi trójkolorowych nie dali się zaskoczyć Dorin Goian i drugi gracz Auxerre w tym zespole Gabriel Tamas. Francuzi mają w swojej defensywie Williama Gallasa i Lilliana Thurama i to powinno wystarczyć za podsumowanie gry tej formacji. Dla Thurama był to 141 mecz w reprezentacji, zagrał 15 spotkanie w finałach Euro. Stał się pod tym względem rekordzistą mistrzostw. Jak bardzo wyśrubuje to osiągnięcie?
Po tym meczu sytuacja Francji staje się mało ciekawa. Stracili punkty z teoretycznie najsłabszą drużyną w grupie śmierci, a już w piątek czeka ich spotkanie z Holandią, potem pojedynek na noże z Włochami. To jednak nieobliczalna drużyna, która może zagrać tak genialnie jak dwa lata temu na mundialu, kiedy nikt po nich się nie spodziewał sukcesu, lub tak fatalnie jak na mistrzostwach świata w 2002 roku kiedy w roli faworyta odpadła już w pierwszej rundzie.