Holandia - Rumunia 2:0. Cudu nie było
pele
Bez dziewięciu podstawowych piłkarzy Holandia wygrała z Rumunią i wybiła jej z głowy wyjście z "grupy śmierci".
Fot. Anja Niedringhaus AP
Adrian Mutu podczas Euro 2008
Włochy - Francja 2:0. Mistrzowie świata przetrwali
Trening Holendrów jak z notesu Beenhakkera
Holendrzy, jako trzeci zespół na Euro 2008 - po Portugalii i Chorwacji, przystępowali do ostatniego meczu grupowego z awansem w kieszeni. Ich szkoleniowiec Marco van Basten, tak jak wcześniej Luis Felipe Scolari i Slaven Bilic, posłał do boju inną drużynę od tej, która zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie. Były znakomity napastnik przebił jednak wspomnianych szkoleniowców i dał odpocząć aż dziewięciu (!) zawodnikom. Ze składu, który rozgromił w piątek Francję, zostali tylko pomocnik Orlando Engelaar i obrońca Khalid Boulahrouz.
Występ rezerw Holandii był kluczowy dla walczących jeszcze o awans Włochów i Francuzów, którzy toczyli bezpośredni pojedynek w Zurychu. Gdyby Rumuni wygrali, ich graliby o pietruszkę. Zatem los finalistów ostatniego mundialu był w rękach Holendrów. Trener Francji Raymond Domenech przewidywał, że drugi skład Oranje celowo przegra. Selekcjoner Italii Roberto Donadoni wierzył w uczciwą postawę liderów grupy. - Czy van Basten wystawi rezerwowy skład i każe przegrać swoim piłkarzom? - pytał prowokacyjnie, a naciskany przez włoskich dziennikarzy, czy zadzwoni przed meczem do trenera Holendrów, odparł, że nie zrobi tego, bo "taki telefon byłby dla van Bastena upokarzający".
Rumuni nie musieli się na nikogo oglądać. Remisy z Francją i Włochami sprawiły, że nawet punkt z Holandią mógł dać im miejsce w ćwierćfinale. Byłby to awans bez jednego choćby zwycięstwa. Trener Victor Piturca zdecydował się grać tak, jak we wcześniejszych spotkaniach. Przez pierwsze 25 min Rumuni zgromadzili się na swojej połowie i planowali ją opuścić tylko wtedy, gdy nadarzy się okazja do kontrataku. Jak wyliczyli statystycy piłka była w tym czasie przez 67 proc. czasu w posiadaniu Holendrów. Ale zespół van Bastena, choć miał wyraźną przewagę, nie oddał ani jednego celnego strzału przez całą pierwszą połowę.
Jej przebieg zmieniła dopiero informacja z Zurychu - wieść o golu dla Włochów dotarła do Rumunów błyskawicznie. To oznaczało, że mogą oni pożegnać się z mistrzostwami, jeśli przegrają.
Sygnał dał Adrian Mutu, który w 30. min huknął w biegu zza pola karnego, ale pomylił się o metr. Bardziej ofensywne podejście Rumunów dobrze zrobiło meczowi, ale przede wszystkim Holendrom, którzy mieli znakomitą okazję na gola. Klaas Jan Huntelaar odegrał piłkę w polu karnym do Arjena Robbena. Skrzydłowy Realu Madryt, który strzelił Włochom przepiękną bramkę w trudnej sytuacji, teraz miał okazję łatwą jak bułka z masłem. Z bliska strzelił obok Bogdana Lobonta, ale też obok słupka.
Mimo to Robben był jednym z najlepszych Holendrów. Szybki, świetny drybler grał w "rezerwach" tylko dlatego, że tuż przed Euro nabawił się kontuzji i rozpoczął turniej na ławce. Przeciwko Rumunii miał osobistą motywację, by pokazać van Bastenowi, że czas już dać mu miejsce w podstawowym składzie. Starał się też Robin van Persie. To on omal nie dał Holandii prowadzenia w 49. min - jednak jego strzał z półobrotu świetnie obronił Lobont. Pięć minut później był już jednak bez szans. Akcja rozpoczęta przez Robbena, wrzutka Ibrahima Afellaya ośmieszyła Rumunów, którzy tylko patrzyli jak Klas Jan Huntelaar z bliska strzela do bramki.
To załamało Rumunów, których jakiekolwiek nadzieje rozwiał jeszcze tuż przed końcem meczu van Persie i jego potężna bomba pod poprzeczkę.
Victor Piturca, trener Rumunów
Szkoda zaprzepaszczonych szans z poprzednich spotkań. Mielibyśmy teraz przewagę. Holendrzy tego wieczoru byli od nas lepsi i świeżsi i takie są fakty. Byliśmy pod wielką presją, która wzmogła się jeszcze bardziej, kiedy Włosi zdobyli pierwszą bramkę.
Marco van Basten, trener Holendrów
Czujemy się wspaniale. Wygraliśmy trzeci mecz, w dodatku grając w każdym z nich innymi zawodnikami. W tym meczu nie mieliśmy porywającego startu, ale graliśmy solidnie i wygraliśmy. Jestem bardzo zadowolony . Zasłużyliśmy na zwycięstwo i z każdym mamy większą pewność siebie.
Wyniki i tabela Grupy C
Stwórz DreamTeam na rundę pucharową - zagraj i Wygraj Euro »