Sport.pl > Sport >  Euro 2008 >  Chorwacja

16.06.2008, godzina 20:45

Polska

Bramki:
Kartki:
karne
0 1
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Klagenfurt, Worthersee Widzów: 32000 Sędzia: Kyros Vassaras (Grecja)

Chorwacja

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo
  • Replay

Analiza meczu » Relacja Z czuba »

Chorwacja - Polska 1:0. Koniec Euro dla Polski
Dariusz Wołowski, Robert Błoński, Klagenfurt
Miała być walka o ćwierćfinał, a wyszedł najgorszy mecz na Euro 2008, w którym piłkarze Leo Beenhakkera przypomnieli nam poziom ze spotkań z Finlandią (1:3) i Armenią (0:1). W rezerwowym składzie Chorwacja wygrała bez trudu
 
Niemcy i tak wygrali z Austrią

To już koniec męki polskich piłkarzy, którzy udowodnili sobie i swoim kibicom, że nie mają nic wspólnego z poziomem wymaganym na mistrzostwach Europy. Źle zagrali wszyscy, oprócz Artura Boruca. Nawet Roger Guerreiro. Niemoc, brak elementarnych umiejętności były wręcz szkokujące. Kilku piłkarzy pokazało poziom drugoligowy. A wszystko to w meczu ostatniej szansy, z rywalem grającym rezerwami i bez specjalnej motywacji, bo Chorwaci już przed meczem wiedzieli, że w ćwierćfinale grają z Turcją.

Skład, który wystawił Leo Beenhakker, bez Jacka Bąka i Ebiego Smolarka, był bardzo zaskakujący. - Czy to akt rozpaczy? - zapytał dziennikarz z Hiszpanii. Nie bardzo było wiadomo, czy to pewni awansu Chorwaci, czy Polacy grają rezerwami. Na boisko wyszedł tylko jeden gracz (Mariusz Lewandowski) z najlepszego meczu eliminacji z Portugalią w Chorzowie (2:1) i aż siedmiu piłkarzy z jednego z najgorszych z Armenią - przegranego w Erewanie 0:1. Slaven Bilic zmienił dziewięciu zawodników - logiczne, że oszczędzał podstawowych.



Niestety, natychmiast po rozpoczęciu gry okazało się, że kolega Hiszpan miał rację, że był to skład rozpaczy: w którym większość piłkarzy nie przystaje do poziomu europejskiego. Na dodatek jakby dopadł ich wtórny piłkarski analfabetyzm - paraliż, zniechęcenie do wszystkiego. Podania niecelne, chaos we wszystkich formacjach, gra zawstydzająca, pełna błędów i jeden Boruc dokonujący w bramce cudów. Ci, którzy dostali szansę gry, jak Murawski, nie poradzili sobie z odpowiedzialnością. Tacy, z których Beenhakker nie zrezygnował, jak Krzynówek, każdym zagraniem potwierdzali, że są do zmiany natychmiast. Jeden z bohaterów eliminacji kopał w trybuny nawet ze stojącej piłki. Krzynówek zawala drugi z rzędu turniej mistrzowski, ale poniedziałkowy mecz może kandydować do miana najgorszego z 82, jakie rozegrał w kadrze.

Polacy, którzy musieli wygrać minimum 2:0 stwarzali jakąś namiastkę okazji na gola po stałych fragmentach. Ale Lewandowski i Dudka zmarnowali je, główkując niecelnie. Tymczasem panujący całkowicie nad sytuacją rywale mieli kilka szans stuprocentowych. Boruc był jednak fenomenalny. Bronił strzały z daleka i sytuacje sam na sam. Kibice polscy w ciszy patrzyli na mękę swojego zespołu skandowali tylko: "Boruc, Boruc", gdy bramkarz wygrywał kolejny pojedynek z Chorwatami.

Bardzo słabo grał Lewandowski, gubił wiele piłek w środku, co natychmiast zaczynało bardzo groźne kontry Chorwatów. To miał być kandydat na rewelację Euro, tymczasem po 45 min meczu ostatniej szansy Beenhakker musiał go zdjąć z boiska. Wszedł Adam Kokoszka na środek obrony, a Dariusz Dudka został przesunięty do pomocy obok Murawskiego.



Opanowaniem piłki nie dorównywał Chorwatom nikt w polskim zespole. Nawet Roger Guerreiro nie bardzo mógł się połapać, o co chodzi w tym chaosie, jak się ustawić, gdzie podać, cokolwiek zrobił, każdy z partnerów wyglądał na zaskoczonego. A poza tym sam grał słabo. Chorwackie rezerwy wyglądały przy Polakach jak Brazylia na tle Azerbejdżanu.

Miłosierni kibice śpiewali "Polacy jesteśmy z wami" gdy po centrze Krzynówka Łobodziński chcąc zgrać piłkę do środka uderzył ją piszczelem daleko poza bramkę.

Chwilę później padł w Wiedniu gol Ballacka dla Niemców w meczu z Austrią i nadzieja na awans przepadła bezpowrotnie. Nadzieja na dobrą grę Polaków nawet się nie pojawiła.

W 52. min Klasnić zderzył się w polu karnym z Wasilewskim, ale zdołał odegrać piłkę na skrzydło do Pranjica, ten zagrał mu ją w pole karne i Boruc nie miał szans na interwencję. Strzelec gola jest pierwszym zawodnikiem, który gra na Euro po przeszczepie nerek.



Tuż po golu Beenhakker wpuścił do na boisko Smolarka - za Łobodzińskiego. Niczego nie było to w stanie zmienić: apatia trwała, rywal robił co chciał. W 71. min Krzynówek był sam na sam, ale akcję niesłusznie przerwał sędzia odgwizdując spalonego. Na koniec ładną indywidualną akcję i strzał oddał Smolarek co udowadnia, że i bez formy jest lepszy niż konkurencja. "Gramy do końca" - zaśpiewali kibice, chcieli choć tyle. I Smolarek pięknie podał do Zahorskiego, który jak junior zmarnował sytuację sam na sam. Polscy kibice do końca stali już na trybunach w milczeniu, mimo wszystko zszokowani poziomem gry drużyny.

- Ten turniej pokaże, czy jesteśmy dobrzy tylko na eliminacje, czy poziom wielkiej imprezy po prostu nas przerasta - mówił przed wyjazdem na Euro 2008 Michał Żewłakow. Wtedy był jeszcze pełen nadziei, że jego trzeci wielki turniej zakończy się lepiej niż mundiale w Niemczech i Korei. Skończył się jednak tak samo, a nawet może jeszcze gorzej. Polacy zdobyli tylko jeden punkt i poza fragmentami pokazali futbol zawstydzający. Znów opuszczają wielką imprezę ze świadomością, że byli na niej najprawdopodobniej najgorszym zespołem.



Niechlujstwo - podsumowanie stylu Polaków

Boruc: Być może zabrakło umiejętności

Minuta po minucie

Wirtualne powtórki bramek i najciekawsze akcje meczów Euro 2008 z perspektywy zawodników!
Oglądaj Euro 2008 w czasie rzeczywistym na ekranie Twojego komputera!
Przeszukujemy sieć by pokazać najciekawsze materiały wideo
Kultowe relacje na żywo w zupełnie nowej oprawie!

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Euro 2008>>Grupa B
DataDrużynyWynik
08.06.08 18:00 Austria - Chorwacja 0:1
08.06.08 20:45 Niemcy - Polska 2:0
12.06.08 18:00 Chorwacja - Niemcy 2:1
12.06.08 20:45 Austria - Polska 1:1
16.06.08 20:45 Austria - Niemcy 0:1
16.06.08 20:45 Polska - Chorwacja 0:1