http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Sport.pl >  >  Wiadomości

10.03.2010, godzina 20:45

Real Madryt

1
1
  • Relacja
  • Na żywo

Liga Mistrzów. Lyon wyeliminował Real!
misza
Real szybko odrobił stratę z pierwszego meczu. Już w 6. minucie Cristiano Ronaldo uciekł pilnującemu go Crisowi i z łatwością pokonał bramkarza Lyonu. Piłkarzy z Madrytu pogrążył kwadrans przed końcem młody pomocnik Lyonu Miralem Pjanić, który strzelając gola, dał remis 1:1 i awans Olympique.
 
Wygraj bilety na finał LM i koszulkę Barcelony! Konkurs »

Klęską zakończyła się pierwsza próba Florentino Pereza, który chciał znów doprowadzić Real na szczyt europejskiej piłki. Zabrał się do tego zadania z niespotykanym wcześniej rozmachem, latem wydał na piłkarzy 250 mln euro. Jego druga galaktyczna drużyna zakończyła jednak występy w najważniejszych dla klubu rozgrywkach. Na tym samym etapie co w pięciu poprzednich sezonach. W gorszym, niegalaktycznym składzie.

Ani przez chwilę Real nie zagrał jak drużyna, która ma być najlepszą w historii ludzkości. Na momenty takiej gry stać było go tylko na początku.

Znów najlepiej wychodziły mu akcje zaczynane na lewej stronie boiska. Cristiano Ronaldo i Guti nie schodzili jednak do środka, ale przerzucali piłkę na drugą stronę boiska, gdzie wbiegał już Sergio Ramos.

Groźny był też Real, gdy rozpędził się Cristiano Ronaldo. Żaden z obrońców Lyonu nie znalazł sposobu na powstrzymanie silnego jak pociąg i szybkiego niczym bolid Roberta Kubicy Portugalczyka.

Widać też, że "Królewskim" zależy na zwycięstwach efektownych. Wydaje się, że gdy Real atakuje, w akcji uczestniczą wszyscy. Od klubowego lekarza przez Ikera Casillasa po Ronaldo.



Ale na grę wybitną stać Real tylko chwilami. Nie umie wciąż drużyna Manuela Pellegriniego zdominować rywala, nie potrafi szybko wykorzystać przewagi i sprawić, by przeciwnik stracił nadzieję.

W środę w pierwszej połowie gola na 2:0 powinien strzelić Gonzalo Higuain, ale uderzając na pustą bramkę trafił w słupek.

Swoich okazji Real nie wykorzystał, a Lyon coraz bardziej się rozpędzał. Długo bał się ruszyć z własnej połowy, zupełnie jakby badał na ile gospodarze mu pozwolą. Poważnie do ataku ruszył dopiero po przerwie. Pierwszy celny strzał oddał w 54. minucie.

Im bliżej końca meczu tym szybciej Francuzi przerywali akcje Realu, tym odważniej atakowali, tym bardziej to od nich zależało co dzieje się na boisku.

Gdy Lyon się rozkręcił, zobaczyliśmy wszystkie wady Realu. Kakę, biegającego raz po lewej, raz po prawej stronie, szukającego odpowiedniego miejsca na boisku. Brazylijczyk jak zwykle był aktywny, próbował rozgrywać i podawać, ale z jego wysiłków wynikało niewiele. Z efektywnego piłkarza dającego Milanowi gole i asysty w Madrycie Kaka zamienił się w piłkarza, który nic nie daje drużynie.



Ale problemy Realu nie zaczynają i nie kończą się na Brazylijczyku. Po przerwie nikt nie potrafił poderwać drużyny. Zupełnie nie funkcjonowała pomoc osłabiona brakiem zawieszonego za kartki Xabiego Alonso. Nie zdał egzaminu pomysł Pellegriniego, który zastąpił Hiszpana Lassem, Granero i Gutim.

Real z każdą minutą był coraz bardziej bezsilny. Ostatecznie stracił nadzieję, gdy gola strzelił Miralem Pjanić. Próbował jeszcze szarpać, ale bez przekonania.

Nie da się przewidzieć co zrobi teraz Perez. Przed meczem nikt sobie nie wyobrażał, by Real mógł odpaść. Pierwszą decyzję podpowiedział mu dziennik "Marca", który internetową relację zatytułował: "Adios Ligo Mistrzów, adios Pellegrini".

Mecz Real - Lyon » w relacji Z Czuba


Minuta po minucie

Piłka nożna>>Liga Mistrzów 2009/10>>1/8 finału
DataDrużynyWynik
16.02.10 20:45 Lyon - Real 1:0
16.02.10 20:45 Milan - Man United 2:3
17.02.10 20:45 Bayern - Fiorentina 2:1
17.02.10 20:45 FC Porto - Arsenal 2:1
23.02.10 20:45 Olympiakos - Bordeaux 0:1
23.02.10 20:45 Stuttgart - Barcelona 1:1
24.02.10 18:30 CSKA - Sevilla 1:1
24.02.10 20:45 Inter - Chelsea 2:1
09.03.10 20:45 Arsenal - FC Porto 5:0
09.03.10 20:45 Fiorentina - Bayern 3:2
10.03.10 20:45 Man United - Milan 4:0
10.03.10 20:45 Real - Lyon 1:1
16.03.10 20:45 Chelsea - Inter 0:1
16.03.10 20:45 Sevilla - CSKA 1:2
17.03.10 20:45 Barcelona - Stuttgart 4:0
17.03.10 20:45 Bordeaux - Olympiakos 2:1