Sport.pl

Konkurs TCS ma na świecie więcej widzów niż mecz fazy grupowej LM, choć to nie do końca sprawiedliwe porównanie

Co roku o tej porze fani skoków narciarskich narażeni są na przytyki w sieci. Co rusz ktoś kwestionuje ich pasję, a to twierdząc, że "nikt tego na świecie nie ogląda poza Polską", albo że mało krajów ten sport uprawia. Sprawdziłem więc, jak to jest z tą oglądalnością, bo z tym drugim twierdzeniem nie ma co polemizować.

Kiedrosport autorstwa dziennikarza Sport.pl Michała Kiedrowskiego to cykl tekstów o sporcie, jego okolicach i dyscyplinach, o których rzadko można przeczytać w polskim internecie. Co wtorek o 19:00 na Sport.pl i Gazeta.pl.

Oczywiście, nie można zakwestionować faktu, że skoki narciarskie - podobnie jak i inne dyscypliny zimowe - to sport elitarny. Samo to, że żeby je uprawiać potrzeba śniegu i lodu, wyklucza z rywalizacji znakomitą większość krajów świata. A gdy do tego dodamy specjalistyczne obiekty jak skocznie, to krąg jeszcze bardziej się zawęża. To nie przypadek, że liczba krajów zdobywających medale w zimowych igrzyskach jest dużo mniejsza niż w letnich, a lista byłaby jeszcze krótsza, gdyby nie młode dyscypliny - takie jak short track, czy narciarstwo dowolne, które dają szanse na sukcesy krajom pozbawionym zimowych tradycji, jak choćby Australia, Chiny czy Korea Południowa.

Skoki biją inne zimowe dyscypliny sportu

Ale jeśli chodzi o widownię telewizyjną, to wśród sportów zimowych skoki narciarskie rządzą. I to - nie ma co ukrywać - przede wszystkim dzięki Polakom. Aby się o tym przekonać, sięgnąłem po publikowane przez Międzynarodową Federację Narciarską raporty o widowni telewizyjnej Pucharów Świata w biegach, skokach, kombinacji, narciarstwie alpejskim, dowolnym, snowboardzie. Raporty opierają się na badaniach oglądalności telewizyjnej z wybranych krajów świata - tych, gdzie kibiców sportów zimowych jest najwięcej. Z danych, które tam są zawarte, widać wyraźnie ogromną przewagę skoków narciarskich nad innymi dyscyplinami zimowymi. Jeśli chodzi o liczbę obejrzanych minut transmisji przez widzów (w raporcie jest to ukryte pod nazwą event impressions), co wydaje się najbardziej obiektywnym miernikiem oglądalności w tym wypadku, to skoki narciarskie są o prawie 30 procent lepsze niż narciarstwo alpejskie i niemal siedem razy lepsze niż biegi! Jeśli chodzi o minuty oglądane w transmisjach "na żywo", to przewaga skoków narciarskich jest jeszcze większa.

Polacy oglądają najwięcej

Niestety raporty nie posługują się średnią widownią transmisji, przez co trudno je porównać z innymi wydarzeniami sportowymi. Na szczęście jedno zestawienie wybawiło mnie z tego kłopotu. Okazuje się bowiem, że co najmniej połowa oglądanych minut przypada na Polskę. Tak! To dzięki widzom z naszego kraju skoki narciarskie mają tak znakomitą oglądalność, przewyższającą inne zimowe sporty.

Dzięki tej wiedzy już dużo łatwiej obliczyć, że jeden konkurs skoków narciarskich ogląda na świecie około 10 mln widzów. Wcześniej bowiem, dzięki serwisowi wirtualnemedia.pl dowiedziałem się, że średnia transmisja z Pucharu Świata w skokach miała w Polsce 5,1 mln widzów (łącznie w TVP, TVP Sport i Eurosporcie). Oczywiście, są konkursy cieszące się dużo większym zainteresowaniem. Ostatnie zawody w Oberstdorfie oglądało w - w trzech najbardziej zainteresowanych skokami krajach - Polsce, Niemczech i Austrii w sumie 13 mln widzów! I w tym wypadku polscy kibice stanowi mniej niż połowę widowni.

Miliard może, a nie korzysta

To świetne wyniki. Wydarzeń sportowych, które gromadzą większą widownię nie jest wcale tak bardzo dużo. Owszem można znaleźć np. informację, że Premier League w sezonie 2018/19 oglądało 3,2 miliarda widzów. Mało kto jednak zwróci uwagę, że ta liczba to zsumowana łączna oglądalność meczów, magazynów z bramkami, skrótów meczów itd. Jeśli dobrze pogrzebać w tych badaniach, to okazuje się, że jeden mecz na żywo ogląda 3,55 miliona widzów. Oczywiście, tu padnie argument, że w dużej części Premier League jest pokazywana w stacjach płatnych. To prawda, ale równocześnie mecze ligi angielskiej są dostępne w 978 milionach gospodarstw domowych, co stanowi około połowy wszystkich na świecie. Tylko niewielki procent tych, którzy mają możliwość oglądania transmisji, poświęca na nie czas.

Liga Mistrzów ma oglądalność trzy razy lepszą, jeśli chodzi o średnią na jeden mecz niż Premier League - 10,4 mln. Biorąc pod uwagę, że średnia liczba widzów rośnie wraz z rundą, to pojedyncze mecze grupowe są oglądane przez grupę najwyżej kilkumilionową. Oczywiście, tu też pojawią się zarzuty, że mecze kodowane i są rozgrywane o tej samej porze. Owszem, nie jest to sprawiedliwe porównanie, jeśli odniesiemy to do skoków narciarskich. Ale nie o to chodzi, aby mówić co jest gorsze czy lepsze, tylko żeby uświadomić, o jakim rządzie wielkości mówimy. Zresztą fani skoków narciarskich też mogą narzekać, że ich dyscyplina sportu praktycznie nigdy nie jest pokazywane w prime-time'ie.

Na koniec ciekawostka z igrzysk olimpijskich. W Vancouver każdą minutę transmisji z olimpijskiej skoczni oglądało średnio 48 mln widzów na całym świecie. Pod tym względem lepsze od skoków narciarskich były tylko trzy sporty - narciarstwo alpejskie (średnio 53,6 mln widzów), short track (52,9 mln) i łyżwiarstwo figurowe (52,8 mln).

Więcej o:
Komentarze (108)
Konkurs TCS ma na świecie więcej widzów niż mecz fazy grupowej LM, choć to nie do końca sprawiedliwe porównanie
Zaloguj się
  • Artur Cybulski

    Oceniono 16 razy 16

    Ja nie jeatem fanem i nigdy nie byłem fanem skoków narciarskich więc jak wiadomo nie oglądam tych zawodów ale nigdy nie przyszło mi na myśl żeby śmiać się z kogoś kto ogląda te zawody. Po prostu jeden lubi skoki, drugi piłkę nożną a trzeci jeszcze inną dyscyplinę sportu. Każdy kto ma choć trochę inteligencji nie będzie śmiał się z jakiejkolwiek dyscypliny sportu.

  • known2own

    Oceniono 21 razy 11

    Dziękuje za ciekawy artykuł. Nie miałem pojęcia jak niesamowicie niszowym sportem są skoki narciarskie poza Polską. Tym bardziej szokują, sporadyczne tylko miejsca na podium naszych zawodników.

  • antymoher64

    Oceniono 9 razy 7

    Bo skoki nie są typowym sportem. To raczej coś pomiędzy cyrkiem a sportem. Możesz sobie pojeździć na łyżwach, rowerze a nawet pobiegać. Ale nie pójdziesz sobie poskakać na nartach, jeszcze z Wielkiej Krokwi.

  • Oceniono 8 razy 6

    Ja też nie oglądam ale się nie śmieje tak samo jak z każdej innej dyscypliny sportowej i życzę skoczkom samych sukcesów

  • micross

    Oceniono 5 razy 5

    To jak podnoszenie ciążarów,bądż rzut dyskiem ....w dzisiejszych realiach dyscypliny dla "Januszy sportu"...młodzież się z tym nie utożsamia, a widownia to już praktycznie geriatria:)

  • kubilaj2

    Oceniono 9 razy 5

    No to z tymi skokami nie jest tak źle.
    A, i jeszcze jedno - jak w oglądalności wypada biathlon(jeden z chyba bardziej rozpowszechnionych i emocjonujących sportów zimowych)? Tak tylko pytam.

  • karo80.0

    Oceniono 4 razy 4

    Czyli wynika z tego że... owszem, tylko w Polsce ten niszowy sport to idiotycznie pompowany balon.

  • bobislaw.borboje

    Oceniono 8 razy 4

    Z niecierpliwością czekam na pierwsze sukcesy skoczków o czarnym kolorze skóry. Mogą być z okolic Kilimandżaro, mogą być też czarni mieszkańcy Gór Skalistych. Albo Andów.

    Czekam też na rekordy świata czarnoskórych pływaków. Skoro spieprzanie przed lwami wykształciło geny znakomitych biegaczy, to czemu spieprzanie przed krokodylami nie wykształciło znakomitych pływaków?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX