Sport.pl

Były sędzia FIFA o symulacji Krzysztofa Piątka: Według mnie powinien być rzut karny

- To jest kontrowersja, ale osobiście uważam, że obrońca zawinił i powinien zostać podyktowany rzut karny - powiedział były sędzia FIFA, Rafał Rostkowski, który w rozmowie z portalem "Sportowe Fakty WP" w taki sposób skomentował sytuację z meczu z Łotwą (2:0), po której Krzysztof Piątek otrzymał żółtą kartkę za próbę wymuszenia "jedenastki".

Była 25. minuta meczu reprezentacji Polski z Łotwą, Robert Lewandowski wbiegł z piłką w pole karne rywali, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z obrońców. Akcję kontynuował jednak Krzysztof Piątek, który sprytnym zwodem minął Marcisa Ossa. Stadion Narodowy zawrzał, bo wszyscy spodziewali się podyktowania rzutu karnego dla biało-czerwonych. Zamiast "jedenastki" Alijar Agajew podyktował jednak rzut wolny dla Łotyszy, Piątka karząc dodatkowo żółtą kartką za rzekomą symulację.

Powtórki wideo, a także zdjęcia zamieszczane przez internautów udowodniły jednak, że sędzia miał podstawy do podyktowania rzutu karnego. - Dla sędziego sytuacja nie była łatwa do oceny. Był blisko, ale kąt obserwacji zdarzenia miał nienajlepszy. Nie miał też wsparcia dodatkowego sędziego asystenta, czyli tzw. sędziego bramkowego, ani systemu VAR - przyznał były arbiter FIFA, Rafał Rostkowski w rozmowie z portalem "Sportowe Fakty WP".

I dodał: Piątek być może dodał coś od siebie dla podkreślenia faulu, sędzia odniósł wrażenie, że jego upadek nie był naturalny, dlatego pokazał żółtą kartkę. To jest kontrowersja, ale osobiście uważam, że obrońca zawinił i powinien zostać podyktowany rzut karny.

Kontrowersji nie zabrakło także w drugiej połowie spotkania. Po strzale głową Roberta Lewandowskiego piłka uderzyła bowiem w rękę Vitalijsa Maksimenki. Agajew przewinienia tam jednak również nie dostrzegł.

Więcej o: