Sport.pl

Piękny prezent dla Stefana Horngachera. Adam Małysz zdecydował

Stefan Horngacher zakończył pracę z reprezentacją Polski. Tuż po dekoracji naszej kadry dostał od Adama Małysza specjalny prezent, którym jest wywalczony w tym sezonie Puchar Narodów.

Polska drugi raz w historii odebrała Puchar Narodów. Gdy w czasie dekoracji Polacy odbierali puchar od FIS-u, w pewnym momencie Adam Małysz go wziął i podarował Stefanowi Horngacherowi. Cała drużyna  w zaczęła skandować "dziękujemy" w kierunku byłego już szkoleniowca naszej kadry. - Nie oczekiwałem tego, ale Adam powiedział mi, że to nagroda i prezent dla mnie za ostatnie trzy lata. Przyjąłem ten puchar z wdzięcznością - mówi Stefan Horngacher.

Austriak zdecydował, że po trzech latach kończy przygodę z reprezentacją Polski, choć sam twierdzi, że trudno mu się rozstawać, a to była decyzja podyktowana nie głosem serca, a rozumem. - Mieliśmy bardzo dużo sukcesów przez te ostatnie trzy lata. Wygraliśmy dwa razy Puchar Narodów, raz byliśmy na trzecim miejscu. To jest coś niesamowitego. Dla mnie to specjalny moment, bo nie będę dalej kontynuować pracy w Polsce. To decyzja podjęta rozumem a nie sercem. Muszę myśleć o przyszłości i mojej rodzinie - dodaje trener.

Horngacher wskazał najważniejsze momenty 

Horngacher wskazał także na specjalne momenty w pracy z Polakami, które zapamięta do końca życia. - Dla mnie ważnym momentem było nasze pierwsze zwycięstwo drużynowe w Klingenthal w 2016 roku. W sobotę też był specjalny moment, bo pierwszy raz wygraliśmy drużynowy konkurs lotów. To pokazało, że możemy być również świetnymi lotnikami. To jest nasz duży sukces.

I dodał: Będę miał stąd wiele wspomnień nie tylko związanych ze skoczkami, ale także z innymi moimi kolegami. Po prostu dziękuje, że ufali mi cały czas. Dziękuje także związkowi za dużą pomoc, no i Adamowi Małyszowi. Bardzo dziękuje także polskim kibicom.

Okazuje się, że Horngacher jeszcze nie podpisał umowy z Niemcami. - Umowa nie jest jeszcze podpisana, dlatego wyzwanie prawdopodobnie będzie, ale na to trzeba jeszcze poczekać. Jeśli chodzi o to, kiedy skoczkowie dowiedzieli się o mojej decyzji, to mogę powiedzieć, że wcześniej. Odpowiednio wcześniej - zakończył Austriak. 

Więcej o: