Sport.pl

Wisła Kraków. Komisja ds. Licencji PZPN podjęła decyzję w sprawie licencji dla Wisły

Ponad dwie godziny trwało spotkanie przedstawicieli Wisły Kraków z Komisją ds. Licencji PZPN. - Na razie nie możemy odwiesić licencji Wiśle. Są dwie rzeczy które musimy wyjaśnić - ogłosił jej przewodniczący Krzysztof A. Rozen.

Tuż przed godziną 15:00 skończyło się spotkanie przedstawicieli Wisły Kraków z Komisją ds. Licencji PZPN. Trwało dwie godziny. Goście z Krakowa szybko opuścili siedzibę związku powstrzymując się od dłuższych komentarzy.

 - Nic nie mogę powiedzieć, czekamy na decyzję komisji, jesteśmy do jej dyspozycji, ja zostaję w Warszawie. Proszę to uszanować, że nie chcemy nic komentować – powiedział nam krótko prezes „Białej Gwiazdy” Rafał Wisłocki, sugerując, że wszystko, co najważniejsze, będzie miał w tej sprawie do powiedzenia Krzysztof A. Rozen.

- Informacje i dokumenty, które dostaliśmy z klubu nie pozwoliły nam jednoznacznie określić, kto jest właścicielem Wisły. Czekamy aż ten zarząd się uwiarygodni - ogłosił kilkadziesiąt minut później Rozen, przewodniczący Licencji Klubowych PZPN, potwierdzając, że Wisła licencji wciąż nie ma.

- Mamy dwie kwestie do rozwiązania. Jeżeli ponad wszelką wątpliwość uzyskamy opinię prawną od niezależnej kancelarii, że Wisła jest posiadaczem swoich akcji, a pan Rafał Wisłocki może reprezentować klub, to nie będziemy mieli wątpliwości dotyczącego tego, z kim będziemy mogli tam rozmawiać – wyjaśniał Rozen. Na nasze pytanie dotyczące jego opinii o umowie sprzedaży klubu z połowy grudnia 2018 roku i próbie przejęcia klubu przez dwóch inwestorów (Alelega i NCP) odpowiedział dość konkretnie.

- Umowa sprzedaży Wisły z połowy grudnia rodzi nasze wątpliwości. Nie czuję się na siłach, by ją rozstrzygnąć. Czekamy zatem na opinię prawników – dodał Rozen.

Drugą ważną kwestią w sprawie Wisły jest konieczność uzupełnienia dokumentacji finansowej.

- Jeżeli otrzymamy wiarygodną, potwierdzoną przez biegłego rewidenta prognozę finansową, to ustaną przesłanki do zawieszenia licencji z tego powodu – dodał przewodniczący ds. KL.

Więcej o: