Liga Mistrzów. Real Madryt - PSG. Dwa rodzaje niemocy

14.02.2018, godzina 20:45

Real Madryt

3 1
  • na żywo

ALBERTO SAIZ/AP

Gdyby brać pod uwagę tylko aktualną dyspozycję obu zespołów, PSG jest murowanym faworytem. Jednak potencjał jaki drzemie w Realu i umiejętność Zidane'a do ustawienia jego drużyny pod kątem określonych sytuacji boiskowych, nie pozwala przekreślać szans Królewskich w tym dwumeczu. Początek meczu Real - PSG o godz. 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!

Pojedynek środka

Ustawienie zespołu Unaia Emery'ego to dość konserwatywne 4-3-3. Diarra powinien wcielić się w schodzącego głębiej rozgrywającego, zaś jego partnerzy z formacji pomocy starają się być ogniwami łączącymi defensywę z mającą dość dużo swobody taktycznej ofensywą. Real zapewne odpowie wąskim 4-3-1-2, z jednym napastnikiem atakującym z głębi, mając tym samym przewagę jednego zawodnika w środku pola. Co ciekawe, oba zespoły nie są zbyt skore do eksploatowania bocznych sektorów, stąd też na flankach powinno zostawać do rozegrania więcej miejsca, a boje będą tam toczyć przede wszystkim boczni obrońcy. By zniwelować przewagę Realu w środku pola, PSG musi tam zapewnić dodatkowe wsparcie ze strony ofensywnego tria. Sytuacyjnie więc jeden z napastników ekipy z Paryża będzie odbijać w głąb boiska, by stworzyć dodatkowe opcje podania.

Blokowanie głębi

Siła obu zespołów leży przede wszystkim w ofensywie. Gdy będą one w stanie dostarczać piłkę wyżej, o liczbę sytuacji podbramkowych nie powinniśmy się martwić. Kiedy jednak trenerzy postawią na wyższy pressing, dzisiejszemu starciu może być bliżej do partii szachów. Zarówno Casemiro, jak i Diarra będą tymi, którzy odbierają piłkę od obrońców i starają się podprowadzić ją nieco wyżej. Często w momencie takiego zejścia są osamotnieni, gdyż ich partnerzy z formacji pozostają dalej. Te momenty powinny sprzyjać zakładaniu pressingu, albo przynajmniej wymuszać rozprowadzanie piłki do boku, gdzie o wykreowanie akcji będzie trudniej. Oba zespoły dysponują świetnymi środkowymi pomocnikami, zdolnymi utrzymać się przy piłce pod presją i, mimo braku miejsca, dostarczyć otwierające podanie. Z tego względu pressing, który uprzedzi przeniesienie do nich ciężaru akcji, może okazać się kluczowym elementem gry defensywnej.

Neymar kontra reszta świata

Kluczowym zadaniem defensywy Królewskich będzie zminimalizowanie zagrożenia ze strony Neymara. Choć cała ofensywa PSG interpretuje swoje boiskowe role dość swobodnie, Brazylijczyk sprawia momentami wrażenie, jakby założenia taktyczne się go nie imały. Bywa widziany zarówno w okolicach linii bocznej, gdzie szuka indywidualnych akcji, jak i w głębi pola, gdzie stara się nadać atakom tempo, albo udanym zwodem stworzyć przewagę. Choć kuszącą opcją wydawałoby się przydzielenie Neymarowi indywidualnej opieki, w praktyce taki pomysł może zrodzić więcej problemów, niż pożytku. Real będzie miał wprawdzie w okolicy własnego pola karnego przewagę liczebną (4 obrońców na 3 napastników PSG), jednak każde wyciągnięcie zawodnika defensywnego obrońców tytułu przez Brazylijczyka, będzie skutkowało sytuacją 1 na 1 w innej strefie. Dodatkowo należy się spodziewać, że ofensywa PSG będzie wspierana przez środkowych pomocników oraz zapuszczających się wysoko bocznych obrońców. W tej sytuacji poświęcenie jednego gracza tylko do pilnowania Neymara może skutkować problemami z ustawieniem odpowiednio gęstej defensywy. W takich okolicznościach niezbędna będzie odpowiednia komunikacja i przytomne przekazywanie sobie krycia, by ograniczyć paryskiemu gwiazdorowi miejsce.

Dwie twarze Paryża

W teorii paryżanie mają wszystko, co potrzebne, by poradzić sobie w dwumeczu z utytułowanym rywalem. Mistrzowie Francji byli w stanie dominować rywali znajdujących się w wyraźnie lepszej dyspozycji niż aktualnie Real. W momentach jednak najwyższej mobilizacji przeciwnika, który grał agresywnie i rzucał się na paryżan z intensywnym pressingiem, jakość gry Francuzów wyraźnie się obniżała. Tak było w pamiętnym starciu z Barceloną, kiedy ekipa z Hiszpanii odrobiła ogromną stratę, tak było w rewanżowym meczu z Bayernem jesienią. Nawet jeśli nie ma wątpliwości co do tego, że Real jest w stanie postawić rywalom trudne warunki, może się okazać, że głównym przeciwnikiem PSG w tym starciu, będzie ono samo.

TOP 5 La Liga. Cristiano Ronaldo w ostatnim meczu Realu strzelił trzy gole, ale to Vazquez i Kroos zdobyli gole kolejki! [ELEVEN SPORTS]

Skomentuj:
Liga Mistrzów. Real Madryt - PSG. Dwa rodzaje niemocy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje