Sport.pl

Sprzed komputera do Formuły 1? To już niedługo może być najkrótsza droga!

Lando Norris uważa, że w przyszłości w Formule 1 mogą ścigać się kierowcy, którzy rozpoczęli swoją przygodę z motorsportem od jazdy w symulatorach. Kierowca McLarena podkreśla, że esport daje ogromne możliwości rozwoju swoich umiejętności.

Lando Norris, który oprócz rywalizacji w Formule 1 w McLarenie, na co dzień jest także kierowcą simracingowym w Team Redline, uważa, że w przyszłości do Formuły 1 mogą dołączyć zawodnicy, rozpoczynający swoje kariery od ścigania w symulatorach. Jego zdaniem ich poziom wzrasta cały czas i w pewnym momencie mogą być gotowi, aby wsiąść do bolidów jednomiejscowych, rywalizujących na realnych torach.

Zobacz wideo, w którym Łukasz "Juras" Jurkowski został zszokowany zarobkami profesjonalnych graczy esportowych:

- Sądzę, że w przyszłości może być w Formule 1 wielu kierowców, którzy zaczęli ścigać się w esporcie. Nie uważam, żeby mogli wejść do F1 prosto z esportu, będą musieli stopniowo wchodzić przez F3 i F2. Sądzę jednak, że znajdą się tacy, których umiejętności z symulatora okażą się wystarczające, by przenieść je bezpośrednio na tory - podkreślił Lando Norris, który w lipcu wraz z m.in. Maxem Verstappenem wygrał 24-godzinny wyścig na Spa-francorchamps w iRacing, jednym z dostępnych na rynku symulatorów wyścigowych.

- Im lepsze będą stawać się symulatory, tym większa jest szansa, że to się stanie. W esporcie możesz testować znacznie częściej niż robisz to realnie. Gdy patrzę na Daniela [Bereznaya, kierowcę Alfa Romeo F1 Esports, ścigającego się w oficjalnej serii esportowej Formuły 1], zdaję sobie sprawę, ile godzin poświęca na trenowanie - zwraca uwagę Brytyjczyk.

- To niesamowite, ile dni, tygodnia, poświęca się na jazdę. Wszystko, co musisz robić, to całymi tygodniami dostosowywać ustawienia samochodu i poprawiać swoją jazdę w porównaniu do kolegów z zespołu. To imponujące, nawet dla mnie, widzieć kogoś, kto poświęca tyle czasu, próbując znaleźć ułamki sekund, co czyni ich aż tak dobrymi - zakończył Norris.

Więcej o:
Komentarze (17)
Sprzed komputera do Formuły 1? To już niedługo może być najkrótsza droga!
Zaloguj się
  • race444

    Oceniono 4 razy 2

    No, no z tego co widac u nas tzn. na naszych drogach to 70% mlodzikow zrobilo prawko na PlayStation

  • kajman6

    Oceniono 8 razy 2

    Symulator samolotu bardziej zbliżony jest do rzeczywistości niż w F 1.
    Inwalida pokroju kubicy na WOLNYM torze bez zawodników w eliminacjach może mieć
    jeszcze jakieś szanse. W WYŚCIGU ŻADNE !!

  • race444

    Oceniono 1 raz 1

    Lando Norris za taki wpis powinien miec do dyyy nakopane bo wielu fanow Kubicy i resorakow moze w te bzdety uwierzyc.

  • soap2

    Oceniono 1 raz 1

    Czekam na lorda kruszwila!

  • dura_lex

    Oceniono 3 razy 1

    No to zawodnicy kupia teraz Playstation 8 i będzie szał na jutjubje... "Sport" nazwie się Fejkmuła1.

  • boliver

    Oceniono 2 razy 0

    Czyli po turyscie,,

  • d34mariusz

    Oceniono 6 razy 0

    Kupica wykonał drogę odwrotną. Od F1 poprzez połamane bariery do komputera.

  • lewarro

    Oceniono 8 razy 0

    Ciekawe po ile żyć na wyścig chłopaki dostaną...

  • pab13

    Oceniono 9 razy -1

    Mimo, że obecna rola kierowcy zasadniczo ogranicza się do wciskania guzika pod komendy inżyniera, to symulator nie jest tym samym, co wyścigi i real.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX