Sport.pl

8 godzin przed komputerem. Trening czyni e-mistrza

Wyobrażacie sobie Messiego albo Neymara biegającego za piłką po osiem godzin dziennie? Albo Kamila Stocha spędzającego tyle czasu na skoczni? A e-sportowiec musi! Światowa czołówka sportów elektronicznych trenuje nawet po osiem godzin dziennie.

Tekst powstał w ramach współpracy Sport.pl z e-sportową drużyną Illuminar Gaming, która od kilku lat znajduje się w ścisłej czołówce nie tylko polskiej, ale także europejskiej sceny e-sportowej. Kolejne materiały już wkrótce! Więcej o Illuminar Gaming przeczytasz TUTAJ.

Sporty elektroniczne nie wymagają od zawodników ruchu całego ciała, lecz jedynie rąk, a szczególnie nadgarstków i dłoni. Ciało nie potrzebuje zatem szczególnej regeneracji fizycznej po takim treningu, przez co trudno o efekt przetrenowania fizycznego. I dlatego treningi e-sportowców potrafią trwać nawet do ośmiu godzin dziennie. E-sportowcy oprócz zmęczenia fizycznego odczuwają także ogromne zmęczenie pod względem psychicznym. Rywalizacja przez osiem godzin przy pełnym skupieniu i konieczności analizowania każdego ruchu przeciwnika jest nieprawdopodobnie męcząca.

W e-sporcie, podobnie jak w tradycyjnych dyscyplinach, trenuje się z drużyną oraz indywidualnie. Przygotowania drużynowe są z reguły wymagane przez kluby oraz trenerów, a one przynajmniej trzy do sześciu godzin dziennie. Tego typu treningi poświęcane są zazwyczaj testowaniu nowych taktyk, zagrywek oraz poprawie zgrania zespołowego.

Pozostały czas to trening indywidualny, który dla wielu e-sportowców często jest po prostu częścią rutyny, obecnej w ich życiu jeszcze zanim stali się profesjonalnymi zawodnikami.

Illuminar GamingIlluminar Gaming fot. Illuminar Gaming

Jak dokładnie wyglądają treningi?

Przygotowanie drużynowe w e-sporcie znacząco różni się od standardowych treningów w sportach tradycyjnych. Zespoły e-sportowe najczęściej umawiają się z innymi ekipami z kraju lub z zagranicy i po prostu grają na siebie na serwerze, zupełnie jak podczas turniejów internetowych. Na treningach używa się również tych samych map, które pojawiają są w profesjonalnych rozgrywkach. Zazwyczaj jeden blok sparingowy trwa od dwóch do pięciu godzin, w zależności od gry. Najłatwiej byłoby ten rodzaj przygotowań porównać do meczów towarzyskich w piłce nożnej. Na treningach drużynowych w e-sporcie trenerzy najczęściej zlecają podopiecznym testowanie innowacyjnych taktyk oraz nowych zagrywek, aby móc przeanalizować, jakie rozwiązanie będzie najlepsze podczas oficjalnego meczu.

Jeżeli chodzi o trening indywidualny, to zawodnicy samodzielnie rozgrywają mecze w systemie rankingowym danej gry. W takich spotkaniach reszta drużyny jest dobierana losowo na podstawie zdobytego przez gracza rankingu. Ta metoda poprawia umiejętności indywidualne danego zawodnika, a nie ma zbyt dużego znaczenia w kwestii zgrania, bo trudno jest dojść do sensownego porozumienia z losowo dobranymi ludźmi ze świata.

W domu i gdzie jeszcze?

Tradycyjne sporty wymagają treningów w odpowiednich obiektach sportowych lub w siłowniach. Jeżeli chodzi o sporty elektroniczne, to treningi mogą odbywać się w przeróżnych miejscach. Najczęściej jest to po prostu pokój, w którym znajduje się stanowisko z komputerem. Najlepsze zespoły często preferują takie właśnie przygotowanie do wielkich turniejów, bo to najlepsze warunki dla zawodników.

Zdarza się jednak, że w domu rozpraszają gracza inne osoby. Wtedy z pomocą przychodzą bootcampy, czyli zgrupowania drużyn. Przed wymagającymi zawodami zespoły e-sportowe starają się poprawić swoją formę trenując w jednym mieszkaniu. Bootcampy zazwyczaj trwają około siedmiu dni, gdyż dłuższe przebywanie w małym, wynajętym lokalu jest po prostu nieopłacalne oraz z czasem może stać się irytujące. Drużyny uczestniczące w najbardziej prestiżowych ligach e-sportowych często wynajmują ogromne wille, których powierzchnia sięga nawet 250 m kw. Gracze mieszkają tam na czas rozgrywek (czyli nawet przez kilka miesięcy) i codziennie odbywają kilkugodzinne treningi.

W najbardziej rozwiniętych ligach i organizacjach e-sportowych, oprócz szlifowania umiejętności w grze, zawodnicy muszą także odbyć trening fizyczny. Wydolność fizyczna jest jednym z kluczowych czynników, by osiągać dobre rezultaty w e-sporcie. Dobre przygotowanie fizyczne ma pozytywny wpływ na umysł. 

Zawodnicy AGO Esports, organizacji prowadzonej przez byłych członków zarządu Legii Warszawa, są pod stałą opieką Sebastiana Krzepoty, swego czasu trenera przygotowania fizycznego "wojskowych" - porządny wycisk na siłowni gwarantowany!

Drużyna AGO Esports pod czujnym okiem Sebastiana KrzepotyDrużyna AGO Esports pod czujnym okiem Sebastiana Krzepoty fot. AGO Esports/Krystian Pilawa

Co z nadgarstkami, wzrokiem i kręgosłupem?

Siedzenie przy komputerze przez wiele godzin dziennie oraz trzymanie dłoni na klawiaturze i myszce z pewnością nadweręża zdrowie e-sportowców. Niejednokrotnie słyszeliśmy o problemach z nadgarstkami, które kończyły się rehabilitacją, jak choćby w przypadku Pawła „Woolite'a” Pruskiego, byłego gracza prestiżowych rozgrywek League of Legends w Europie.

– Problemy Pawła obudziły innych. Boimy się, że i nam coś takiego może się przydarzyć. Wykonujemy więc ćwiczenia na nadgarstki, które zaprezentował jeden z amerykańskich lekarzy w filmie na YouTube. Chyba sporo graczy korzysta z jego rad – wyjaśnia jeden z zawodników Illuminar Gaming, Paweł „delord” Szabla.

Paweł 'delord' Szabla, Illuminar GamingPaweł 'delord' Szabla, Illuminar Gaming Fot. ESL

Wzrok? W nowoczesnych monitorach są opcje tłumienia niebieskiego światła, które jest najbardziej szkodliwe dla naszych oczu. Dodatkowo niektórzy z e-sportowców noszą specjalne okulary blokujące nadmiar światła emitowanego przez monitory. Popularnym sposobem, by zadbać o wzrok są także specjalne krople, dzięki którym gałka oczna nie wysusza się tak szybko.

Jeśli chodzi o kręgosłup, to e-sportowcy zazwyczaj mają dostęp do szeregu udogodnień. Najważniejszy jest profesjonalny fotel gamingowy. Zwykłe krzesełko lub fotel nijak mają się do utrzymania prawidłowej postawy podczas wielogodzinnego grania. Dlatego firmy produkujące sprzęt dla graczy postawiły na kubełkowy wygląd foteli, które posiadają dodatkowe poduszki zapewniające utrzymanie prawidłowej postawy kręgosłupa. Dodatkowo regulowane podłokietniki mają pomóc graczowi trzymać ręce na równej wysokości z biurkiem, aby nadgarstki się nie męczyły.

W topowych organizacjach e-sportowych zawodnicy mają zapewnione wsparcie fizjoterapeutów, którzy dbają o to, by e-sportowcy nie nabawili się kontuzji nadgarstka lub kręgosłupa. Nieco inaczej wygląda sytuacja w ligach narodowych, które nie są tak dobrze rozwinięte jak te, w które co roku pompuje się miliony dolarów.

- W drugoligowych rozgrywkach nie ma opieki lekarza lub fizjoterapeuty. Po prostu nie ma na to pieniędzy. Gracze muszą radzić sobie sami – stwierdza Paweł „delord” Szabla.

Psychika i koncentracja kluczami do sukcesu

Wielokrotnie słyszeliśmy już w e-sporcie, że zawodnikom brakuje motywacji, że mają problemy wewnątrz składu, których nie potrafią rozwiązać oraz nie są w stanie współpracować ze względu na różnicę charakterów. To zadanie dla psychologa sportowego, ale w e-sporcie to wciąż nieznany temat - niewiele drużyn zwróciło się po pomoc do specjalistów. Oczywiście psycholodzy pojawiają się w najważniejszych ligach e-sportowych na świecie, ale wielu graczy wciąż uważa, że osoba nieznająca się na rozgrywce nie będzie w stanie im w żaden sposób pomóc. Organizacje e-sportowe często zwlekają z zatrudnieniem psychologa, co znacząco wpływa na wyniki drużyny.

- Niektórzy bardzo tego nie lubią, ale przyrównam e-sport do sportów tradycyjnych. Jeśli spojrzymy na sporty tradycyjne, to psycholog w drużynie jest od samego początku. Niestety w e-sporcie z wiedzy psychologa czy behawiorysty korzysta się dopiero, gdy w drużynie jest fatalna atmosfera, wyniki są coraz gorsze i po prostu jest już za późno na interwencję - opowiada Urszula Klimczak, psycholog e-sportu pracująca w jednej z czołowych organizacji e-sportowych Fnatic. - To błędne podejście. W tym roku wreszcie miałam możliwość pracy z jednym z zespołów od momentu jego powstania. I doskonale czułam się w roli selekcjonerki, mogąc budować zespół od samego początku i dobierać graczy pod względem charakterologicznym.

Urszula Klimczak, Psycholog e-sportuUrszula Klimczak, Psycholog e-sportu Fot. Riot Games)

Oprócz utrzymania wysokiego poziomu motywacji, dobrego nastawienia oraz poprawiania komunikacji w drużynie, zawodnicy muszą także trenować zdolność koncentracji. Takie ćwiczenia nie są proste, szczególnie gdy codziennie trenuje się po kilka godzin w pełni wytężając umysł. Niemniej profesjonalni e-sportowcy mają kilka sposobów na rozwijanie koncentracji.

– Każdy robi to na swój sposób. Niektórzy czytają książki, drudzy medytują, inni poświęcają się ćwiczeniom fizycznym i w ten sposób budują w sobie spokój, a tym samym skupienie i koncentrację. – mówi "delord". I tu wracamy do kwestii psychologii sportu.

- Mieliśmy dawniej zajęcia z psychologami sportu, którzy nauczyli nas różnych technik treningu koncentracji - opowiada "delord". - To nigdy nie było rozwiązanie podane na tacy, raczej pytania, które miały wymusić na nas wymyślenie swojej idealnej techniki. Niektórzy skupiali się na treningu mentalnym, inni na zżyciu drużyny i pokazaniu, że dzięki świetnym relacjom poza grą jesteśmy w stanie stworzyć dużo lepszy zespół podczas oficjalnych rozgrywek. Przygotowanie mentalne nie jest prostym zadaniem i ludzie, którzy potrafią podpowiedzieć coś w tej kwestii graczom, są niesamowicie pomocni.

E-sport to wciąż raczkująca odmiana sportu, która nadal wymaga wielkiego zaangażowania i pracy. Kluby, gracze oraz organizatorzy lig muszą zrozumieć, jak wiele trzeba jeszcze zmienić, aby e-sport stał się w pełni profesjonalną dziedziną sportu. Na szczęście świadomość e-sportowców się zmienia, co z pewnością sprawi, że ta branża stanie się w pełni profesjonalna.

Materiały od Illuminar Gaming:

Jak wyglądają mecze na wirtualnej murawie? Przeczytaj TUTAJ

Kto, ile i dlaczego? O inwestycjach w e-sporcie - przeczytaj TUTAJ

Polacy i wirtualne areny - przeczytaj TUTAJ

Więcej o:
Komentarze (37)
8 godzin przed komputerem. Trening czyni e-mistrza
Zaloguj się
  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 16 razy 6

    E-sport różni się od sportu tyle co e-orgazm od orgazmu. Jak ktoś musi, nie oceniam. Ale czemu od razu dorabiać do tego ideologię?

  • haha-to-ja

    Oceniono 5 razy 5

    Treningi jakie treningi? trzeba tylko kupić podświetlane części do komputera wtedy sukces gwarantowany.

  • boczarek

    Oceniono 17 razy 5

    Artykuł sponsorowany, żeby każdy pryszczaty grubasek myślał że jest królem świata i nakręcał biznes gamingowy. Obyście zdechli w piekle za takie manipulatorstwo. I to jeszcze na portalu, o zgrozo, sport.pl....

  • waclawbuclaw

    Oceniono 11 razy 5

    "Trenują", czy tak naprawdę grają w grę? Za dzieciaka też tak "trenowałem" nawet po 12h, ale z tego się wyrasta.

  • matts06

    Oceniono 4 razy 4

    Taaa, róbcie z tego sport. Może jeszcze na Igrzyska niech jadą, trzeba im zrobić nową dyscyplinę. Może osoby pracujące na magazynach też nazwiemy sportowcami, przecież trenują przez 8h, a czasem i 10-12h dziennie!

  • hm.m.m

    Oceniono 6 razy 4

    Ja też ćwiczę. Mięsień piwny przed TV i kciuki na pilocie.
    Mówią do mnie "Myszczu".

  • dorsai68

    Oceniono 5 razy 3

    Wyobrażacie sobie Messiego albo Neymara biegającego za piłką po osiem godzin dziennie? Albo Kamila Stocha spędzającego tyle czasu na skoczni?

    Wiesz chłopczyki, w realnym sporcie trening nie polega tylko na "graniu w grę".

  • xdeven

    Oceniono 3 razy 1

    Niesamowite ile Januszy jest w komentarzach, wszyscy hołdują zasadzie "nie znam się, nie wiem, ale się wypowiem". E-sport to młoda branża, która jednak niesamowicie szybko rośnie i nie będzie się oglądać na "ból d**y" ograniczonych umysłowo ludzi. Sam artykuł bardzo dobry, ale kardynalnym błędem jest nazywanie E-sportu odmianą sportu. Kluczowym (ale nie jedynym) czynnikiem który naprawdę silnie łączy te dwa pojęcia jest rywalizacja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX