Sport.pl

Ryan Giggs: dwie dekady na Old Trafford

11 tytułów mistrza Anglii (12 w drodze?), cztery triumfy w Pucharze Ligi i Pucharze Anglii, dwa zwycięstwa w finale Ligi Mistrzów, ponad 600 występów w Premier League - to tylko niektóre z osiągnięć Ryana Giggsa w trakcie 20 lat występów w Manchesterze United. 2 marca mijają dokładnie dwie dekady odkąd Walijczyk zadebiutował w barwach Czerwonych Diabłów. W tym czasie strzelił dla klubu z Old Trafford prawie 160 goli. Oto najładniejsze z nich.

1991: bez kompleksów

Fantastyczny wolej Walijczyka z debiutanckiego sezonu. W 1991 roku Giggs pokazał, że przed jego lewą nogą będą wkrótce drżeli nie tylko najlepsi bramkarze Premier League, ale także świata.

1994: maszyna do kiwania



Ryana Giggsa rajd między obrońcami Queens Park Rangers z 1994 roku. Walijczyk ''objechał'' defensywę gospodarzy i nie dał szans Janowi Stejskalowi. Manchester wygrał 3:2.

1996: cudowne trafienie w derbach


Dreszczowiec w derbach Manchesteru. Goszczące na Stadium of Manchester Czerwone Diabły dwukrotnie prowadziły a gospodarze dwukrotnie doprowadzali do wyrównania. Do czasu - na fantastyczne trafienie Giggsa Citizens odpowiedzieć już nie potrafili.

1999: raz a dobrze



1999 rok i ligowa potyczka z West Hamem. Czerwone Diabły wygrały ją zaledwie 1:0, ale po efektownej akcji Giggsa, na którego prosty zwód nabrało się dwóch piłkarzy z Londynu. Uwieńczeniem był strzał Walijczyka z... prawej nogi.

1999: Kanonierzy na kolanach

Tego gola Giggs strzelił nie w lidze a w półfinale FA Cup. Walijczyk przejął piłkę prawie pod swoim polem karnym, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów mijając przy tym jak slalomowe tyczki graczy Arsenalu. Na koniec Giggs nie dał żadnych szans Davidowi Seamanowi. Aha, to była 109 minuta tego meczu, Manchester grał w ''10'' a jak widać skrzydłowy Czerwonych Diabłów nie narzekał ani na brak wyrzuconego z boiska Roya Keane'a ani na brak sił. Ta bramka Walijczyka została uznana golem sezonu.

1998: Barcelonie z głową


Giggs nigdy nie był ekspertem od gry w powietrzu. Co wcale nie znaczy, że na liście bramkowych zdobyczy nie ma goli zdobytych po strzałach głową. najlepszy przykład - rok 1998 i mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów z Barceloną. Pierwszego gola spotkania - właśnie główką - zdobył właśnie Giggs. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3.

Więcej o: