Sport.pl

MŚ 2014. Suarez na mundialu już nie zagra? Jakie kary nakłada FIFA

- Jeśli będzie to konieczne, zawodnika spotka kara - mówi wiceprezydent FIFA Jim Boyce o postępowaniu w sprawie Luisa Suareza, który we wtorkowym meczu Urugwaju z Włochami ugryzł w bark Giorgio Chielliniego. Ewentualna kara zostanie nałożona przed sobotnim meczem Urusów z Kolumbią w 1/8 finału. Recydywiście Suarezowi teoretycznie grozi nawet dwuletnia dyskwalifikacja. Jakie kary FIFA nakładała na antybohaterów mistrzostw w przeszłości?

W RPA Suarez bez kary

- FIFA chroni Suareza, bo chce, żeby gwiazdy grały na mundialu jak najdłużej. Chciałbym zobaczyć, czy będą mieli odwagę aby użyć nagrania wideo z tego zajścia przeciwko niemu. Sędzia dobrze widział moją ranę po jego ugryzieniu, ale oczywiście nic z sobie z tego nie robił - mówi pogryziony Giorgio Chiellini.

Cztery lata temu kary dla snajpera Urugwaju domagali się zawodnicy z Ghany. W ostatniej minucie ćwierćfinałowej dogrywki Saurez ręką wybił piłkę zmierzającą do bramki po "główce" Dominika Adiyiaha. Po chwili rzutu karnego nie wykorzystał Asamoah Gyan, a w konkursie "jedenastek" lepsi okazali się koledzy wyrzuconego z boiska Suareza. Afrykanie mieli nadzieję, że FIFA do obowiązkowej pauzy Suareza w półfinale dołoży dyskwalifikację na finał albo mecz o trzecie miejsce, ale do tego nie doszło. Napastnik, który popisał się najlepszą obroną mistrzostw wystąpił w spotkaniu Urugwaju z Niemcami o trzecie miejsce.

Teraz Suarezowi niemal na pewno się nie upiecze. - Takie sytuacje na boisku się zdarzają i nie należy nadawać im zbyt wielkiego znaczenia. Byliśmy koło siebie i wtedy on pchnął swoje ramię na mnie. Dostałem nawet w oko - broni się napastnik Liverpoolu. Ale Suarezowi "takie rzeczy" zdarzają się za często. W 2010 roku, grając w barwach Ajaksu Amsterdam, ugryzł Otmana Bakkala z PSV Eindhoven, za co został zdyskwalifikowany na siedem spotkań. W 2013 roku został zawieszony na 10 meczów po tym, jak ugryzł Branislava Ivanovicia w spotkaniu Liverpoolu z Chelsea Londyn.

Nigel de Jong kopie tylko na żółtą kartkę

O tym, że recydywistów trzeba karać surowo przekonuje przypadek Nigela de Jonga. W finale MŚ 2010 Holender zaatakował Xabiego Alonso nie jak piłkarz, ale jak karateka. Za kopnięcie Hiszpana w klatkę piersiową dostał tylko żółtą kartkę. Cztery miesiące wcześniej w towarzyskim meczu z USA złamał nogę Stuartowi Holdenowi, a po mundialu, w październiku, złamał nogę Hatemowi Ben Arfie w ligowym meczu Manchesteru City z Newcastle United. Dopiero wtedy nawet w Holandii zaczęto mówić, że de Jong jest kryminalistą, którego trzeba wykopać z boiska. Zawodnikowi poważnie radzono, by skorzystał z pomocy psychiatry, a ówczesny trener reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk, na jakiś czas wykluczył go z kadry.

Bezkarny "Potwór" Schumacher

Michel Platini myślał, że jego kolega nie żyje, kiedy Harald Schumacher wpadł biodrem w głowę Patricka Battistona. Kiedy niemiecki bramkarz rzucił się na Francuza, ten padł nieprzytomny, a po kilku minutach trafił do szpitala. - Tylko tyle? Jeśli tak, to chętnie zafunduję mu nowe - stwierdził po meczu Schumacher, dowiadując się, że rywal stracił trzy zęby. "Potwór z Sewilli" powinien zostać wyrzucony z boiska, a nie dostał nawet żółtej kartki. Kibice wygwizdywali go do końca półfinału, a on bronił świetnie, pomógł Niemcom wygrać konkurs rzutów karnych. - Najlepiej gram wtedy, kiedy wszyscy wokół mnie nienawidzą - cieszył się później. W finale też zagrał, ale tam już nie błyszczał, Włosi wygrali ten mecz 3:1.

Zidane trzy dni pracy z dziećmi, Materazzi - dwa mecze

Wielki Zinedine Zidane zakończył karierę pamiętnym atakiem na Marco Materazziego w finale MŚ 2006. Za uderzenie Włocha "z byka" Francuz miał zostać zawieszony na trzy mecze, ale jako że grać już nie miał zamiaru, zgodził się zamienić karę na trzy dni pracy społecznej. "Piłkarz będzie pracował na rzecz dzieci" - informowała FIFA. Materazziego, który sprowokował Zidane'a, ubliżając mu, ukarano dyskwalifikacją na dwa mecze.

Songa kara nie ominęła

Za taki atak na Mario Mandżukicia kilka dni temu na trzy mecze zawieszony został Alex Song. Skoro Kameruńczykowi się nie upiekło, to Suarez też nie ma co liczyć na ulgowe traktowanie?

Rooney zawieszony na dwa mecze

Tak, Suarez zostanie surowo ukarany, jeśli FIFA chce uchodzić za sprawiedliwą. Natomiast jeśli łagodnie potraktuje asa Urugwaju, rację trzeba będzie przyznać Chielliniemu, który narzeka, że gwiazdom wolno więcej.

Wayne Rooney za nadepnięcie na krocze Ricardo Carvalho w ćwierćfinale MŚ 2006 poza czerwoną kartką dostał karę dyskwalifikacji na tylko dwa mecze. To słynna sytuacja, w której na kolegę z Manchesteru United doniósł Cristiano Ronaldo, za co później był długo wygwizdywany na angielskich stadionach.

Osiem spotkań za złamanie nosa

Rooneya można bronić, twierdząc że nadepnął na rywala w ferworze walki, że nie zrobił tego celowo. Na pewno trudniej byłoby stwierdzić, że z premedytacją nie działał Mauro Tassotti. W ćwierćfinale MŚ 1994 Włoch złamał nos Luisowi Enrique. Sędzia Sandor Puhl sytuacji nie zauważył, oprawcy nie ukarał, mimo że Hiszpan mocno krwawił. Zawodnika Milanu dopiero później FIFA zdyskwalifikowała na osiem spotkań. Dużo? Zniesmaczeni zachowaniem Suareza na pewno nie byliby zadowoleni, gdyby napastnik Urugwaju dostał "tylko" taką karę.

Ostrych kar nie ma

To fragment meczu otwarcia MŚ 1990, w którym broniąca tytułu Argentyna spotkała się z Kamerunem. W końcówce przegrywających faworytów szarżą spod własnej bramki próbował uratować Claudio Caniggia. Nie pozwolił mu na to Benjamin Massing. Za brutalny atak na nogi Argentyńczyka dostał tylko żółtą kartkę, a że wcześniej miał już jedną, sędzia usunął go z boiska.

Massing do gry i faulowania wrócił w ćwierćfinale, w którym Kamerun przegrał z Anglią (po jego akcji jeden z dwóch rzutów karnych wykorzystał Gary Lineker). Już za wycięcie Caniggi Kameruńczyk powinien dłużej odpocząć od piłki. A kilka dodatkowych meczów zawieszenia należało mu się za kopnięcie Jorge Burruchagi. Niestety, FIFA miała inne zdanie.

Więcej o: