Sport.pl

Oni mają znane żużlowe nazwiska, a w ligach o pracę jest im trudno

Tak szerokiej listy ciekawych zawodników, którzy mieli zimą problemy ze znalezieniem pracodawców jeszcze w polskim żużlu nie było.

Tomasz Gapiński

Żużlowiec przyzwoitej klasy, który mógłby być ciekawym uzupełnieniem składu - gdyby tylko drużyny nie miały już pozamykanych składów. Gapiński celował m.in. w kontrakt w ROW Rybnik, ale z planów nic nie wyszło, bo jego miejsce zajął Rune Holta. Podobno Gapiński myślał o końcu kariery, ale ostatecznie zdecydował się podpisać kontrakt warszawski.

Sebastian Ułamek

Niespełna 41-letni żużlowiec do końca stycznie nie znalazł pracodawcy, ale zdołał porozumieć się z klubem z Wrocławia. Formalnie związał się z nim umową, ale jeśli znajdzie się zespół chętny na usługi Ułamka - chętnie z niej skorzysta. Ten długo liczył na kontrakt w ROW Rybnik, ale nie rozczarował.

Troy Batchelor

Kolejny żużlowiec z kontraktem warszawskim - tym razem w ROW. Szans na starty w tym klubie nie ma. A to niespodzianka, bo przecież formalnie jest zawodnikiem wprost z cyklu Grand Prix.

Artur Mroczka Artur Mroczka Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Artur Mroczka

Wychowanek GTŻ Grudziądz związał się umową warszawską z KS Toruń. Według tarnowskich mediów długo negocjowano warunki jego startów w Tarnowie, ale bez skutku. Mroczka wysoko wycenił swoją wartość. Efekt to niepewność, bo trudno oczekiwać, by startował w barwach KS Toruń.

Grzegorz Walasek

Też związany jest warszawską umową z KST. Ma być formą mobilizacji dla innych seniorów toruńskiego zespołu. Walasek jeszcze kilka lat temu byłby nawet kandydatem do miana lidera drużyny - teraz jego wartość na żużlowym rynku bardzo spadła.

Alex Zgardziński

Ma ważny kontrakt z Falubazem, ale z Zieloną Górą mu nie po drodze. Nie może więc ani ustalić z nim nowych warunków współpracy, ani też ustalić zasad ewentualnego odejścia.

Dawid Stachyra

Związał się tymczasowym kontraktem z Włókniarzem Częstochowa i czeka na rozwój wydarzeń. Wydawało się, że trafi do gdańskiego Wybrzeża, ale jak pisze Sport.pl, był wśród tych zawodników, którzy przedstawili tam działaczom 'nieprawdopodobnie wysokie wymagania finansowe'.

Jurica Pavlic

Chorwat kiedyś zapowiadał się na bardzo ciekawego żużlowca z ogromnym potencjałem, ale stopniowo jego kariera pikuje. Już przed rokiem nie było chętnych na jego usług. Po kolejnym fatalnym sezonie sytuacja jest jeszcze bardziej dotkliwa.