Sport.pl

Kłótnia trenerów, wykluczenia, ostatni mecz Witczaka. Naj... 7. kolejki PlusLigi

Nowy lider w PlusLidze, dwóch trenerów w polu kar i ostatni mecz Dominika Witczaka w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Tak wyglądała siódma kolejka PLusLigi, w której działo się wiele.
Daniel Lecouna Daniel Lecouna Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Wojna na gesty, wizyta w polu kar

Zaczęło się od niecodziennej sytuacji, którą na siatkarskich parkietach spotkać można bardzo rzadko. Zazwyczaj bowiem mecze rozgrywane są w dość miłej, sportowej atmosferze. Ale nie tym razem. W starciu Łuczniczki Bydgoszcz z PGE Skrą Bełchatów nerwy puściły członkom sztabów trenerskich obu ekip.

Był trzeci set, Skra prowadziła 2:0, a w trzeciej partii Łuczniczka wygrywała 16:13. Zespoły zeszły na przerwę techniczną, a tymczasem przy słupku obok sędziego drugiego rozgorzała gorąca wymiana zdań miedzy Robert Kaźmierczakiem, statystykiem Łuczniczki i Argentyńczykiem Danielem Lecouną, trener przygotowania fizycznego Skry. Między obu panów wkroczył sędzia drugi, a za chwilę pierwszy arbiter pokazał obu żółtą i czerwoną kartkę trzymaną razem. To oznaczało wykluczenie do końca trzeciego seta, a ukarani musieli zająć jedno z dwóch krzeseł w polu kar, które w polskich halach zazwyczaj stoją puste.

Gdyby Łuczniczka wygrała tą partię, w kolejnej obaj panowie wróciliby na swoje ławki. Skra jednak odrobiła straty i zwyciężyła 3:0.

Cerrad Czarni Radom - Effector Kielce Cerrad Czarni Radom - Effector Kielce MARCIN KUCEWICZ

Pierwsza porażka ZAKSY, niespodziewany lider

Po siedmiu kolejkach w PlusLidze nie ma już zespołu, który wygrałby wszystkie spotkania. Pierwszej porażki doznał lider rozgrywek, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która uległa u siebie wicemistrzom Polski, Lotosowi Trefl Gdańsk. Kędzierzynianie przegrali 2:3 i stracili fotel lidera PlusLigi. Punktami zrównała się z nimi PGE Skra Bełchatów, a o jedno ''oczko'' obie te ekipy wyprzedzili Cerrad Czarni Radom, którzy nieoczekiwanie zostali liderem rozgrywek. Radomianie do tej pory przegrali tylko raz, właśnie z ZAKSĄ 2:3 u siebie. Wygrywając pozostałe starcia stali się rewelacją tego sezonu. Podopieczni trenera Raula Lozano ograli Effector Kielce 3:1 i objęli prowadzenie w tabeli.

Dominik Witczak jeszcze w barwach ZAKSy Dominik Witczak jeszcze w barwach ZAKSy GRZEGORZ CELEJEWSKI

Witczak z ZAKSY do Asseco Resovii

Nieoczekiwana zmiana miejsc. Jeszcze w poprzednią środę, Dominik Witczak wyprowadził jako kapitan ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle do meczu z Asseco Resovią, a już kilka dni później... został siatkarzem mistrzów Polski. Witczak od początku sezonu grał w ZAKSIE niewiele, był trzecim atakującym po Dawidzie Konarskim i Grzegorzu Boćku. Asseco Resovia natomiast miała kłopot na tej pozycji, po tym jak urazu barku doznał Niemiec Jochen Schops. MVP poprzedniego sezonu w tym raczej już nie zagra i mistrzowie Polski musieli znaleźć zmiennika dla Bartosza Kurka. Wielkiego wyboru na rynku nie było i wydaje się, że 32-letni Witczak, który od 2008 roku nieprzerwanie grał w Kędzierzynie-Koźlu, to najlepsza opcja dla zespołu trenera Andrzeja Kowala.

Ciekawostką jest fakt, że przed przyjściem do ZAKSY, Witczak występował w bełchatowskiej Skrze. Będzie miał więc na swoim koncie występy w trzech najlepszych zespołach polskiej ligi ostatnich lat. Oficjalnie Dominik Witczak został siatkarzem Asseco Resovii 1 grudnia. Z ZAKSY jest wypożyczony do końca sezonu.

Asseco Resovia - Volley Asse-Lennik 3:0 Asseco Resovia - Volley Asse-Lennik 3:0 PATRYK OGORZAŁEK

Dołek mistrza Polski

A świeża krew w Asseco Resovii z pewnością się przyda, bo mistrzowie Polski bardzo źle zaczęli obecny sezon. Na jego starcie już stracili siedem punktów i to wszystkie w swojej hali! W siódmej kolejce ulegli u siebie 2:3 Cuprum Lubin i była to trzecia z rzędu porażka w PlusLidze w hali Podpromie. Takiej złej serii w Rzeszowie nie pamiętają od dawna.

Resoviacy mają problem z własną grą, która opiera się tylko na Bartoszu Kurku. Atakujący reprezentacji Polski zdobywa połowę punktów całego zespołu, a na dłuższą metę nie da rady grać w ten sposób.

Więcej o: