Sport.pl

Jak wracali inni formułowcy, czyli ku pokrzepieniu serc

Ze szpitala, w którym przebywa Robert napływają coraz lepsze wieści, a my powoli, powoli już się uspokajamy i nabieramy coraz większego przekonania, że naszemu kochanemu Bobbiemu uda się wrócić nie tylko do zdrowia, ale i do ścigania. Historia zna podobne przypadki.

Niki Lauda

W 1976 roku austriacki kierowca miał koszmarny wypadek na torze, w którym doznał rozległych poparzeń i uszkodzenia płuc. Nikt nie myślał wówczas o powrocie Laudy do sportu, drżano o jego życie. Lekarzom udało się je uratować, a kierowca wrócił na tor zaledwie 6 tygodni po wypadku. W kolejnym sezonie wywalczył swój drugi w karierze tytuł mistrzowski.

 

- Kubica to twardy facet i wyjdzie z tego bez szwanku dla psychiki. Po moim wypadku, kiedy omal nie spłonąłem żywcem. rokowanie były o wiele gorsze. Ba, lekarze od razu mi powiedzieli, że już nigdy nie będę jeździł, żebym zapomniał o F1. I co? Pięć tygodni później już byłem w bolidzie i wróciłem do gry. Dlatego nie przejmowałby się pierwszymi rokowaniami lekarzy. Po wypadku można wrócić i tego życzę Kubicy z całego serca - powiedział Lauda dzisiejszemu "Super Expressowi".

Alessandro Nannini Alessandro Nannini internet

Alessandro Nannini

W 1990 roku, w tydzień po swoim pierwszym zwycięstwie w karierze, Włoch uczestniczył w wypadku helikoptera w wyniku którego bardzo poważnie zranił ramię, a sprawność w ręce udało się uratować tylko częściowo. Kierowca nie wrócił do ścigania w F1, ale z powodzeniem startował w wyścigach samochodów turystycznych, a później w mistrzostwach FIA GT.

Dziś, na łamach "La Gazzety" były kierowca stwierdza: Jego kontuzja jest zdecydowanie inna od mojej. W końcu nie stracił ramienia, tak jak ja. Robert z całą pewnością wkrótce znów będzie startował na torach.


Mika Hakkinen

Fin uległ poważnemu wypadkowi podczas kwalifikacji do Grand Prix Australii w 1995 roku. Do szpitala trafił w śpiączce, stwierdzono u niego krwotok wewnętrzny i uszkodzenie czaszki. Rehabilitacja przebiegała bardzo pomyślnie, a Fin zdobył tytuł mistrzowski trzy i cztery lata później.

Michael Schumacher Michael Schumacher REUTERS/HEINO KALIS

Michael Schumacher

W 1999 roku w wypadku odniesionym podczas GP Wielkiej Brytanii złamał nogę i opuścił sześć kolejnych wyścigów. Tylko na moment zatrzymało to jego pochód  w stronę miana najbardziej utytułowanego kierowcy F1. W przerwie między występami w Formule (po zakończeniu kariery w 2006) startował w wyścigach motocyklowych, gdzie dwukrotnie ulegał wypadkom. Od zeszłego roku znowu w Formule.

Mark Webber

Kierowca Red Bull Racing doznał skomplikowanego złamania nogi w 2008 roku, kiedy w trakcie wyprawy rowerowej został potrącony przez samochód terenowy. Lekarze wzmocnili mu wówczas kości metalowymi szynami usuniętymi w kolejnym sezonie. Webbo wrócił szybko i skutecznie, a dziś takie zdarzenia jak okropnie wyglądająca kraksa z Kovalainenem z zeszłego sezonu czy też fakt jazdy ze złamaną ręką, nie robią na nim większego wrażenia.

Felipe Massa

Wypadek Massy z GP Węgier z 2009 roku wciąż mamy świeżo w głowach. Felipe uszkodził oko i kości czaszki, w rezultacie czego opuścił resztę sezonu. W 2010 roku powrócił do ścigania i cały czas jest w gronie najlepszych kierowców F1.

- Wszystkie moje myśli są w tak trudnym momencie z Robertem. Sam doświadczyłem takiej sytuacji i nauczyłem się, jak ważne jest poczuć tak ogromne wsparcie od rodziny i przyjaciół. Modlę się, żeby wszystko było dobrze i Robert wrócił do zdrowia - napisał kierowca Ferrari w oświadczeniu tuż po wypadku Roberta.

Robert Kubica

O czym zapewne zdążyłyście już przeczytać od niedzieli tysiąc szesnaście razy, sam Robert w przeszłości również nie ustrzegł się wypadków. Najbardziej pamiętamy masakrycznie wyglądającą kraksę z GP Kanady z 2007 roku, ale o wiele bardziej poważny w skutkach był wypadek drogowy, w którym Kubica uczestniczył w 2003 roku. W jego wyniku kierowca złamał prawą rękę, do której wstawiono mu wówczas słynnych już 18 śrub. Podczas gdy lekarze przewidywali 3-miesięczną rehabilitację, Robert do bolidu serii F3 wrócił już po 4 tygodniach po czym wygrał wyścig.

Bobby wróci, zobaczycie.

ruby blue

 

P.S: Jeśli kiedykolwiek napiszemy jeszcze, że Fernando Alonso ma zły charakter, uderzcie nas w twarz.

 

P.S2:

 

Więcej o: