Sport.pl

Za nami pierwsze półfinały Plusligi

Zacięta rywalizacja sportowa stanęła jednak w cieniu koszmarnej kontuzji Oliega Achrema i fałszywych alarmów matrymonialnych z obozu Jastrzębskiego Węgla.

Asseco Resovia Rzeszów - Zaksa Kędzierzyn Koźle 2:3 i 2:3

Niestety, gdzie zażarta walka, tam  i ofiary. W trzecim secie pierwszego pojedynku między Zaksą a Resovią, kapitan mistrzów Polski po jednym z ataków upadł na boisko zwijając się z bólu. Halę opuścił na noszach i jasnym stało się, że mamy do czynienia z poważnym urazem. Pierwsze diagnozy mówią o zerwanym więzadle krzyżowym i półrocznej przerwie. Taki obrót spraw mocno podłamał Rzeszowian, którzy mimo walki do końca ostatecznie musieli uznać wyższość gości.

Nie ma co szukać usprawiedliwienia, ale dla Resovi Alek jest jednym z ważniejszych ogniw. Pewnie to miało też wpływ na postawę całego zespołu w dalszej części spotkania i ostateczną porażkę. Wszyscy byli mimo wszystko gdzieś przy kontuzji Alka. Trzymamy za niego kciuki, żeby szybko wracał do zdrowia - napisał na swoim blogu po meczu Krzysztof Ignaczak.

Od wyrazów troski i życzeń szybkiego powrotu do zdrowia swoją wypowiedź na konferencji prasowej rozpoczął trener drużyny przeciwnej Sebastian Świderski, a wyrazy wsparcia płyną dla Oliega również zza granicy:

Nas najbardziej urzekły jednak życzenia od najmłodszych fanów Resovii:

[fot.facebook.com/assecoresovia.sa]

Fragmenty wspomnianej konferencji przeplatana urywkami z meczów obejrzeć możecie na AssecoResovia.TV:

Brak Achrema był bardzo odczuwalny również podczas drugiego pojedynku półfinałowego, tym razem już bardziej od strony czysto sportowej. Mistrzom Polski zdecydowanie brakło siły rażenia na siatce. Kroku świetnie dysponowanym Kooyowi i Witczakowi był w stanie dotrzymać tylko Peter Veres, atakujący (Konarski i Schoeps) zdobyli łącznie 15 punktów nie przekraczając 30% skuteczności. W decydującym secie posypał się do tego rzeszowski środek i drugie zwycięstwo Kędzierzynian stało się faktem.

 

04.04.2014 Rzeszow , Hala Podpromie . Pierwszy mecz polfinalu PlusLigi pomiedzy druzynami Asseco Resovia Rzeszow - Zaksa Kedzierzyn - Kozle (2:3) . Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Gazeta  SLOWA KLUCZOWE: Plus Liga PlusLiga asseco resovia rzeszow pilka siatkowa podpromie siatka siatkowka sportFot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

 

Ale oczywiście to jeszcze nie koniec walki, gramy do trzech zwycięstw, a rywalizacja przenosi się teraz do Kędzierzyna. Jak myślicie, mistrzom Polski uda się jeszcze odwrócić jej losy?

I żeby zakończyć wątek Oliega odrobinę pogodniejszym akcentem, przywołamy na koniec wypowiedź lekarza zespołu z Rzeszowa.

Ortopedia poszła bardzo do przodu, jeśli chodzi o zabiegi naprawcze i rehabilitację po nich. To też dużo zależy od człowieka. Alek jest bardzo zdyscyplinowany, ma ogromną wolę, chęć walki, powrotu do formy. On sobie da radę. Jego czas skrócony będzie do minimum. Ale jaki to będzie czas, trudno teraz powiedzieć - mówi Artur Harmata.  -  Poczekajmy na potwierdzenie diagnozy i wtedy zastanowimy się, gdzie będzie ewentualnie zabieg operacyjny  - dodaje.

Olieg, trzymaj się!

PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:2

Pasjonujące pięciosetowe widowisko obejrzeli również w niedzielę kibice w Bełchatowie. Były iskry pod siatką, dyskusje z sędziami, mnóstwo pięknej siatkówki i wyrównanej walki. Aż "czwarty i piąty set ustawił Mariusz, nie było z czego grać" - jak podsumował po meczu rozgrywający gości.

Rzeczywiście, atakujący Skry znów miał swoje show, do którego dołączył się jeszcze zagrywkami Karol Kłos. Nic dziwnego, że bohaterowi spotkania po ostatnim gwizdku uśmiech nie schodził z twarzy.

Największego zamieszania po meczu i tak narobił niezawodny w zdradzaniu sekretów życia prywatnego siatkarzy Jurek Mielewski, który rozmawiając po meczu z Michałem Kubiakiem spytał, czy będzie oglądał ogłaszanie szerokiego składu przez Stephana Antigę (ej serio będzie z tego transmisja? robimy relację!), na odpowiedź odmowną stwierdził, że "żona przekaże". Coś nas ominęło?

Zresztą, nieważne. Dlaczego Michał Kubiak nie będzie oglądać? Bo będzie kąpać dziecko.

Cały wywiad tutaj, a wracają na ziemię, drugi mecz półfinałowy już dziś o 18:00. Jak myślicie, Jastrzębski się odkuje?

Więcej o: